#wegry #heheszki #pasjonaciubogiegozartu
Mężczyzna przychodzi do biura premiera, puka, podchodzi do ochroniarza i mówi:
— Dzień dobry! Chciałbym porozmawiać z Viktorem Orbánem.
— On już tu nie pracuje.
— Rozumiem… — odpowiada mężczyzna i odchodzi, ale minutę później wraca.

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hansschrodinger co on pieprzy

"zero gwarancji że uda się naprawić państwo"
mają większość konstytucyjną więc dla nich to powinno być jak pierdnięcie

"zero gwarancji że orban już nie wróci"
planują wprowadzić maks dwie kadencje dla premiera, orban tych kadencji miał już kilka
  • Odpowiedz
@placebo_: 1. a co jeśli Magyarowi spoboba się bycie premierem z władzą absolutną i ostatecznie mało co zmieni? 2. Nawet jeśli to wejdzie to Orban łatwo to obejdzie wstawiając na stołek premiera jakiegoś swojego słupa i realnie to on będzie rządził jak Kaczyński w latach 2015-2023.
  • Odpowiedz
Ponoć pieniądze nigdy nie były celem tego przejęcia a ważniejsi byli ludzie którzy to przewozili i ich telefony komórkowe. I tylko o to chodziło.
  • Odpowiedz
Jadę w maju samochodem z Krakowa do Budapesztu z noclegiem w Banskiej Bystricy.
1) Z tego co sprawdziłem mogę uniknąć dróg płatnych, ale może ktoś jechał ostatnio i może potwierdzić?
2) Coś trzeba specjalnego mieć w samochodzie? Z tego co czytałem to kamizelki odblaskowe dla każdego podróżnego (u mnie 4) w środku auta, apteczka, gaśnica, trójkąt, zestaw do zmiany/naprawy koła i linka holownicza. Do czegoś jeszcze lubią się przyczepić? :)
3) Na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach