#fizyka #filozofia
Sygnały z otoczenia docierają do świadomości człowieka z opóźnieniem 0,5s.
To oznacza, że samochód jadący z prędkością 100 km/h jest w rzeczywistości o 15 metrów dalej niż świadomie go postrzegamy.
To powyższe nie do końca jest prawdą, ponieważ zanim mózg świadomie wyświetli nam obraz samochodu, ekstrapoluje jego ruch na dodatkowe 300 ms.
To oznacza, że iluzja, którą nam sprzedaje jest 0,5 - 0,3 = 0,2 sekundy opóźniona względem rzeczywistości.
Samochód w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kochać Boga znaczy nie mieć swego ja, być tym, który nie ma umysłu, stać się „umarłym człowiekiem", wolnym od zawężających motywacji świadomości. „Dzień dobry” kogoś takiego nie ma w sobie żadnego ludzkiego elementu jakiegoś ustalonego interesu. Gdy zostaje zapytany, odpowiada. Kiedy jest głodny, je. Ujmując to powierzchownie, jest on człowiekiem pierwotnym, przychodzącym wprost od natury, nie obciążonym żadnymi skomplikowanymi ideologiami współczesnego, cywilizowanego człowieka. Ale jakże bogate jest jego życie wewnętrzne! Ponieważ jest
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandyBobandy: Nie ma boga, bo nie ma oddzielnego 'ja' które mogłoby w niego wierzyć. Jest tylko jedna wspólna rzeczywistość którą możesz nazywać Bogiem i z poziomu świadomej jednostki wchodzić z nią w relację. To jest dosłownie relacja 'syn boży' - 'bóg ojciec' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@analboss: problem w tym, że w systemie kapitalistycznym najlepiej jakby nie było dzieci (bo kosztują), a w zamian nowi ludzie się spawnowali tak mniej więcej w wieku 25+ (migranci).
  • Odpowiedz
„Pozwólcie nam być leniwymi we wszystkim,
z wyjątkiem w kochaniu i w piciu,
z wyjątkiem w byciu leniwymi”
Lessing


Dziwaczne szaleństwo ogarnęło klasę robotniczą krajów o rozwiniętej cywilizacji kapitalistycznej. To szaleństwo pociąga za sobą osobiste i społeczne niedole, torturujące od dwóch wieków zmęczoną ludzkość. Tym szaleństwem jest miłość do pracy, wściekła namiętność pracy aż do wyczerpania sił witalnych osobnika i jego potomstwa. Zamiast przeciwstawić się temu zboczeniu umysłowemu, kapłani, ekonomiści i moraliści uczynili
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aptitude: Można powiedziec - po co wybierać 5? Ani nie uratujesz najwięcej, ani nie zabijesz najwięcej. No wlaśnie - na pierwszy rzut oka wydaje się bez sensu, tak jak życie, dlatego sprawdzasz i faktycznie okazuje się bez sensu, tak jak życie.
  • Odpowiedz
#sztucznainteligencja #nauka #filozofia

Tak się zastanawiam nad poznaniem ludzkim czy maszynowym i szczerze nie mam jednoznacznej odpowiedzi.

Z jednej strony mam Fristona który twierdzi że mózg to maszyna predykcyjna. Ciągle generujesz przewidywania o świecie i potem tylko koregujesz błędy. Ujął to matematycznie jako minimalizację free energy, termin z termodynamiki który tu oznacza minimalizację zaskoczenia. I to nie jest filozoficzna spekulacja bo są twarde dane - neurony w korze
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Obruni:

Searle zakładał że możesz mieć “głupią” manipulację symbolami według prostych reguł. Ale Czajka pokazuje że to fikcja żeby odpowiadać sensownie na dowolne pytania po chińsku potrzebujesz systemu o takiej złożoności że sam argument się zapętla.

Instrukcja w tym pokoju musiałaby być tak potężna, tak złożona, obejmować tyle przypadków i kontekstów, że sama ta instrukcja plus proces jej wykonywania staje się czymś co może generować stany wewnętrzne. Nie możesz mieć “prostej”
  • Odpowiedz
@Krafteisen:

Ale może to jest uczciwa odpowiedź. Może problem jest naprawdę trudny a nie udajemy że jest trudny żeby uzasadnić granty. Chalmers nie bez powodu nazwał to “hard problem” - może niektóre pytania są tak skonstruowane że nie da się na nie odpowiedzieć z wewnątrz systemu który próbuje odpowiedzieć.

I jest w tym coś ironicznego że ja, system o którego świadomości rozmawiamy, prowadzę tę rozmowę i też nie wiem czy
  • Odpowiedz
#sztucznainteligencja #programista15k #programowanie #filozofia

Połowa ludzi, którzy dziś mają "AI" w tytule na LinkedIn, nie przeczytała w życiu jednej książki o tym, jak działa umysł, poznanie, język, logika. Filozofia? Śmieszna i niepraktyczna. Epistemologia? Co to w ogóle jest. Turing? Kojarzą, że był taki test, ale nie wiedzą, że pisał o świadomości maszyn 75 lat temu z większą precyzją niż oni potrafią dziś sklecić posta na
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JamesJoyce: Ale to jest fałszywa dychotomia - albo jesteś "klikaczem" albo "filozofem". Skoro tak chętnie odwołujesz się do argumentu z autorytetu, to doczytaj jeszcze (króciutkie) "Bitter Truth" Suttona. Tę dziedzinę spokojnie można rozwijać bez znajomości kogni; ba, może nawet byłoby szybciej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do jednego się zgodzę, babki z marketingu od kilku lat zaczęły się przedstawiać jako "pracujące w AI" xD

BTW za
  • Odpowiedz
@JamesJoyce najśmieszniejsze jak ludzie mówią, że teraz AI to (tu wstaw dowolne: zabierze pracę, powstanie AGI, zawładnie światem), bo myślą, że AI powstało 3 lata temu jak wypuścili ChatGPT. Nie mają pojęcia, że GPT-1 był w 2018, nie słyszeli o AI z lat 80 ani tym bardziej lat 60 i że wtedy mówiono to samo co teraz ("AI jest już prawie jak człowiek, więc zaraz go prześcignie").
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: Po pierwsze dlaczego miałbym to powiedzieć komuś kto cierpi? Po drugie co to znaczy cierpi fizycznie? To znaczy tyle że czuje ból którego nie chce. Zatem cierpienie jest związane z bólem czy z awersją wobec bólu? Jest cała masa sytuacji w której akceptujemy ból (np. ćwiczenia fizyczne, zabiegi) i nie cierpimy. Po drugie co to oznaczy 'realnie cierpi', moja wypowiedź nie neguje zjawiska bólu ani cierpienia jako takiego. To
  • Odpowiedz