Z jaką powszechnie lubianą rzeczą masz totalnie na pieńku i nie rozumiesz jej fenomenu?
Czas na sobotnie wyznania. Każdy z nas ma w otoczeniu coś, co wszyscy wokół uwielbiają, zachwalają i polecają na każdym kroku, a u Ciebie wywołuje to co najwyżej głębokie zdziwienie albo odruch wymiotny. Może to być megahitowy serial, który dla Ciebie jest nudnym gniotem, uwielbiany gatunek muzyczny, typ urlopu polegający na leżeniu plackiem na plaży, albo modna kulinarna
Chłop opisuje patologię na rynku programistów, a w komentarzach oczywiście jadą po chłopie, że nie przygotował się do rozmowy z algorytmów i z historii programowania od początku powstania pierwszego języka programowania.
Jak ma być dobrze na rynku IT jak kuce sami ciągną się na dno. Co za banda socjopatycznych p-----w.
W wielu zawodach wystarczy, że pokażesz papier, że masz doświadczenie, kilka szybkich pytań i zapraszamy. A programistów to przepytują jakby co najmniej
@Ketrab77: sytuacja jest jeszcze bardziej opłakana, stare baby po przychodni zmacają każdą klamkę, a później wymacają tymi samymi łapami warzywa i pieczywo
Była już minister partii konserwatywnej w UK, Edwina Currie, zasugerowała w wywiadzie, że w miejscowościach gdzie lokowani są migranci potrzebne są burdele aby młodzi mężczyźni z krajów trzeciego świata mieli co robić w czasie wolnym.
Pani syjonistka polewa oliwę na korbowód, absolutnie obrzydliwe. Jestem za tym tylko pod warunkiem, że ona ich wszystkich obrobi w ramach wolontariatu jak ten szlauf z pewnej platformy.
Podoba mi się, że nasz tag #sebcel osiągnął już taki stan, że nawet samego sebcela nie potrzebuje, by funkcjonować. Wymieniamy się po prostu klasycznymi cytatami, nawet nie dodając kontekstu, niczym uniwersa serialowe najbardziej pamiętnymi linijkami Jona Snowa, Waltera White’a albo innego Ala Bundy’ego. Nie jest to stan idealny, ale jakoś żyć musimy.
źródło: obraz
Pobierz