✨️ Czy samotność w pracy wpływa na motywację?
Skoro tak naciskają o tę demografię bo mniej pracowników, mniej ludzi do roboty to niech pracodawca mi zapewni kobietę. Jaką ja mam motywacje pracować jak jestem samotny od lat? W takim korpo-kołchozach akurat prosto byłoby to zorganizować bo dużo kobiet więc jakoś zorganizować parowanie bo często nie znasz nikogo poza swoim zespołem a w biurze pracuje kilkaset osób.

#demografia #samotnosc #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Rodzice w Polsce a wypalenie rodzicielskie
Ostatnio na twitterze widziałem jakieś wyniki badań że spora część polskich rodziców doświadcza wypalenia rodzicielskiego. Nie wchodziłem w szczegóły czemu ale generalnie mam wrażenie że w Polsce jest nadopiekuńczość a na zachodzie takie bardziej chłodne wychowanie. Nawet z obserwacji widzę że te matki to non stop skaczą przy tych dzieciach, wszystko podają, robią obok nich i dziecko non stop ma uważać, nigdzie nie wychodzić, nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: raczej chodzi o to, że rodzice nie mają żadnego wsparcia dziadków i rodziny na co dzień - przez 300000 lat dziecko przez większość doby były w rękach obcych ludzi, a nie matki, a dzisiaj jesteś tym mitycznym "rodzicem na pełen etat". Jak to ma Cię nie wypalać, jeśli nie masz już czasu dla samego siebie, bo dziecko pochłania cały dzień, a potem jeszcze trzeba zrobić pranie i posprzątać dom.
  • Odpowiedz
✨️ Refleksje na temat relacji i oczekiwań kobiet
Nie do końca zgadzam się z #blackpill a przynajmniej jego skrajną odmianą i generalnie uważam że nie jest tak źle jak jest to opisywane ale problem leży gdzieś indziej. W skrócie: jeśli przychodzimy do piekarni wieczorem to nie winimy chleba że go dawno nie ma i został tylko twardy, niejadalny chleb.

IMO tak z 70% kobiet szuka stałej relacji i ma mniejsze
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pioter_ciemiezca: to jest czesto tez kwestia co ludzie maja w glowach, czy maja pewnosc siebie, charyzme i czy sa po prostu interesujacymi osobami. Mam jednego kumpla, co jest konwencjonalnie atrakcyjny, duzo lasek za nim sie oglada, raz przy mnie kelnerka mu swoj numer telefonu na paragonie wcisnela. Na tinderze branie mial, jednak po 1-2 spotkaniach wiekszosc znajomosci sie konczyla, bo chlop nie potrafil pociagnac naturalnie gadki i poza praca w
  • Odpowiedz
@prostymirek: zbyt duże braki ludzi do stania za pracą pod bramą czy na placu, w kolejce przy szklanych drzwiach po jakieś zajęcie, którym by się chciało specjalnie po to ubrać i wyjść z domciu (σ ͜ʖσ)

<choć biurowce urzędów pracy wzniesione w tamtym okresie wyglądają do dzisiaj fajnie, nawet jest na co popatrzeć>
wygolony_libek-97 - @prostymirek: zbyt duże braki ludzi do stania za pracą pod bramą ...

źródło: 1000000547

Pobierz
  • Odpowiedz
Jestem z rocznika 87. Tego roku urodziło się ponad 600k dzieci. W zeszłym roku 280k. Liczba ludności - mniej więcej taka sama.

Efekt był taki:
- przepełnione szkoły
- ogromna konkurencja na popularne studia (bez rozszerzonych matur na ok. 90% mogłeś zapomnieć o studiowaniu tego, co chciałeś - przez co dużo ludzi kończyło jakieś B-tierowe kierunki i dziś ugrzęźli na 8k brutto a mają koło 40 już - nie było zapotrzebowania wtedy i nie
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Yuri_Yslin: Niektórzy mówią że trzeba się uczyć.
Ale wtedy od chu*a tych ludzi studiowało a potem lądowali w jednym miejscu z ludźmi po zawodówkach itp.
Te wszystkie żarty o magistrach w Magdonaldzie itp wzięły się z tamtych czasów.
  • Odpowiedz
✨️ Czas na emigrację? Zmiany demograficzne a rynek pracy
Skoro demografia jest kiepska na całym świecie to nie mamy teraz idealnych czasów na emigracje? W Polsce mamy wiele osób po studiach a z drugiej strony takie zachodnie firmy mają lepszy rynek pracy i ciągle coś nowego powstaje to chyba prędzej będą szukać do pracy biurowych wykształconych ludzi? No bo imigranci raczej zajmą proste prace a lokalsów nie wystarczy jak na takie potęgi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Gdzie niby powstaje jak bezrobocie rośnie, zwłaszcza wśród młodych. A w pracach biurowych króluje jeden kandydat - czat GPT ( ͡° ͜ʖ ͡°) Masz 14 lat, że piszesz takie bzdury?
  • Odpowiedz
✨️ Małżeństwa mieszane w Polsce – co o tym myślimy?
Zauważyliście jak dużo teraz jest małżeństw mieszanych? Oczywiście zawsze w jedną stronę. Wystarczy przejść się po parkach gdzie place zabaw albo pod blokami i zawsze jakieś kolorowe dziecko i gada po polsku. Sporo też w galeriach widzę mulatek które normalnie po polsku gadają i matka biała. Albo zawsze jak wracam ryanairem z jakiegoś kraju do Polski to widzę jak matka wraca z
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Dlaczego kobiety mają łatwiej?
Przegrywy narzekają że kobiety mają łatwiej i mają większe powodzenie ale jakby się im przyjrzeć to przynajmniej coś robią żeby tak było a przegrywy tylko siedzą w domach. Tak patrząc przeciętnie kobiety w Polsce vs mężczyźni to kobiety:
- więcej studiują
- częściej chodzą na miasto, nawet na przysłowiowego drinka z koleżankami, po kawiarniach
- o wiele częściej podróżują i mam wrażenie że 90% contentu podróżniczego na youtube to kobiety
-
mirkoanonim - ✨️ Dlaczego kobiety mają łatwiej? Ⓘ
Przegrywy narzekają że kobiety mają...

