widze pojawila sie bardzo ciekawa pozycja dla fanow #antynatalizm i przy okazji #filozofia plus #ksiazki

DAVID BENATAR „Najlepiej — nie urodzić się”

O KSIĄŻCE

Większość ludzi wierzy, że przyjście na świat było dla nich albo korzyścią, albo przynajmniej nie stanowiło dla nich krzywdy. Zatem, jeśli kiedykolwiek zastanawiają się, czy powinni powoływać do życia innych, zakładają, że nie wyrządzą im krzywdy. „Najlepiej – nie urodzić” się podważa to założenie. David Benatar dowodzi, że
#6 Osiągnąć doskonałość!

Nikt doskonałym się nie rodzi, lecz dzień każdy do doskonałości przybliża tak nasze osoby, jak i nasze powołanie - aż w końcu osiąga się pełność, aż wykształcą się wszystkie zdolności i wszelka dobra właściwość się rozwinie. Osiągniętą pełność poznaje się po tym, że smak się wysubtelnia, myśl zyskuje na wzniosłości, a wola się oczyszcza. Wielu nigdy nie osiąga tej pełni, zawsze im coś będzie brakować; inni zaś późno dochodzą
Chociaż wizja sukcesu, władzy i góry pieniędzy wiecznie nas kusi, wcielenie jej w życie może wymagać zapłacenia wysokiej ceny odpodmiotowienia. Czy wartość kariery potrafi zrównoważyć konsekwencje przekształcenia się w człowieka-funkcję? Aby odpowiedzieć na to pytanie, w tym tygodniu odwołałem się do filmu Toni Erdmann (2016) i jednej uwagi Fryderyka Nietzschego.

Odnośnik do wpisu: Defunkcjonalizacja podmiotu

---
Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii i miłośnikiem kina. Prowadzę bloga
źródło: comment_1641118838vDpMuXD7hC0HKKK8tAfieA.jpg
Jeżeli kogoś ominął ten wpis to polecam, dla mnie jeden z najlepszych na jakie trafiłem na wykopie przez ponad 10 lat przebywania tutaj:

Największa iluzja stworzona kiedykolwiek przez zwierzę. Traktat o przekleństwie świadomości swojego istnienia

https://www.wykop.pl/wpis/58123743/najwieksza-iluzja-stworzona-kiedykolwiek-przez-zwi/

#filozofia #astronomia #astrofizyka #nihilizm #ateizm #rozwazania #smierc #nauka #wszechswiat #religia #socjologia #spoleczenstwo
źródło: comment_1641060018yT6HuNHLoeCnYosQoPpLDW.jpg
@enforcer: taki se, niespecjalnie wyróżnia się spośród podobnych, chyba że długością, a końcówka z koronawirusem już kompletnie słaba. jak dla mnie to lanie wody które by można streścić w jednym zdaniu bez żadnej straty.
@enforcer: jeśli już tagujesz "filozofia", to pozwolę sobie na pewien offtop, bo wiem, że na tym tagu siedzi kilka mirków dość zaawansowanych w kminie typu "filozofia".

Pamiętam jak dziś, kiedy siedziałem w liceum w pierwszej klasie i tego typu światopogląd bardzo do mnie przemawiał (taki, tj. entry level zapffe ripoff). Wydawało mi się, że to jest jakaś jedyna prawdziwa filozofia czy coś takiego - że z faktu istnienia jakiejś entropii, nieuchronnej
Kurde Mirki. Mam ze sobą taki problem, że nie umiem dać się ponieść fali życia i układowi limbicznemu. Każda moja decyzja wynika z analizy, samokontroli i kalkulacji.

Mogę użyć świetnego porównania siebie do takiego znajomego, który ma ksywę diabeł. Jego życie to sinusoida. Tutaj weźmie całą wypłatę, tu pójdzie zachlać, poruchać, wpadnie w długi, potem z nich wyjdzie. Weźmie kumpli taksówkę, pojedzie na burdele, automaty hazardowe, potem do Belgii na Szparagi się
#5 Umieć być niezbędnym!

