Ja powiem tak: w dobie całkowitego załamania demografii - najgłupsze co można robić to nagonki na ludzi którzy taki trud jak wychowanie nowych obywateli ;) podejmują.
Proponuję też trochę pojeździć po świecie, bo mam wrażenie ze w Polsce ze wszystkim musi być jakas wielka napinka. Popatrzcie jak się podchodzi choćby do jedzenia na mieście razem z dziećmi np. na południu Europy, albo dla odmiany na północy. Luz, uśmiech, bo to jest





















Za kraj to może było by warto - gdyby na jego obszarze znajdowała się Polska, a nie okupacyjne bandyckie państwo o splagiatowanej nazwie.