Jak tam Miruny i Mirabelki?
W te świąteczne dni, czy oddajecie się błogiemu lenistwu, celebrujecie zwyczajem śmigusa-dyngusa, czy może męczy Was rekonwalescencja po libacjach?
Dzisiejsza aurę przywitałem biegiem, na szlaku powitała mnie bryza morska, słońce leniwie wyzierało spoza chmur, a fale rozbijały się o skalistą plażę z niezwykłą pasją. Chmury, jakby na znak, przesuwały się powoli w kierunku wschodnim, w stronę Villefranche-sur-Mer, by ostatecznie zniknąć gdzieś w kierunku Monaco.
Z
W te świąteczne dni, czy oddajecie się błogiemu lenistwu, celebrujecie zwyczajem śmigusa-dyngusa, czy może męczy Was rekonwalescencja po libacjach?
Dzisiejsza aurę przywitałem biegiem, na szlaku powitała mnie bryza morska, słońce leniwie wyzierało spoza chmur, a fale rozbijały się o skalistą plażę z niezwykłą pasją. Chmury, jakby na znak, przesuwały się powoli w kierunku wschodnim, w stronę Villefranche-sur-Mer, by ostatecznie zniknąć gdzieś w kierunku Monaco.
Z




























Dziś taki świąteczny poranny rozruch. Bardzo przyjemny bieg.
#bieganie #sztafeta
źródło: IMG_5787
Pobierz