Lekarz z Ciechanowa zostaje milionerem po 3 miesiącach pracy, a wy co? Dalej nie możecie uzbierać na wkład własny na dożywotni kredyt hipoteczny na klatkę 35m2? xD Miesięczne zarobki lekarzy w szpitalach podległych samorządowi województwa mazowieckiego w 2025. Dane dotyczą zarobków na kontrakcie B2B. Dalej będą tu wykopki, które będą negować astronomiczne zarobki lekarzy, że powyżej 100k miesięcznie zarabia może kilku w całym kraju? Czekam też na linię obrony @dr_Batman żeby
@Anomalocaracid: nie słyszałem, aby jakikolwiek lekarz w szpitalu miał swój zespół. Polityka umów jest taka, że każda osoba ma swoją własną umowę podpisaną bezpośrednio ze szpitalem.
@Stulejman_Beznadziejny: Mówienie że to na zespół to próba wytłumaczenia innego lekarza przez lekarza. Oni się bronią i idą w zaparte, duża solidarność jest. Nawet jest coś takiego, że jeden lekarz nie może krytykować drugiego. Stąd będzie Ci pier**olił że to pensja na zespół.
Myślałem, że mnie to nie spotka, że takie rzeczy to głównie w mediach, ale jednak. Mam jedno mieszkanie, które obecnie wynajmuję (bo w przyszłości planuję tam zamieszkać) i obecni lokatorzy przestali po prostu płacić. Ojciec, matka i dziecko. Płacili przez rok, teraz rzucili oboje robotę i ch**. Przez jakiś czas gość jeszcze odpowiadał na SMSy, że on znajdzie jeszcze pracę, żeby nie przesadzać itp. i że zapłaci, a już prawie 3 miesiąc
@Cudi3: oba zaproponowane przez Ciebie rozwiązania też są niezgodne z prawem i skończą się sprawą karną. Równie "sensowna" jest porada @pysznewpierdalator
Musze się pożalić Mirki ( ͡°ʖ̯͡°) Żonie odmówiono awansu (instytucja publiczna) bo ponoć zby często chodzi na zwolnienie z powodu chorób dziecka. Dziecko pierwszy raz w przedszkolu, wiadomo ze choruje bo nabywa odporność. Pechowo trafiła się najpierw bostonka, potem dwa tygodnie później jelitówka. Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
@Klimbert: A czemu awans ma dostać osoba, która nie przychodzi do pracy? Nieważne z jakiego powodu, bo powód jeżeli prawdziwy to słuszny. Tylko patrząc krytycznie - awans przeważnie wiąże się z większą odpowiedzialnością np. tym, że ktoś z niższego stanowiska może potrzebować pomocy osoby z wyższej hierarchii, ale jak ma uzyskać pomoc jak tej osoby nie ma? Potrzebna by była reorganizacja pracy w taki sposób, żeby zawsze była osoba odpowiedzialna.
Mi to trochę szkoda takich zwykłych ludzi, co sobie kupili samochód żeby nim jeździć i on się zepsuł.
Trafił do mnie Hyundai co to właściciel wymienił już tej zimy 2 akumulatory bo "rano nie odpala". Po drugim pojechał do warsztatu gdzie zmierzyli mu pobór prądu na postoju 1.5-2A, co tłumaczy cały temat. Ale że warsztat z takich bardziej "mechanicznych" to gość coś tam szukał o co chodzi ale się poddał.
@hellfirehe: To sa zwykli pracownicy, oni nie ida do roboty naprawiac twoj samochod tylko zarabiac dla swojego pracodawcy i nie zostac zwolnionym. Nic wiecej im nie potrzeba.
Ej mirki kręcić aferę? Od grudnia pracuję w nowym kołchozie, jednocześnie regularnie co dwa miesiące oddaję krew, przysługują mi z tego tytułu 2 dni wolne, a pracodawca nie zgadza się na udzielenie dwóch dni.
Kręcić aferę? Inspekcja pracy czy coś innego? Nie zależy mi i tak bo na koniec lutego zmieniam robotę.
