Czasami spotykam się z radą, że dobrze jest się nudzić, bo wtedy robimy w naszej głowie więcej wolnego miejsca na ciekawsze pomysły/zajęcia. W sensie takim, że jak się nudzisz i nic nie robisz, nie rozpraszasz się co chwila różnymi bodźcami, to tym łatwiej do ciebie przyjdzie sam jakiś pomysł/chęć/zajawka/jak zwał tak zwał.

Sprawdzaliście to u siebie? Wydaje mi się, że to tylko na papierze brzmi dobrze. Mi się wydaję, że gdy zostawiamy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: ja nienawidzę i od jakiegoś czasu, na całe szczęście, wydaję mi się, że nie potrafię się nudzić. Nudzenie się powodowało u mnie, zamiast zwiększenia produktywności, analizowanie błędów, tego co mogłem zrobić w zyciu lepiej. Był taki moment jakiś czas temu jak odstawiłem facebooka i zminimalizowalem używanie instagrama. Wtedy czułem w jakimś stopniu nudę, w takich krótkich wolnych chwilach w których byłem w domu. Teraz szukam sobie prostych mało angażujących
  • Odpowiedz
@telegazeciarz: ja zauważyłam, że odkąd wszystko zapisuję w kalendarzu na liście do zrobienia, planuję z góry i od razu zapisuję wszystkie ważne rzeczy, to mam zdecydowanie więcej kreatywnych pomysłów. Z jednej strony masz wyrzut dopaminy za każdym razem, gdy wykreślasz zrobione rzeczy i to napędza chęć do działania, z drugiej strony mózg nie musi trzymać w pamięci np. "trzeba kupić ziemniaki" lub że ma fajny pomysł, tylko robi swoje w
  • Odpowiedz
Siema Mirki z tagów #korposwiat #produktywnosc i #biohacking.

Zauważyliście, jak potężnie poranne scrollowanie telefonu potrafi rozwalić focus na resztę dnia? Człowiek wstaje, od razu odpala powiadomienia, maile, social media i zanim w ogóle wyjdzie z łóżka, mózg dostaje strzał kortyzolu i dopaminy. Efekt? Wchodzisz w tryb czysto reaktywny – stres i gaszenie pożarów do końca dnia, a podświadomość programuje się na chaos.

Mózg zaraz po przebudzeniu
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@padredidzagne: Szacunek za merytoryczną odpowiedź i poświęcony czas! Cieszę się, że punkty 1 i 2 wydały Ci się wartościowe (RAS to faktycznie fascynujący temat).

Co do Ad. 3 – masz pełną rację i absolutnie szanuję to podejście. Mudry w e-booku są potraktowane wyłącznie jako fizyczna kotwica psychologiczna (tzw. anchoring), czyli proste gesty dłoni, które pomagają ciału wejść w stan skupienia poprzez powtarzalny nawyk (coś jak rytuały przedwykonawcze u sportowców). Żadnej
  • Odpowiedz
do rozwiązania konfliktu pomiędzy umysłem podświadomym, a świadomością.


@Feijoa: buddyzm to taki wielowarstwowy system - gdzie wyobrażenia tych "celów" do których buddyzm czy buddysta dąży, szczególnie "ostatecznych celów" mocno ewoluuje wraz z kolejnymi etapami na ścieżce rozwoju. Ta psychoterapeutyczna część to taki dość wczesny etap moim zdaniem. Rozwiązujesz wspomniany konflikt pod- i świadomości, możesz rozumieć więcej i rozwijać się dalej :) Ten ostateczny cel przedstawiony przez Ajahna w poście opa,
  • Odpowiedz