• 10
@Fala_Magnezu: Tutaj jest problem. Nigdy wcześniej w znanej historii świata nie było takiej sytuacji jak panuje obecnie.
100 lat temu samotny stary kawaler żył kątem u rodziny, ginął na wojnie, umierał na zapalenie płuc przed 40stką itp. W każdym razie żył między ludźmi, bo inaczej nie było szans żyć w ogóle.
Obecnie atomizacja, relatywnie dobre warunki życia, emerytury, zasiłki i inne "osiągnięcia cywilizacyjne" powoduję, że nawet członkowie rodziny mogą nie
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: czyli starych kawalerów generalnie nie było bo ginęli przed osiągnięciem starości, a dzięki wojnom był niedobór ogólny mężczyzn więc witaminki nie miały prawa wybrzydzać. Była bieda więc ludzie trzymali się w kupie, nie było atomizacji ani zabezpieczenia na starość.
  • Odpowiedz
  • 2
@potworniak: tak tylko słowem zakończenia: Nawet gdybyśmy widzieli rzeczywistość 0-1 nie zdefiniowaną przez filtry (co nie jest w żaden sposób możliwe), to jeśli brutalna prawda miałaby niweczyć jakiekolwiek przyszłe działanie, wtedy nie jest to funkcjonalne. Bierność ratuje twoje obecne zasoby energetyczne, lecz tym samym zabiera szansę na poprawę sytuacji i efekt kumulacji potencjalnych dobrych wyborów w przyszlosci.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al-3_x: niestety prawie nikt nie myśli jak i co wpływa na społeczeństwo, liczą sie tylko emocje i atrakcyjność, bardzo często bez pokrycia i to nie w materialnych wartościach, np w kwestii charakteru, emocjonalnej stabilności, spójności charakteru.
  • Odpowiedz
Rozważałam sobie czy istnieje trzecia droga w filozofii. No bo albo jest uznanie, że Fundamentem bytu jest Świadomość - albo materia. No i nie ma. Wszystko redukuje się do tych dwóch.

Np. teizm uznaje, że Fundament bytu to Świadomość, która stworzyła materię.
Np. ateizm uznaje, że Fundament bytu to "materia", "natura", z których przypadkiem wyłoniła się świadomość.

Także to nie jest kwestia, że jest wiele dróg - są dwie.
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pioter_Polanski: a skąd pewność, że nie przebiegają całkowicie nieświadomie, a to, co nazywamy świadomym nie jest interpretacją post factum? O tym wyżej pisałem. Przykładowo teraz myślisz, co napisać, ale może być tak, że już nieświadomie podjąłeś decyzję, a teraz tylko to interpretujesz, że dokonujesz wyboru, co będziesz pisał. Byłby problem, gdyby się okazało, że tak faktycznie jest, bo wtedy jak skazywalibyśmy ludzi za przestępstwa?
  • Odpowiedz
Prawo jest abstrakcyjne. To norma. Założenie, że człowiek ma wolną wolę to również abstrakcja przyjmowana na potrzebę zweryfikowana, czy zachowanie wchodzi w zakres danej normy.


@ja-jesio-ne: no, jak najbardziej się zgadzam z tym - przyjmowana jest pewna sprawczość, przypisywanie decyzji danej osobie, mimo ze nie jest ona winna właśnie w takim filozoficznym znaczeniu. Natomiast w tle działa rzeczywistość gdzie nie istnieją abstrakcje, tylko bardzo złożone systemy wzajemnych oddziaływań, praw fizyki,
  • Odpowiedz
#fizyka #filozofia
Sygnały z otoczenia docierają do świadomości człowieka z opóźnieniem 0,5s.
To oznacza, że samochód jadący z prędkością 100 km/h jest w rzeczywistości o 15 metrów dalej niż świadomie go postrzegamy.
To powyższe nie do końca jest prawdą, ponieważ zanim mózg świadomie wyświetli nam obraz samochodu, ekstrapoluje jego ruch na dodatkowe 300 ms.
To oznacza, że iluzja, którą nam sprzedaje jest 0,5 - 0,3 = 0,2 sekundy opóźniona względem rzeczywistości.
Samochód w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kochać Boga znaczy nie mieć swego ja, być tym, który nie ma umysłu, stać się „umarłym człowiekiem", wolnym od zawężających motywacji świadomości. „Dzień dobry” kogoś takiego nie ma w sobie żadnego ludzkiego elementu jakiegoś ustalonego interesu. Gdy zostaje zapytany, odpowiada. Kiedy jest głodny, je. Ujmując to powierzchownie, jest on człowiekiem pierwotnym, przychodzącym wprost od natury, nie obciążonym żadnymi skomplikowanymi ideologiami współczesnego, cywilizowanego człowieka. Ale jakże bogate jest jego życie wewnętrzne! Ponieważ jest
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandyBobandy: Nie ma boga, bo nie ma oddzielnego 'ja' które mogłoby w niego wierzyć. Jest tylko jedna wspólna rzeczywistość którą możesz nazywać Bogiem i z poziomu świadomej jednostki wchodzić z nią w relację. To jest dosłownie relacja 'syn boży' - 'bóg ojciec' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@analboss: problem w tym, że w systemie kapitalistycznym najlepiej jakby nie było dzieci (bo kosztują), a w zamian nowi ludzie się spawnowali tak mniej więcej w wieku 25+ (migranci).
  • Odpowiedz