Ma ktoś jakiś guide dotyczący przybierania masy (czyt. przepisy/jedzenie dużej ilości kalorii)?
Aktualnie jem co chwilę bbq z ryżem, ale zaraz mi się znudzi i będzie problem xD BMI 16, jestem dość wybredny jeśli mam dużo w siebie władować. No i nie mam aktualnie zbyt dużej ilości kasy, więc jest lekki problem.
Wiem o szejkach, owsiankach, ale szukam jakiegoś zbawienia, więc żyję z nadzieją, że ktoś mi podrzuci jakiś pomysł.


#mirkokoksy #
Cześć wszystkim, będzie trochę długo ale postaram się jak najkrócej. Piszę z nowego konta na wykopie, bo nie chcę żeby post wyszedł z mojego głownego konta, niech to będzie anonimowe.

Problem zaczął się 5 lat temu, ujście cewki moczowej zaczęło puchnąć, zaczerwienienie ujścia cewki, mrowienie w mosznie, zmiana struktury nasienia na “gluty” i wodę podczas wytrysku, problemy ze wzwodem/jego utrzymaniem, brak porannych wzwodów, wędrujące jądra, występowały również bóle w nocy budzące mnie
@HalnyTP: Zapalenia dolnej części brzucha często wynikają z jelit i oprócz okrycia dodatkowo kocem tego obszaru (prostaty) w nocy (komfort całego organizmu musi być też), warto zmieniać dietę, albo post i tylko płyny, także herbatki typu rumianek, szałwia, ew. mięta (ale tylko bardziej z rana, bo ona otwiera zwieracz górny żołądka i cofa kwas z niego do przełyku co jest niebezpieczne).

Antybiotyki mają sens przy chorobach wenerycznych, pytanie czy zadawałeś się
będę się tu rozpisywał. Prawie wszystko to przechodziłem, a nawet więcej. Trochę tak jakbym "czytał" siebie z przeszłości.

Pytanie które mogę wstępnie zadać: Czy prze


@wykop14: Odezwę się na priv ale to w ciągu kilku dni, teraz mam bardzo dużo na głowie mam nadzieję że zrozumiesz. Na razie odpowiem tylko na pytania które zadałeś
Oral, całowałem, nie przypominam sobie by to były miejsca skrajnie brudne. Od pierwszych objawów mineło jakieś trzy
Znalezisko: Chmielobrody kontra Dietetyczka

Zastanawiam się, ile prawdy jest w stwierdzeniu, że okres po Wielkanocy to ostatni dzwonek, żeby wziąć się za siebie i przed wakacjami doprowadzić się do stanu, jaki będzie dla nas do zaakceptowania. Wiecie, w końcu święta wielkanocne to w większości wypadków zwiększony popyt na majonez, żurek, jajka, makowca i inne cuda, co nie pozostaje bez znaczenia dla naszego samopoczucia. Zarówno wizualnego, fizycznego, jak i psychicznego. A jak jeszcze
Pobierz Goglez - Znalezisko: Chmielobrody kontra Dietetyczka
 Zastanawiam się, ile prawdy jes...
źródło: maxresdefault
#odchudzanie #dieta #redukcja

Mirki jakaś rady dla odchudzającego?
Jestem w tym 'dobry', bo już odchudzałem się w życiu ze 4 razy xD
I za każdym razem nie potrafiłem utrzymać wagi i po jakimś czasie znowu tyłem.

Problem w tym, że wtedy za pierwszym razem miałem mega motywacje i było dość łatwo patrząc na efekty, a teraz ciężko mi się zmotywować i problem mam z tym, że mam rozciągnięty żołądek i ciężko będzie
@strike_lucky podstawy czyli liczenie kalorii, trening siłowy, dużo białka, dużo warzyw, jedzenie nieprzetworzone i niskoprzetworzone, odpowiednia higiena snu, ruch niezwiązany z ćwiczeniami (tzw. aktywny tryb życia), pomiary masy, obwodów i robienie zdjęć co miesiąc/dwa. W dalszej kolejności eksperymentowanie co ciebie syci najbardziej i jaki model restrykcji kalorycznej jest dla ciebie najłatwiejszy do utrzymania.

Zaakceptowanie tego, że na redukcji/utrzymaniu bywa się głodnym, a raz osiągnięta prawidłowa masa ciała nie jest dana wiecznie i
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ale załamka, na redukcji jestem od pół roku. Szło w miarę ok ale ostatnio już mocno redukcja zwolniła. Na święta jednak coś we mnie pękło i zacząłem jeść bez opamiętania. Myślę, ze przez ostatnie trzy dni przyjąłem z 40k kalorii. To jakieś 3 miesiące deficytu. Waga pokazała +3kg względem tego co było przed świętami. Jestem załamany, tyle miesięcy wyrzeczeń i ciężkiej pracy zmarnowane przez jedną chwilę głupoty/słabości :(
#
@mirko_anonim: musiał byś jeść 24h/dobę żeby w trzy dni zjeść 40 000 kalorii, mało kto jest taką świnią

te 3kg to prędzej woda którą złapałeś jak objadłeś się słonych rzeczy, jakaś treść pokarmowa no i glikogen

jak tylko się ruszysz to szybko z ciebie to zejdzie

a skoro ci się zaczęła waga zatrzymywać po tym pół roku to albo odpuściłeś se treningi, przestałeś liczyć kalorie albo po prostu pora uciąć jeszcze
fajnie jest ćwiczyć zeby minimalizować efekty depresji ergo podbić troche endorfiny, a skutkiem ubocznym jest sylwetka :) zero diety, jem co chce, ile chce, święta czy wypad ze znajomymi mnie nie ograniczają. Oczywiście rozumiem tez tych co faktycznie budują sylwetkę dietą, ale to zdecydowanie nie dla mnie
#mikrokoksy #wyznanie #dieta