#przegryw Mój stary w ogóle nie rozumie istoty przegrywu. Dla niego wystarczy "wyjść do ludzi" i pracować żeby z niego wyjść. Zupełnie pomija kwestię wyglądu i charakteru, które są kluczowe dla funkcjonowania w społeczeństwie. Po c--j mam pracować jak nic mnie nie cieszy i nie chce mi się żyć? Po co mam wychodzić do ludzi, jeśli czuję się gorzej w ich obecności? Przegryw to nie "pułapka gniewu i samotności", przegryw

Paragon_Shepard











