Wpis z mikrobloga

Kochać Boga znaczy nie mieć swego ja, być tym, który nie ma umysłu, stać się „umarłym człowiekiem", wolnym od zawężających motywacji świadomości. „Dzień dobry” kogoś takiego nie ma w sobie żadnego ludzkiego elementu jakiegoś ustalonego interesu. Gdy zostaje zapytany, odpowiada. Kiedy jest głodny, je. Ujmując to powierzchownie, jest on człowiekiem pierwotnym, przychodzącym wprost od natury, nie obciążonym żadnymi skomplikowanymi ideologiami współczesnego, cywilizowanego człowieka. Ale jakże bogate jest jego życie wewnętrzne! Ponieważ jest ono w bezpośredniej łączności z wielką nieświadomością.

Daisetz T. Suzuki, „Wykłady o buddyzmie zen”

#buddyzm #zen #chrzescijanstwo #bog #religia #medytacja #hinduizm #buddyzmnadzis #filozofia
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandyBobandy: Nie ma boga, bo nie ma oddzielnego 'ja' które mogłoby w niego wierzyć. Jest tylko jedna wspólna rzeczywistość którą możesz nazywać Bogiem i z poziomu świadomej jednostki wchodzić z nią w relację. To jest dosłownie relacja 'syn boży' - 'bóg ojciec' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@RandyBobandy: Oczywiście wszystko rozbija się o definicję ale w naszym zachodnim rozumieniu dewy łatwiej porównać jest do aniołów bo to nadal uwarunkowane formy istnienia. To zupełnie inny model i nie przyłożysz 1:1 dewy do boga religii Abrahamowych.

Budda polemizował z poglądami na temat boga stwórcy 'Brahmy' ale to była polemika z wedyjskim punktem widzenia czyli bóg jako najwyższa kosmiczna istota, nie absolutny fundament bytu. Chrześcijanie mają tendencję do tego typu
  • Odpowiedz
  • 0
@RandyBobandy: I tak, i nie.
Mistrz zen Brad Warner zatytułował jedną ze swoich książek "Bóg nie istnieje i jest zawsze z tobą".
Uwielbiam ten tytuł, bo to jest właśnie cały buddyzm :)
"Ale jest jedna rzecz, która zawsze pozostaje jasna.
Jest czysta i jasna, niezależna od życia i śmierci.
Co jest tą jedną czystą i jasną rzeczą?"
  • Odpowiedz
  • 1
@ukojenie: to, że ukradli ten tag do czegoś, co nie ma nic wspólnego z jego pierwotnym przeznaczeniem (bo na początku tag #zen faktycznie dotyczył zenu, i tak powinno zostać), to nie powód żeby z niego zrezygnować.
Niech z niego rezygnują ci co go ukradli :)
  • Odpowiedz
@raj: To nie trolling, w buddyzmie boga nie ma, i przede wszystkim boga w nim nie potrzeba, a jeśli ludzie, którzy byli indoktrynowani chrześcijaństwem (czyli jak większość ludzi na zachodzie, bo to oni na siłę próbują zrobić z buddyzmu religię teistyczną) nie potrafią sobie z tym poradzić, to ich problem ¯\(ツ)/¯

ale to raczej nie jest temat do trollowania.


No właśnie, najwyższy czas przestać trollować buddyzm bredzeniem o bogu.
  • Odpowiedz