@Hyrieus: Prawdziwą "karierę" robi niewiele osób i często jest to wynik szczęścia i znajomości niż uczciwej, ciężkiej pracy. Czy 35 lat to dużo? Nie. Czy za mało? Nie. Czy w sam raz? Nie. Zawsze warto próbować, ale tylko dla siebie i własnego rozwoju zawodowego.
  • Odpowiedz
@Hyrieus: Szwagier w tym wieku diametralnie zmienil kariere. Po 15 latach w gastronomii (w tym chyba z 8 jako szef kuchni) rzucil tym i przyszedl do nas :D "Problem" w tym ze o pradzie to wiedzial tyle ze kopie mi moze zabic :D A my elektrycy co podlaczamy linie produkcyjne samochodow, skladamy na nie szafy itp :D Ale ze on jest uparty to szybko sie ogarnal :D

Tak ze chyba
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@freddd: Najgorszy i najbardziej realistyczny scenariusz to, ze swiadomosc jako wypadkowa inteligencji jest naszym przeklenstwem poniewaz uswiadamia nam nasza bezsilnosc w kwestii wolnej woli czy smierci, wiec wywoluje strach, poczucie zawodu czy frustracje, czego np. nie doswiadczaja zwierzeta.
  • Odpowiedz
@matti-nn: jak widac mimo 200 tys lat histori homo sapiens sapiens. inteligencja nie przeszkodzila nam powiekszyc populacji o 1000000 kroc + podbic prawie wszystkie kontynenty. a, ze czesci jednostek trafila sie zbyt rozwnieta swiadomosc, nie oznacza, ze jako gatunek nie wygralismy tej bezsensownej gry.
  • Odpowiedz
Porównując się do większości ludzkości która żyła od zarania dziejów do XIX wieku. Czy w ciągu ostatniego roku martwiliście się że będziecie przymierać głodem, marznąć bo w domu nie ma ogrzewania albo nie mieć gdzie spać?
#pytanie #zycie #historia

Czy mieliście problem z zaspokojeniem podstawowych potrzeb?

  • TAK 30.0% (6)
  • NIE 70.0% (14)

Oddanych głosów: 20

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nienawidzę tego zasranego życia. Żyję jak śmieć. Różnica między tym, jak żyłem jako dziecko, a jak teraz, jest zbyt duża. Ten kontrast mnie oślepia. Nie wiem jak mimowolnie to wszystko do tego doprowadziło. Jakbym miał to jakoś przeanalizować z perspektywy efektu motyla, to jest za dużo niewiadomych, żeby wyciągnąć wnioski. Zresztą... jaki tam efekt "motyla", to była pieprzona chmara motyli. Poszło za dużo ataków na wielu płaszczyznach. Albo te informacje są rzeczywiście
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mateusz_Jakub_Andruszkiewicz
#prawica to #katotaliban
Dziecko łamało swoje kości już w płodzie, cierpiało, ale dla was katoli cierpienie uszlachetnia (szczególnie czyjeś), pokazujecie to przez np. zakaz eutanazji czyli dobrowolnego i humanitarnego zakończenia swojego życia. Nie, przy waszych rządach człowiek nie może być wolny od cierpnia od narodzin, aż naturalnej śmierci. Matka podjęła decyzję na którą miała prawo i nie powinna być za to osądzana przez innych. Lekarka wykonała
markhausen - @MateuszJakubAndruszkiewicz
#prawica to #katotaliban
Dziecko łamało swoj...

źródło: 1000018887

Pobierz
  • Odpowiedz
@Ravau23 czy Ty rozumiesz, co ja napisałem? Czytałem opinię lekarza, który wyraźnie napisał, że to dziecko nie przeżyłoby nawet CC. To jak to się ma do czekania 7 lat?
  • Odpowiedz
Czy też macie podobne odczucia? Żyje sobie nieźle, praca w korpo, dość duża swoboda, wpada koło 10k miesięcznie na konto, kredyt wzięty i nie mam na co narzekać. Ale głowę blokuje mi fakt, że mogę stracić ten komfort, bo kiedyś ktoś zobaczy w excelu, że się świece na czerwono i się ze mną pożegna. Wiadomo, jak nie ten kołchoz to inny ale mam taką ogólną bojaźń. #pracbaza #korposwiat
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stuparevic tak, mam podobnie. W zasadzie to jestem niemal pewny, że w ciągu 10 lat korpoprace się srogo zmienia (aj oj) i z zespołów liczących 10 osób zostaną 2-3.
Przeraża mnie to nielicho, więc chce jak najszybciej mogę pospłacać zobowiązania, coś przyinwestować i zdobyć inne kwalifikacje, bo to co w korpo (angielski, Excel i ogólny ogar) nagle okaże się niepotrzebne na rynku.
  • Odpowiedz
@DzonySiara: ja akurat u siebie nie wiedze, ale często z chęcią jeżdże asystować teściowi, bratu czy szwagrom. Mnie akurat sama produkcja wędlin nie wciągnęła, jednak klimat przy wedzarce, jeszcze jak się kieliszek znajdzie czy dwa, a wiadomo że się zawsze znajdzie, a jeszcze przy takiej pogodzie, no cóż, czuć tam zawsze to co napisałeś w pierwszych trzech słowach swojego wpisu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz