Dzisiejsi trzydziesto- i trzydziestoparolatkowie są jednym z najbardziej psychologicznie przeciążonych pokoleń ostatnich dekad. Nie dlatego, że „nie chce im się pracować”. Nie dlatego, że są roszczeniowi. I nie dlatego, że „kiedyś ludzie mieli gorzej”.
Ich dramat polega na czymś innym: dorastali w epoce wielkiej obietnicy możliwości.
Słyszeli:















Notowania pisu spadają i raczej wątpliwym jest, że powrócą na dawne poziomy rzędu 35%. Wszelkie koalicje z konfederacjami zapewne się ziszczą - o ile uda się prawej stronie przepchnąć większość - ale to już nie będzie koalicja prosta. To nie jest jedna duża partia plus przystawki, jak jest chociażby obecnie z KO i resztą. To jednak wspólne rządy z niewiele mniejszym ugrupowaniem jednej konfy
Ten wpis nie jest dla ciebie. Za dużo literek.
PS, choć domyślam się, że skoro biauek jest w radzie batyra, to wkrótce tak republikowo jak twój komentarz będzie wyglądało mirko. Przykre.