✨️ Krytyka późnego kapitalizmu - czy można coś zmienić? Ⓘ
Ten wpis to nie jest jakiś komunistyczny manifest ale męczy mnie już ten późny kapitalizm.
Ciągle się mówi o tym żeby unikać pośredników - zamawiać rzeczy od producentów, jedzenie bezpośrednio z restauracji itd... A następnie:
- kebaba trzeba zamówić przez glovo bo turas bezpośrednio nie dowozi wcale albo dostawa 2x drożej
- losowe produkty lepiej kupić na allegro bo paczkomat 12 zł a producent nawet
Ten wpis to nie jest jakiś komunistyczny manifest ale męczy mnie już ten późny kapitalizm.
Ciągle się mówi o tym żeby unikać pośredników - zamawiać rzeczy od producentów, jedzenie bezpośrednio z restauracji itd... A następnie:
- kebaba trzeba zamówić przez glovo bo turas bezpośrednio nie dowozi wcale albo dostawa 2x drożej
- losowe produkty lepiej kupić na allegro bo paczkomat 12 zł a producent nawet














źródło: image
PobierzZa co kupisz? Jak nie jesteś lekarzem, nie masz 100% zdalnej pracy w IT (w jakiej innej branży masz masowo szansę na pracę całkowicie zdalną?) i nie prowadzisz dobrze prosperującego biznesu, to w małym miasteczku w życiu nie zarobisz jak człowiek (15+ na rękę).
Rozumiem, że Twój szpital powiatowy to solidna jednostka, do której masz zaufanie, a nie umieralnia. Dostęp do lekarza też taki jak w Warszawie, a nie że na neurologa prywatnie czekasz pół roku. Sklepy to akurat faktycznie nie problem, większość rzeczy da się kupić online, a że masz tam Biedronkę i dasz radę kupić sobie parówki to nie wątpię.
W Polsce jest 30-40 miast, które mają około 100 tysięcy mieszkańców lub więcej (włącznie z dużymi - Warszawą, Krakowem etc.).
Powiatów jest 380.
Czyli mówisz o niecałych 10% miast powiatowych, sposród których jeszcze wyróżniasz te, które mają dobry dojazd do wojewódzkiego.