Wpis z mikrobloga

Nauczyciele często powtarzali, że w dorosłym życiu będzie nam brakować szkoły i życia bez obowiązków. No i tak powiem szczerze, że już to dorosłe życie, mimo że trudne, jest i tak lepsze dla mnie niż katorga którą przeżywałam w podstawówce czy w LO.
Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #pytanie #zalesie #kiedystobylo
  • 448
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_: wszystko zależy od tego, jaką ktoś miał sytuację w szkole średniej

Jeśli nie mial znajomych lub miał fałszywych ludzi/słabych nauczycieli itp to źle wspomina. Jak ktoś przeżył świetne przygody, imprezy, miłości itp to wspomina dobrze
  • Odpowiedz
@dr_papieros:

właśnie tylko patusy i przegrani którzy mieli wszystko gdzieś, tęsknią za czasami szkolnymi, bo obecnie są weryfikowani przez dorosłość. Chyba coś w tym jest.


Bzdura, wygrywam życie dorosłe a jakoś dobrze wspominam czasy szkolne.

Ja bym powiedział że jest inna zależność, przegrywy próbują sobie racjonalizować sytuację i pocieszać się że ludzie że szkoły którzy ich "gnębili" wylądowali na dnie itp xD
  • Odpowiedz
@tesknilam_ jako człowiek, który uczył się do 30 roku życia na poziomie ponaddyplomowym mogę z całą stanowczościa stwierdzić, że zupełnie nie tęsknię za szkoła. Żadną 😆
  • Odpowiedz
@tesknilam_: wróciłbym do gimnazjum, ale tylko pod warunkiem, że byłoby to w dzisiejszych czasach - starzy mieliby więcej kasy, 800+ dla mnie, komp/konsola z netem, fajne ciuszki, smartfony i muza ze streamingów itd., itp.
  • Odpowiedz
na szkołę to nie narzekaja ci co nie mieli nakładanej presji, ani przez rodziców ani przez nauczycieli, a rówieśnicy również nie męczyli.


@cienki137: p---------e o Chopinie. U mnie w domu od dziecka była presja jak tylko rodzice ogarnęli, że dzieciaki mają potencjał. Ja dodatkowo chodziłam do szkoły muzycznej i jeździłam na konkursy i przesłuchania i jakoś chętnie wróciłabym do tych czasów. Szczególnie ogólniak, gdzie był z-------l, wymagający nauczyciele i oceny
  • Odpowiedz
uczen ma 2 miesiace wolnego i swieta i ferie. Normalny pracownik co do zasady nie. Nie zamienilbym pewnych 2 miesiecy resetu na niepewne 4 dni


@koneser_progresywnego_discopolo: Tak, ale pracownik ma ogólnie 26 dni i może to sobie rozdysponować w zasadzie wedle uznania. A wakacje dla ucznia są z góry ustalone. Odpoczywasz 2 miesiące po to, żeby zapierdzialać dzień w dzień przez cały rok z wyjątkiem krótkich ferii i tylko choroba
  • Odpowiedz
@tesknilam_: Okres technikum i studiów wspominam bardzo dobrze, ale czy bym wrócił? Raczej nie. Lubię tą wolność, którą daje mi prace. Jak mi coś nie będzie pasować to mogę zmienić na inną, potem na kolejną itd. Mogę wydawać pieniądze na co chcę i nie muszę się nikogo prosić. Okresu podstawówki i gimnazjum nie wspominam zbyt dobrze i nigdy bym nie chciał tam wrócić.
  • Odpowiedz
@tesknilam_: LO wspominam bardzo dobrze. Tak mi się tam spodobało, że chodziłem 5 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Najtrudniejsza była 1 klasa, bo to było nowe środowisko i adaptacja, 1996 rok. Później było spoko, sporo znajomych, imprezy, fajna muzyka itd. Pamiętam, że w szkole mieliśmy taką muzyczną rockowo-metalowo-grungeową ekipę. Na przerwie zawsze ktoś na korytarzu pod świetlicą grał na gitarze, ktoś sie dołączał z innymi instrumentami
  • Odpowiedz
@whos_your_daddy_snakegirl: dzięki takiemu myśleniu będzie coraz gorzej, bo żaden normalny nauczyciel nie będzie chciał pracować z takim ludźmi jak Ty albo z Twoimi dziećmi, no i szkoły zaczną brać byle kogo bez szkoły z ulicy xP to wtedy cyrki będą jak przyjdzie pani Władzia i mokra szmata po mordzie będzie lała gowniaki, ale będzie wycie wtedy
  • Odpowiedz
@tesknilam_: 90% czasu spędzonego w szkole to były dupogodziny, lekcje prowadzone przez niekompetentnych nauczycieli, które uczyły niewiele albo wcale i zajmowały tylko czas. W robocie mam zdecydowanie ciekawszą robotę i jeszcze za to płacą. Jedynie za czym mógłbym tęsknić to za czasem spędzonym z kolegami.
  • Odpowiedz
@tesknilam_: Jakie sztuczne znajomości? Miałem tych trzech kolegów z którymi było dużo śmiechu, gadania itp, a stresu dużo nie było, bo u mnie w rodzinie nie było ciśnienie na dobre oceny, jedynie żeby zdać z klasy do klasy. Mimo to nie tęsknię za szkołą.
  • Odpowiedz
@tesknilam_: Ehh, było ok. Testy zawsze dobrze mi szły. Jak główne wyzwanie w życiu to było się czegoś nauczyć i zaliczyć, to w sumie było to proste. Z ludźmi różnie, ale jednak jakieś kontakty były, ale teraz widzę ludzi tylko przez kamerkę. Dużo czasu wolnego i różne pierdoły jakoś bardziej cieszyły. Studia to pewnei był peak tho
  • Odpowiedz