@co_jest_kurde_noc_jest_kurde: kręć aferę ale nastaw się że będzie dym. Ja bym nie odpuszczał. Tych chamow z polskich januszexow trzeba uczyć, uczyć i uczyć. Kijem po plecach.
@co_jest_kurde_noc_jest_kurde: ja bym kręcił. Ma obowiązek Cię zwolnić na te dwa dni. Jak przestanie brakować krwi, to ludzie nie będą musieli oddawać i po problemie
7 lat związku, zaręczyny, plany kupna wspólnego mieszkania i małżeństwa. Na początku grudnia był dziwny okres, obrażanie się bez powodu, gadanie o tej mitycznej "przestrzeni", awantury o nic, ale nagle z dnia na dzień wszystko się poprawiło, jakby znowu związek miał tydzień i były motyle w brzuchu.
To nie motyle, a przestrzeń znalazła sobie w spodniach "przyjaciela" a do mnie zaczęła się ponownie zbliżać bo ten ją po wszystkim
Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp. Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
GUS podał kolejne fatalne dane o liczbie urodzeń. Polska się wyludnia, a politycy dwoją się i troją, szukając przyczyn (zwykle nie tam, gdzie trzeba). Zamiast słuchać ekspertów z TV, zapytajmy u źródła. Co dla was jest obecnie największym „hamulcem”, jeśli chodzi o powiększenie rodziny lub zdecydowanie się na pierwsze dziecko?
za 10 dni minie rok jak nie ma taty, 6 grudnia dostałem od niego na mikołajki oto ta czapkę z której śmialiśmy się bardzo długo tego wieczora, że mogę w niej chodzić do pracy bo świeci i jest na baterie więc nie potrzebuje odblasku. gdybym tylko wiedział, że to jego ostatni prezent dla mnie od niego podziękował bym mu 100 razy bardziej i kompletnie inaczej. okres świąteczny kojarzy mi się znowu z
@heheszek: zajebisty chlebek i dziadka tez miales swietnego :) Co do pracy w jednym zakladzie - to tylko swiadczy o tym jaka czlowiek mial wtedy zyciowa stabilnosc. Nie bal sie, ze praca sie kiedys skonczy itd. Dzisiaj wiekszosc mlodych ma po 10 miejsc pracy w CV
Hej Miraski, chciałabym prosić Was o pomoc. Jestem z Wami od 17 lat, jak zakładałam konto byłam jeszcze nastolatką, teraz jestem dorosłą kobietą, której posypało się życie. Kilka miesięcy temu wykryto u mnie raka twarzy. Mięśniakomięsak gładkokomorkowy wżerający się we wszystko czego dotyka. Lekarze we Wrocławiu podjeli się walki o moje życie. Przeszłam przyspieszone cykle chemioterapii, potem dwie operacje, które usuneły cztero centymetrowego guza z żuchwy. Nie oszczedziły jednak nic po
Mirki, pijcie że mną kompot! Po jakiś 2 latach starań, wizyt u lekarzy, diet, suplementacji i nie wiadomo czego jeszcze, ostatnio dostałem od żony taki oto prezent (。◕‿‿◕。) Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko będzie, jak należy i dziecko będzie zdrowe.
@Zaufajmi_wiemlepiej: Dokładnie. Ja też na szczęście tylko przez rok miałem sąsiadów z psem i to był horror. Pies dosłownie za każdym razem jak tylko ktoś przechodził na klatce to odpalał się na 10 minut. A latem siedział na balkonie i ujadał na wszystko co się rusza. Wielu ludzi ma takie doświadczenia.
@Zaufajmi_wiemlepiej: Już psiarze zaliczyli incydent kaflowy w komentarzach. Dla nich normalne jest, żeby kilkadziesiąt osób miało zatrute życie przez jednego kundla i chorych psychicznie właścicieli. Daj spokój Miras, każdy normalny wiesz co przeżywałeś, taka sytuacja nie powinna miec miejsca w cywilizowanym kraju.
Mózg tak ugotowany, że postanowiłem się podzielić. Ustawiłem sobie kiedyś dla beki w bloku w Sosnowcu nazwę sieci wifi jak na obrazku, tj. Częstochowa oddalona o jakieś 60 km. Dziś jak mnie nie było, pisze do mnie Somsiąd, że jest akcja - policja chodzi od mieszkania do mieszkania i szuka czyja to sieć i prosi żeby mieszkańców nie straszyć. Okazało się, że jakaś madka zadzwoniła na policję, że jej bombelki napromieniowuje 5G.
Siedzę sobie właśnie na SOR w Przemyślu. Zero ludzi. Czas oczekiwania 3 g. 5 min. ( ͡°͜ʖ͡°). Strach pomyśleć co by było gdyby ktoś był przede mną. Lekarz dostał info że jest pacjent ale stwierdził że pacjent musi poczekać ¯\(ツ)/¯
@Cozwykopem: człowieku nawet nie napisałem z czym przyszedłem a Ty produkujesz się jak sfrustrowany lekarz. Jak jesteś taki nieszczęśliwy to weź idź na jakąś terapię albo co. Rozumiem że z potencjalnym złamaniem mam iść do rodzinnego a potem 4 miesiące czekać na wizytę do ortopedy? Zakładam że jesteś pracownikiem, który również nie ma co ze sobą zrobić na dyżurze i produkuje posty podobnie jak ja. Czep się roboty.
Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
@Wojciech_Skupien: socjalny aspekt gier MMO to coś absolutnie pięknego, spędziłem niezliczone godziny w Lineage 2 i WoWie wiele lat termu i poznałem mnóstwo wspaniałych osób. Wielka szkoda, że obecne gry są tak na maksa uproszczone i nie kładą nacisku na interakcje miedzy graczami. Obecnie możesz klepać wowa od 1 lvl do max i nie odezwać się do choćby jednej osoby, podobnie jest z innymi grami sieciowymi
mirki, *rwa mać, *ujnia z grzybnią, żonka dała się oszukać na blika, rano zbombardowali ją telefonami z warszawskich numerów, Provident Polska że niby coś z kartą wyciekło, pieniądze są w niebezpieczeństwie, trzeba przelać na inne konto, potem dzwoni policja, sam komendant, że to prawda, pismo o wszczęciu postępowania przychodzi na whatsapa, komendant nawet zadzwonił na kamerkę, nawinął makaron na uszy, cały czas siedział na linii, żona zbaraniała bo strach, ważny pośpiech itp,
Co za akcja teraz - gość przyjechał, zatankował i kupił żetony na odkurzacz. Na kamerze widzę że już dawno skończył odkurzać ale kręci się z kobietą wokół tego odkurzacza. Podchodzi do mnie i mówi że chyba wciągnął sobie kluczyki od auta, pytam zdziwiony "jak?", odpowiada że zdjął końcówkę i odkurzał tą szeroką rurą, poprosił żebym otworzył i sprawdził. No to idę, otwieram i w międzyczasie słucham jak kobieta wyzywa go od pokrak,
ostatni post - słowo mirabelkowe - w temacie filmików, które zbieram dla Taty. Później dodam już tylko link do gotowego materiału. Termin przedłużam do niedzieli, 18:00. Nie będę spamowała, ale dodaję zawsze tag #jasiekwygrywa, więc jeśli kogoś te posty męczą, triggerują, czy nudzą, można tag ten śmiało na czarnolisto.
TLDR: Ponieważ weekend, to może macie chwilę oddechu i chcielibyście dołączyć do akcji, którą organizuję dla mojego Taty
Kochani Mircy, niestety, wracam po latach na Wykop.
Niestety, ponieważ ostatnio "w szerszym gronie" widzieliśmy się w 2017 roku, kiedy mój Tato zachorował na nowotwór złośliwy z przerzutami. Nagraliśmy wtedy wspólnie filmik z życzeniami zdrowia (https://youtu.be/ZAXDiFFrTS0), co odegrało OGROMNĄ rolę w procesie zdrowienia Taty. Wasza energia - nawet
źródło: HBJm5HRaEAEbauF
Pobierz