Bożka nie stwarza ten, kto go rzeźbi i pozłaca, lecz ten, kto się doń modli. Kto mądry - woli, by go ludzie potrzebowali, niż by mu byli wdzięczni. Prowadzić ludzi na pasku nadziei - oto rozum człowieka znającego świat. Liczyć na wdzięczność to naiwność, bo nadzieja ma pamięć doskonałą, wdzięczność zaś łatwo zapomina. Silniej jest z Tobą związany ten, kto żywi niespełnione jeszcze nadzieje, niż ten, którego zwiążesz
“Piękno” to chyba jedno z takich spowszedniałych słów i terminów, nad którymi jeżeli się zatrzyma, trochę je “poobraca” i się im przyjrzy, to dojdzie się do wniosku, że używa się ich zbyt często i w stosunku do rzeczy, które na to określenie nie zasługują. Jest w pięknie pewien nieodłączny element sacrum, czegoś, co odbiorcę przerasta, a co jednocześnie jest podatne na zbezczeszczenie. Piękno nas porusza, ale w sposób odmienny od rzeczy w
źródło: comment_1640873693lscizv97LqzHqRXpPz2RJR.jpg
@YacaFisalu: cytat po prawej stronie krzywej jest dokładnie z tej książki - aczkolwiek to parafraza innego cytatu, w całości autor pisze tak:

"Istnieje pociągający pogląd na temat piękna, pochodzący od Platona i od Plotyna, który następnie różnymi drogami przeniknął do chrześcijańskiej teologii. Zgodnie z nim piękno jest wartością ostateczną - czymś do czego dążymy dla niego samego, nie potrzebując żadnego dodatkowego uzasadnienia"

... a następnie z tym podejściem polemizuje ;)
No mylący, ale za to jak pięknie poklepujący po pleckach freethinkerów odnajdujących w tym memie uzasadnienie do odczuwania wyższości nad innymi ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Snuffkin: Nie ma opcji. Generalnie wśród miłośników filozofii klasycznej nie występuje zjawisko freethinkerów, bo tego typu postawa jest zupełnie sprzeczna z jej duchem. A wśród miłośników poważnej filozofii w ogóle, ciężko znaleźć ludzi nierozmiłowanych w filozofii klasycznej, nawet jeśli się z nią
Rewolucja w modzie jest bardzo potrzebna!
Wmawiają nam, że jeśli chodzi o ubranie to mamy pytać "jak to wygląda" i to właściwie jedyne pytanie jakie mamy zadać. Międzynarodowe, bezwzględne koncerny zrobiły bardzo wiele, żeby wychować sobie pokolenie idiotów- bezmyślne bydło konsumpcyjne, napędzające im (czyli małej grupie właścicieli i zarządu) wielkie pieniądze niszcząc zdrowie ludzi produkujących te ubrania np. w Bangladeszu, środowisko naturalne całego świata i zdrowie i samopoczucie tych co tą chemię
źródło: comment_1640681480AhcCgChEbfUE0RwjiGs0Ku.jpg
@nowyjesttu: A może wrócić do tego co było? produkcja głównie z lokalnych materiałów, co zresztą można robić ręcznie, a dziś jednocześnie wydajnie, w polsce królował len, konopie, oraz wełna z owiec. Wystarczy rozejrzeć się jak te rynek aż po same surowce został zniszczony. W mniej zniszczonych krajach, nadal ludzie mieszkają w wapniowo-drewnianych domach, a na podwórku zagroda z ok 3 owcami, zapewnienie jedzenia i odzieży na 2 lata.
Chociaż sądzimy, że fotografia pozwala nam na walkę z czasem, jest to wierna sojuszniczka przemijania. Pozornie utrwalając dawne wydarzenie, tak naprawdę utrwala ona zapadanie chwili w nicość. W rezultacie patrząc na zdjęcie, przywołujemy coś, co już nigdy nie wróci.

W tym tygodniu odwołałem się do tajskiego filmu '36' Nawapola Thamrongrattanarita (2012) oraz kilku uwag Rolanda Barthesa na temat filozoficznych aspektów fotografii. Zapraszam do czytania.

Odnośnik do wpisu: 36

---
Nazywam się Jakub
źródło: comment_1640509837JkU6NdjxkVZBeVy7cORz6B.jpg
@CzajkaRuchajka: Rozumiem. Pewnie w jakimś sensie możemy w ten sposób powrócić do przeszłości - ale bardziej symbolicznym. Ponownie pogrążyć się w danym doświadczeniu - chociaż teraz nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem wyobraźni, pamięci. Przy okazji przygotowywania tekstu skupiałem się trochę na czymś innym: na tym, że każda chwila jest unikalna, a fotografia wydobywa to na jaw. To znaczy, że nawet jeśli odtworzymy jakąś sytuację z przeszłości, ponownie odwiedzimy dane miejsce lub
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
LIBERTARIANIZM JAKO ODRUTKA NA ETATYZM DNIA CODZIENNEGO

Kiedy zacząłem bardziej zwracać uwagę na ten nurt polityczny, jak i pewną zawartą w nim filozofię życiową, pogląd na świat-zauważyłem ciekawą rzecz.

Otóż doniesienia ze świata polityki, i cały ten dyskurs publiczny głównego nurtu-zwłaszcza w polskim kraju-przypomina trochę świąteczne potrawy. Oraz świąteczną atmosferę oficjalnych spotkań.

Jest to to ciężkostrawne i rozdymające, oraz powoduje pewne ospanie, przytępienie umysłu.

Tak, iż wszelkie dyskusje (nawet z najbliższymi bliskimi)-stają
źródło: comment_16404700072CNXT9vbu70XanfCqGYedt.jpg
Dlaczego w dzieciństwie człowiek czuje się lepiej na trzeźwo niż w dorosłości po narkotykach?

Jak byłem dzieckiem to pamiętam ten stan jako nieustannie buzujące endorfiny i ciarki z tyłu głowy, czułem takie wewnętrzne piękno, głębię świata i szczęście. Gdzieś tak do 25 roku życia.

Teraz mam 29 lat i wszystko jest do dupy, nie biorę nic i nie piję alkoholu, ale sporadycznie, raz na pół roku coś zarzucę to stan jest i
Bolesna prawda nie do zaakceptowania dla ateistow jest taka ze ateizm jest tak samo religijny jak religie, tylko ze nia ma w nim bogow. Tylko tyle.

Ateiści wierzą w istinienie Dobra i Zła.
Ateiści wierzą w przynajmniej jedną z wielu możliwych moralności
Ateiści wierzą w normy prawne oraz ich wynikanie z norm moralnych

Innymi słowy religie dla ateistów są tylko i wyłącznie jedym z wielu możliwych systemów etycznych, bo ateiści wiadomo nie
źródło: comment_1640267417f87onITjnqHG6j3aLTIoSp.jpg
@Trybun_Plebejski: No masz potężne pojęcie o filozofii religii, jak swoje przemyślenia opierasz o judaistyczny paradygmat boga dające życie wieczne (który nawet nie jest wyznawany przez wszystkich żydów). Gimboateistyczne przemyślenia na poziomie gimnazjum bez żadnego większe reaserchu ponad to co się usłyszało na religii.
Pewnego dnia, gdy miałem 16 lub 17 lat, olśniło mnie, że świadomość jest pewnego typu mirażem. To musiał być bardzo szczególny rodzaj mirażu, ponieważ był to miraż, który postrzega sam siebie i sam nie wierzył, że jest jedynie mirażem, ale mimo wszystko - nadal nim był. To wyglądało tak, jakby to śliskie zjawisko nazywane świadomością podniosło samo siebie za własne sznurówki, tak jakby powstając z nicości, a poźniej znowu obracało się w
źródło: comment_16402549113nR3ju1CHVcKCIRiO6FmOH.jpg
@Kacper_Lepper: Nie wiem jak się nazywa to zjawisko przynajmniej pozornego odłączenia świadomości od ciała, ale miewam to czasem i jest strasznie dziwne. Świadomość potrafi sama zdać sobie sprawę, że w fizycznym ludzkim ciele jest tylko "gościem", tak jakby była czymś ponadmaterialnym. W takich momentach problem robotów od Lema, czy androidów u Dicka, którzy z niepokojem odkrywają, że są zaprogramowani, żeby wydawało im się, że są naprawdę ludźmi staje się niepotrzebnie wyniesiony