źródło: hq720

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:

przynajmniej coś robią żeby tak było

Nie muszą nic robić, bo w oczekiwaniu na chada zawsze po drodze znajdą się spermiarze/beciaki/orbiterzy, którzy zapewniają rozrywkę, atencję
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pochwalam założenie wychodzenia z domu tylko jest kilka niuansów;
- baby mają inną naturę, dla nich naturalnym jest budowanie sieci kontaktów, bo to jest ich sposób na przetrwanie. Każda normalnie psychiczna kobieta ma mnóstwo znajomych, koleżanek i kolegów, bo dla nich jest to po prostu opłacalne, baby są do bólu pragmatyczne. U facetów sposobem na przetrwanie jest walka o dominację, dlatego albo jesteś na szczycie albo się izolujesz. Dlatego większość
  • Odpowiedz
Tak gwoli ścisłości jakbyście się zastanawiali ile trzeba żeby ktoś się sprzedał gdy zrobił sobie dzieci (każde to cud narodu), i oczywiście potępiał ale korzystał. Założenie: 2 dzieci, jedno dziecko 2 lata starsze od drugiego. Rocznie na głowę ma się możliwość wyhaczyć:

800+/x12 do 18rż,
300+/x1 do 20rż,
odliczenie pit 1112zł/x1 do 25rż,
aktywny rodzic na żłobek prywatny 1500/x1 przez 2 lata
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Isouwa: Też to widziałam xd. I oczywiście tępa propaganda, że wszystko jest świetnie, jest praca, tylko te młode takie roszczeniowe i im się nie chce xd. Mógłby ktoś do tego aparatczyka zadzwonić i zapytać o te świetne oferty pracy bo widział w TV i chce się przeprowadzić xd
  • Odpowiedz
#nieruchomosci #demografia #dzieci

Nie wierzę w narrację budowaną na wykopie, że ludzie nie zakładają rodzin, dzieci się nie rodzą bo nie ma mieszkań dostępnych w największych miastach lub są one zbyt drogie. Miałem wątpliwą przyjemność przebywania przez kilka godzin w jednym z big5 i przypomniałem sobie dlaczego stamtąd uciekłem.

Duże miasta nie nadają się do zakładania rodziny czy wychowywania dzieci. Oczywiście, z braku laku i tam
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanieAreczku: sama prawda.
no i jeszcze do tego wplótłbym 2 wątki powiązane:
Broniący big5 (i pewnie tam żyjący) przywołują dostęp do wszelakich atrakcji, a ja dodam że to jest celny argument.
Idealny żeby też wyjaśnić gdzie soyaki i zetki rozwalają kasę, a później płaczą że mieszkania drogie.
  • Odpowiedz
@PanieAreczku: nie każdy sobie zdaje sprawę, że na Podsiadle na Narodowym są nie tylko warszawiacy, na Openerze nie tylko mieszkańcy 3miasta a na Woodstocku sami kostrzynianie.
dziś z prawie każdego zakątka kraju można dotrzeć samochodem w 1-1,5h do bardzo dużego miasta. Kwestia tak naprawdę perspektyw jakie daje region i na przykładzie woj. mazowieckiego gdybym miał wybrać Warszawa vs. Płock, to zdecydowanie wolałbym Płock.
  • Odpowiedz
Ostatnia wypowiedź Pani Minister Pełczyńskiej-Nałęcz wywołała niemałą burzę w mediach.
Problem emerytur i demografii jest mocno skorelowany na wielu poziomach. Odnoszę wrażenie, że wiele osób nie jest świadomych albo celowo zapomina, że w całym tym grajdole kobiety rzeczywiście są poszkodowane w jednym aspekcie. W okresie zwolnienia lekarskiego nie są pobieranie żadne składki emerytalne, rentowe, PPK, itd. Mniejsza liczba lat składkowych, w szczególności na początku kariery zawodowej (procent składany i te sprawy) w
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach