Wpis z mikrobloga

Rozważałam sobie czy istnieje trzecia droga w filozofii. No bo albo jest uznanie, że Fundamentem bytu jest Świadomość - albo materia. No i nie ma. Wszystko redukuje się do tych dwóch.

Np. teizm uznaje, że Fundament bytu to Świadomość, która stworzyła materię.
Np. ateizm uznaje, że Fundament bytu to "materia", "natura", z których przypadkiem wyłoniła się świadomość.

Także to nie jest kwestia, że jest wiele dróg - są dwie.

Teraz jest kwestia, aby stwierdzić, która z nich jest bardziej racjonalna.

"Materia" jako Byt Konieczny jest logicznie słabsza:
​- Materia jest złożona (składa się z części: atomy, kwarki).
​- To co złożone, wymaga przyczyny złożenia (ktoś musiał to złożyć/ustawić stałe fizyczne).
​- Bóg (w definicji klasycznej filozofii) jest prosty (niepodzielny, duchowy). Byt prosty jest lepszym kandydatem na "Pierwszą Przyczynę" niż skomplikowany Wszechświat.

#religia #filozofia #przemysleniazdupy #przemyslenia
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy ma to jakiekolwiek znaczenie co było pierwsze ¯\(ツ)/¯


@matti-nn: hehe :D kura czy jajko? :p

Ano jakieś znaczenie ma, nasza rzeczywistość rządzi się konkretnymi prawami i warto je znać, aby wiedzieć jak je przestrzegać - żeby nie umrzeć albo nie oszaleć. Wiara w kłamstwo to szaleństwo. :p
  • Odpowiedz
@ja-jesio-ne: W fizyce (Einstein) 4. wymiarem jest zazwyczaj czas (czasoprzestrzeń) lub w teoriach strun dodatkowy wymiar przestrzenny.

​Czy 4. wymiar jest osobą? Nie.
​Czy ma wolę? Nie.
​Czy jest bytem duchowym? Nie.
​To po prostu parametr
  • Odpowiedz
materia istnieje w świadomości, świadomość nie istnieje w materii. Więc fundamentem jest świadomość.


@Pioter_Polanski: a co, jeśli świadomość to jedynie obserwator zjawiska, które wystąpiło w rzeczywistości? Innymi słowy wydaje Ci się, że myślisz tu i teraz, a to jedynie reakcja na zdarzenie i myśl jest wtórna do tego zdarzenia? Oznaczałoby to, że nie ma świadomości bez materii. Gazzaniga o tym pisał w swoich książkach tak przykładowo
  • Odpowiedz
@Pioter_Polanski: a skąd pewność, że nie przebiegają całkowicie nieświadomie, a to, co nazywamy świadomym nie jest interpretacją post factum? O tym wyżej pisałem. Przykładowo teraz myślisz, co napisać, ale może być tak, że już nieświadomie podjąłeś decyzję, a teraz tylko to interpretujesz, że dokonujesz wyboru, co będziesz pisał. Byłby problem, gdyby się okazało, że tak faktycznie jest, bo wtedy jak skazywalibyśmy ludzi za przestępstwa?
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki:

Np. teizm uznaje, że Fundament bytu to Świadomość, która stworzyła materię.

Np. ateizm uznaje, że Fundament bytu to "materia", "natura", z których przypadkiem wyłoniła się świadomość.


Także to nie jest kwestia, że jest wiele dróg -
  • Odpowiedz
@szachrai: W rzeczywistości coś albo istnieje (ma przyczynę), albo nie. Buddyzm próbuje uciec przed tym (coś jest A albo nie-A).
Jednak końcowo buddyzm także zajmuje pozycję w tym temacie - słusznie wspomniałeś o pustości.

Pośrednio buddyzm jako fundament wskazuje drogę "natury/materii", bo odrzuca absolutną Świadomość (Boga) oraz uznaje świat za samo-napędzający się mechanizm (koło Samsary).
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki:

W rzeczywistości coś albo istnieje (ma przyczynę), albo nie. Buddyzm próbuje uciec przed tym (coś jest A albo nie-A).

Buddyjska logika rozważa 4 możliwości zamiast 2. (coś jest A, coś nie jest A, coś jest i nie jest A, coś ani jest i ani nie jest A).

Jednak końcowo buddyzm także zajmuje pozycję w tym temacie - słusznie wspomniałeś
  • Odpowiedz
@szachrai: Czy zbiór wszystkich rzeczy uwarunkowanych sam w sobie jest uwarunkowany, czy konieczny?

​Jeśli jest uwarunkowany - to co go warunkuje z zewnątrz? (To prowadzi do "Czegoś" poza systemem, do Świadomości).

​Jeśli jest konieczny - to nadałeś Wszechświatowi (materii) cechy boskie. To jest materializm.
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki: Trzeba by zdefiniować świadomość, bo definicję materii zrobić jest prosto, natomiast ze świadomością jest trochę problemów. Może ja spróbuję - świadomość to proces dziejący się w wyniku działania naszego mózgu ;)

A tak na serio to podobnie jak wspomniano już powyżej, moim zdaniem i świadomość i materia są tak naprawdę jedną rzeczywistością i dzielenie tego na dwa przeciwstawne obozy jest bez sensu.
Spójrz na to jak na handel -
  • Odpowiedz
Byłby problem, gdyby się okazało, że tak faktycznie jest, bo wtedy jak skazywalibyśmy ludzi za przestępstwa?


@ja-jesio-ne: Wręcz przeciwnie. Tak naprawdę brak wolnej woli, o którym mówisz, fakt, że nasze decyzje powstają w wyniku wielu zewnętrznych, niekontrolowanych procesów, właśnie uzasadnia istnienie prawa i to, że ono w ogóle działa.

Należy spojrzeć na to tak - kara za przestępstwo to nie jest zemsta, odpłacenie komuś - bo faktycznie to są wyłącznie bezcelowe
  • Odpowiedz
Czy zbiór wszystkich rzeczy uwarunkowanych sam w sobie jest uwarunkowany, czy konieczny?

Jeżeli jest to zbiór wszystkich rzeczy to zawiera w sobie wszystkie warunki i skutki. 'Zbiór' nie jest uczestnikiem relacji jest tylko nazwą dla pola, w którym relacje zachodzą. To oznacza że taki zbiór nie posiada żadnej sprawczości ani ontologicznego statusu.

​Jeśli jest uwarunkowany - to co go warunkuje z zewnątrz? (To prowadzi do "Czegoś" poza systemem, do Świadomości).

Na poziomie zbioru wszystkich rzeczy
  • Odpowiedz
@kubako: to osoba, która jest choroba psychicznie i nie może pokierować swoim postępowaniem powinna być ukarana w myśl Twojej koncepcji? W końcu to konsekwencja jej działania
  • Odpowiedz
to osoba, która jest choroba psychicznie i nie może pokierować swoim postępowaniem powinna być ukarana


@ja-jesio-ne: chyba za bardzo skupiłeś się na słówku konsekwencja i rozciągasz je zbyt fizykalnie na prawodastwo. Tymczasem mi chodziło bardziej o prawo jako czynnik kształtujący zachowania ludzi, które oczywiście nie ma sensu wobec ludzi, którzy z różnych powodów nie mogą tego prawa przestrzegać.

Robisz przepis, że za kradzież jest więzienie po to, aby ludzi którzy
  • Odpowiedz