Musze się pożalić Mirki ( ͡°ʖ̯͡°) Żonie odmówiono awansu (instytucja publiczna) bo ponoć zby często chodzi na zwolnienie z powodu chorób dziecka. Dziecko pierwszy raz w przedszkolu, wiadomo ze choruje bo nabywa odporność. Pechowo trafiła się najpierw bostonka, potem dwa tygodnie później jelitówka. Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
Ehh chyba powinienem zamknąć się w domu jak reszta tagu #przegryw Szkoda, że nie mam możliwości na #neet Wychodzenie z domu ma coraz mniej sensu, coraz mniej celów do osiągnięcia. Wiecznie muszę udawać kogoś, kim nie jestem. Działanie samemu powoli staje się męczące. Wystarczyłoby, żebym był trochę wyższy od kobiet.
@Prawdziwy_Oponiarz: kurczę chciałbym mieć kobietę z takim wzrostem jak Twoje siostry. Mam za to taką jak Twoja, ale przynajmniej jest cudowna. A powiedz proszę jaki status materialny mają Twoi szwagry?
@Prawdziwy_Oponiarz: to ładnie muszę przyznać. Ja to chodziłem bardzo długo na randki i miałem wrażenie że te wyższe nie są mną zainteresowane (nawet jak bylem wyższy o te kilka cm, mam 176). Zresztą całą młodość tak miałem. Może to kompleksy u mnie wzięły górę jednak. Wiem że ktoś może napisać że mam normalny wzrost ale w moim środowisku byłem karakanem.
#wzrost #geny Święta to ciekawy czas. Jest okazja aby spotkać się z dalszą rodziną i zobaczyć jak się ludzie zmienili i porównać się z nimi. Niektórym geny się dobrze wylosowały. Jeśli chodzi o urodę to jest różnie, czasami starsi byli atrakcyjniejsi za młodu niż następne pokolenie teraz, choć młodzi są bardziej zadbani i pewnie dłużej będą się cieszyć tą młodością. Jedno w mojej rodzinie jest natomiast pewne -
@tomwick55: Wzrost ważniejszy, wiem z doświadczenia. Mam dobrą mordę ale to wystarczy tylko na profil na Tinderze. W prawdziwym życiu jednak ważne są rozmiary szkieletu. Duże rozmiary automatycznie dają pewność siebie, sam przy niskich osobach mam więcej odwagi niż przy wysokich.
@haosik: jeżeli to ciało jest sprawne to raczej nie ma co aż tak narzekać. Jeżeli chodzi o wzrost to zawsze byłeś najniższy lub jednym z niskich? Pewnie geny miały tutaj decydujący głos. Choć to dziwne, bo Twój ojciec nie był niski. Może jednak uwarunkowania środowiskowe?
@Everec: śmieszne są takie umięśnione karły z brodą, na zdjęciu bez układu odniesenia wyglądają na groźnych pogromców a irl to jakieś śmieszne kidy XD mój znaj mający grubo ponad 2m kiedyś zrobił sobie fotke z burneiką, burneika przy nim wyglądał jak utuczony 8 latek.
@_Alessandro_: przecież to żandarmeria, a nie żadne mięso armatnie. To trzeba chwalić u burgerów, że dają niskich do MP. U nas zawsze są to duże chłopy.
@wojowniktalmudu: 176,5 here i wiem co czujesz. U mnie jest o tyle ciężko że w moim najbliższym otoczeniu (rodzina, znajomi) to praktycznie same wysokie osobniki. Ja tylko mordę mam dobrą ale z moich obserwacji to zawsze było wzrost>morda.
#wzrost #geny Przypominam, że winę za niski wzrost ponosi najczęściej tylko jedna kość, która jest zbyt krótka. Zwykle jest to kość udowa, która statystycznie stanowi 26% całego wzrostu. Niestety w moim przypadku jest to 24%, czyli poniżej przeciętnej (mam 176,5 cm).
@vulcanitu: ok zgoda ale pamiętaj, że ludzie obracają się w różnych środowiskach. W mojej rodzinie i wśród znajomych dominują wysocy. Chłopów poniżej 180 cm praktycznie nie ma (no może wśród emerytów).
Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast