✨️ Jak przezwyciężyć problem z wydawaniem pieniędzy?
Mirki, mam problem od zawsze, jakoś z tym żyłem ale zaczyna przybierać na sile, może ktoś tutaj zmagał się z czymś podobnym?

Od razu zaznaczę że to nie bait, bo pewnie wielu z Was ma odwrotny problem i dla Was byłaby to zaleta. Otóż nie potrafię wydawać pieniędzy.

Za dzieciaka było biednie, na wszystkim oszczędzaliśmy, ciuchy po rodzeństwie, na obiad płatki itp (ale bez patologii w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim jest książka o tym - rzekomo niezla - "Umrzeć z zerem na koncie". Ja dopiero zacząłem ją czytać, więc jeszcze nie mam opinii.
Do tego jest takie coachingowe narzędzie, żeby sobie uświadomić upływ czasu - można w necie znaleźć formatki do wydruku - na kartce masz kwadraciki - w poziomie 51 (tyle ile tygodni w roku), w pionie np. 100 (maksymalny czas życia w latach). To reprezentuje wszystkie tygodnie, jakie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Oszczędzanie jest spoko, ale pomyśl, że na starość nie będziesz miał już tyle sił na cokolwiek. Więc warto wydawać na przyjemności, na zwiedzanie świata, na doświadczanie świata. Co z tą całą kasą zrobisz na starość? Alpaki będziesz hodował? Znałam takiego sknerę, który jeździł po mieście szukając najlepszej promocji na arbuzy. To było śmieszno-straszne. A w ogóle skner nikt niestety nie lubi, ciężko z nimi żyć. Tu odnośnie różowej -
  • Odpowiedz
Dowiedziałem się, że moja psychoterapia jest w nurcie psychodynamicznym. Dla mnie to gunwo. Chodzę już powyżej pół roku, baba wierci dziurę w całym i tyle. Nie polepsza to ani mojego nastroju ani dobrostanu mimo że zjawiam sie tam regularbie i staram sie byc akrywny. Terapia to co waszym zdaniem? (Poszedłem na nią po epizodzie psychozy) #przegryw #psychiatria #psychoterapia #psycholog #terapia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej!
Pytanie do osób które stosowały terapię przy depresji/zaburzeniach lękowych.
Często słyszę że ktoś kilkukrotnie zmieniał terapeutów i zastanawiam się na jakiej podstawie powinno się stwierdzać że dany terapeuta w naszym przypadku jest do zmiany? Zakładając że wybieram z puli po wstępnym odrzuceniu jakiś losowych, nowych czy negatywnie ocenionych specjalistów.
Chodzi tylko o to jak się czuję z danym człowiekiem? Bo zakładając że pilnuje aby dawać do zrozumienia że chce działać praktycznie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
@Morthandir: chodzi o to że mniej więcej wiem jak powinna wyglądać struktura krok po kroku terapii w danym nurcie więc mogę mniej więcej ocenić czy dany terapeuta zakłada jakiś plan działania czy po prostu sobie gadamy. Tylko ze często słyszę aby nie bać się zmienić terapeuty aż trafię na dobrego i zastanawiam się jak to ocenić z punktu widzenia pacjenta że coś jest nie tak.
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@Morthandir: aktualnie cbt. Chodzi o to że jako pacjent na starcie jetem na przegranej pozycji w ocenie skuteczności. A już w ogóle trudne wyjdzie mi się ocenić czy terapia nie jest specjalnie przeciągana bo to właśnie nie jest mechanik że wymieni część i działa. Dużo polega na zaufaniu w dobrą intencję terapeuty a przecież mamy trochę sprzeczne interesy bo ja chce rozwiązać problem jak najszybciej a on nie koniecznie.
A
  • Odpowiedz
@HomelessCrackhead: we wrocławiu nie ma dobrego psychiatryka, na pasteura nie dość, że musisz dostać się po znajomości + mieć skierowanie mimo to i czekasz parę miesięcy, chcieli mi odłożyć wszystkie leki jakie biorę mimo zapewnień, że brałam już wszystko i tylko haloperidol na mnie działa, nie zgodziłam się na to, ale z każdego psychiatryka robią Ci z wypisem pod górkę
  • Odpowiedz
Kiedyś mnie alprazolam nakręcał w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Teraz też nakręca, ale jakąś taką nienawiść do wszystkiego co mnie otacza, a szczególnie systemu który może zapobiec mojej osobistej ludzkiej tragedii, a zapewne tego nie zrobi. No i nie wiem co zrobię, jak się nie uda. Żyć w tym systemie nie zamierzam. System jest do mnie niedostosowany i byłbym największym kukoldem, gdybym normalnie chodził na siłę do pracy. Nie wiem co bym
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@whos_your_daddy_snakegirl:
może i możliwe, ale jak czytam 15 to bardziej prawdopodobne jest że "pacjentka" (o ile w ogóle istnieje a nie zarzutka) sama była jebnięta na punkcie wyszukiwania jebniętych terapeutów
oczywiście też się nie dowiemy gdzie to było, którzy to byli i co odwalili, bo redakcja musiała by napisać dodatkowego prompta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@whos_your_daddy_snakegirl: z jednej strony wygląda na ściemę ale z drugiej strony patrząc od środka jak to środowisko obecnie funkcjonuje i jak większą część tych "specjalistów" jest za brakiem jakichkolwiek regulacji w tym zawodzie to mnie taka historia nie dziwi. Wystarczy szukać specjalistę przez "znany lekarz" by trafić na fajnych freaków, nazywających się psychoterapeutami i leczącym kamieniami czy innym szamaństwem. Kto próbuje w tym zawodzie pracować "zgodnie z wiedzą naukową" i
  • Odpowiedz