Mieszkam w mieście 200k, a mam nieustanne problemy z dostaniem świeżego mięsa, ryb, owoców, i warzyw.
Delikatesy, lokalne sklepy, a nawet targowiska nie sprawdzają się.
Jestem gotów płacić nawet dwa razy więcej za świeży i smaczny towar.
Skąd go mogę zamówić kurierem chłodniczym?
Gdzie takie produkty zamawiają bogaci politycy, przedsiębiorcy, prawnicy, lekarze?





























Czy to normalne, że jak przestawiłem się z głównie jedzenia na mieście, fastfoodow I innego gówna na jakieś owoce, wqrzywa, serki etc to mam co chwilę sranie? Już 2dzien więcej czasu spędzam na kiblu niż na czymkolwiek innym :D
Uważaj bo zaraz przyjdzie ci jakiś keto-szur i powie że nie przecież to nietolerancja pokarmowa a warzywa i owoce są anty-odżywcze