Dziś dzień 5 #glodowka #detoks

Wczorajsza reszta dnia minęła dobrze, nie odczuwałem uczucia głodu, byłem jednak na większych zakupach, które następnie wnosiłem na 3 razy na trzecie piętro i po tym maratonie czułem się wyczerpany. Lało się ze mnie niemiłosiernie, musiałem położyć się na 20 minut i odpocząć. Reszta dnia bez szczególnych rewolucji. Położyłem się spać około 22:30 ale znów nie mogłem zasnąć do około 23:20. Noc minęła
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@BadiBAX: smacznego, ale wbrew pozorom nie robią na mnie wrażenia fastfoody nawet podczas głodówki. Codziennie praktycznie przygotowuję posiłki dla żony, która z kolei mimo, że jest bardzo szczupła lubi zjeść jajecznicę na bekonie, czy tosty francuskie. Także obrazek z neta mnie nie złamie mając codziennie do czynienia z jedzeniem i go wąchając :)
  • Odpowiedz
Dziś rozpoczynam 4 dzień oczyszczenia, detoksu, zwanego potocznie #glodowka

Dla niewtajemniczonych, od połowy kwietnia jestem na redukcji, do ubiegłego piątku udało mi się zgubić 14 kg. W piątek postanowiłem zastosować jeszcze wspomagająco oczyszczenie, detoks, który potrwa u mnie prawdopodobnie 6-7 dni, do środy lub czwartku. Głodówka nie ma na celu obniżenia wagi, a oczyszczenie organizmu z toksyn, których nazbierało się dużo, do tego czyszczenie flaków. Mimo diety i trzymania kcal
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

że też wam się chce wierzyć w takie rzeczy


@Pimenistka: no tak, w coś co zostało docenione przez kapitułę nagrody nobla mamy nie wierzyć, natomiast mamy wierzyć w magiczny zastrzyk na grypę od jednej z najbardziej skorumpowanych korporacji świata?
Idź być trollem gdzie indziej.
  • Odpowiedz
@genocidegeneral: generalnie im więcej białka i błonnika oraz mniejszy indeks glikemiczny tym bardziej syci. Zgaduję, że kasza pęczak, bo ma dużo tego i tego jak i wchłania bardzo dużo wody.

Jeśli chodzi o makaron to na pewno bardziej ten pełnoziarnisty
  • Odpowiedz
Waga startowa: 122 kg
Waga obecna: 108 kg

Progres: -14kg

Po dwóch tygodniach zastoju, gdzie waga praktycznie się nie zmieniała na szczęście znowu zaczęła spadać i zgubiłem kolejne 2,5 kg. Co ciekawe przez cały czas trzymałem dietę i kcal, wiec te dwa tygodnie bez progresu trochę mnie przybiły. Na szczęście zdaje się ze wszystko wraca na dobre tory, teraz od wczoraj stosuje jeszcze 3 dniowy post na samej wodzie żeby przeczyścić bebechy, wiec pewnie zejdzie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WesolyPonurnik zgadza się, ale zawsze wtedy pojawiają się myśli: a może robię coś źle? Może organizm potrzebuje już mniej kcal? I człowiek zaczyna kombinować. Ale tak, ten efekt jednorazowo może trwać nawet do miesiąca
  • Odpowiedz
@Asterka_Boza: Huberman mówił że najlepiej tłuszcz spalać, ZARAZ po przebudzeniu wsiadając np. na rowerek stacjonarny albo orbitrek, i n------a jakby cię gonił ktoś że strzykawką trucizny którą chce Ci wstrzyknąć
Organizm po nocy najbardziej będzie reagował, sam zamierzam to sobie zrobic, a potem jeszcze tak do 10 rano na basen skoczyć

Jakie miałeś objawy na tarczycę? Zastanawiam się czy jak mi się robią takie żółte plamy na ciele coś typu
  • Odpowiedz
Ehh, gorszy okres w życiu spowodował że mimo #dieta zacząłem szukać odskoczni w jedzeniu i w ciągu ostatnich 2 tygodni miałem 7 dni w których wskoczyłem na około 6-7 tys kalorii ze śmieciowego żarcia (normalnie jem 2300-2500, zbiłem tak z 130 do 80kg). Nie mam dostępu do wagi przez najbliższe 2 tygodnie więc nie wiem ile przybyło (może to i lepiej, bo widzę jak mocno podlało mnie wodą, a większość
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

od 1 stycznia do dzisiaj -9kg. Z 99kg na 90kg. Zero cwiczen, tylko zmiana nawykow zywieniowych, po prostu wpier_dalanie mniej. Pierwsze dwa miesiace liczenie wszystkich kcal aby sie nauczyc co ile ma plus minus. Takze nie trzeba biegac kilometrow, micha przedewszystkim.

#odchudzanie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mcsQ: I to jest piękne żyćko! Ćwiczysz coś siłowo? I w ogóle do jakiej wagi docelowo chciałbyś zjechać?
Najlepszy jest już ten moment jak kończysz z redukcją, a zostają z tobą zdrowe nawyki żywieniowe. Kalorie szacujesz sobie laserem z oczu, wiesz jak szamać żeby nie przytyć. A nawet jak przytyjesz ten kilogram, czy dwa - znasz wszystkie potrzebne narzędzia żeby zadziałać z mechanizmem autokorekty i te kilogramy zgubić.
  • Odpowiedz
@mcsQ: lepiej jest jednak trochę ruchu dorzucić, wcale nie chodzi o kalorie a o polepszenie krążenia, właśnie ciśnienia i troszeczkę metabolizmu. Ale nie bieganie.
  • Odpowiedz
W NTFY świętujemy Dzień Biegania specjalnym kodem rabatowym!

Witajcie ponownie Mireczki i Mirabelki!

Z okazji Dna Biegania oraz objęcia patronatu nad biegiem Nice To Fit You Warszawska Dycha (24 września, więcej informacji wkróce!), mamy dla Was specjalny kod rabatowy.

Wystarczy,
NiceToFit_You - W NTFY świętujemy Dzień Biegania specjalnym kodem rabatowym!

Witajci...

źródło: dycha

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@GodComplex a ile chciałbyś schudnąć w tydzień? 0.8kg to bardzo dobry wynik. Jeśli chcesz zrobić zdrową redukcję to przygotuj się maraton, nie sprint ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
#odchudzanie #dieta #czytajzwykopem #psychologia #rozwojosobisty

Znacie jakieś fajne książki o odchudzaniu żeby poukładać sobie w głowie, pewne sprawy związane z jedzeniem.
Bardziej chodzi o aspekt psychologiczny, wytrwałość, motywacje i dyscyplinę, może inne spojrzenie na temat jedzenia i odchudzania, zdrowego odżywiania.
Może macie coś coś wam pomogło, lub jest warte polecenia.

Dodam
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach