Efekt Książula. Jak jeden filmik popsuł atmosferę i biznes na jarmarku bożonarod

Żenada, za kosmiczny hajs wciskają ludziom nieświeże gówno i jeszcze narzekają, że ktoś im powiedział prawdę... Dodatkowo, to usprawiedliwienie, że wszystkim to się przytrafiło, tylko tego pechowego dnia...
z- 594
- #
- #
- #



















Pierwsze - "Przyznaję, że dostał coś, co nie było pierwszej świeżości. To był niefortunny moment" - Człowieku - świadomie wydałeś klientowi nieświeży produkt i jeszcze masz czelność się tłumaczyć?
Drugie - "Jeden z chłopaków, który je podgrzewał, chyba za bardzo się zestresował, bo krokiety wyszły przypalone – przyznaje sprzedawca." - to czemu nie przygotowano drugiego, nie przypalonego? Byleby wydać szajs.
Januszostwo w najczystszej postaci, wiedzieli komu dają jedzenie, a jeszcze