Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To czy po śmierci "coś" jest czy nie ma nic, tego nie wie nikt. Po prostu nie ma podstaw, żeby sądzić, że jakaś nasza część po zgonie nadal będzie istnieć (w taki czy inny sposób). Oczywiście wierzyć można w co się chce, ja tylko przedstawiam naukowy punkt widzenia.
  • Odpowiedz
"Czołem dzieciaki. Byłem nieobecny przez większość roku szkolnego i powiem wam czemu. Majówkę spędziłem na jarmarku turbosłowian i zakochałem się w niewiele starszej od was żonglerce toporami. Udawałem zainteresowanie jej stylem życia, że w końcu zamoczę. Przejechałem kraj z jej plemieniem i z ogromnym wstydem przyznaję, że jestem teraz wykwalifikowanym kowalem ze złamanym sercem i chorobą weneryczną. I nie życzę sobie, żeby któreś z was ponownie poruszało ten temat. Skoro to sobie
sportpomnikow - "Czołem dzieciaki. Byłem nieobecny przez większość roku szkolnego i p...

źródło: temp_file438561911536987147

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taki mam dylemat. Pracuje za granicą w dość niszowej branży, praca lekka. Zarabiam w przeliczeniu 30k miesięcznie chociaż pracuje też nie mało bo grubo ponad 200h No i myślę sobie po co to wszytsko. 34 na karku, a życie jeszcze nie poszło w jakimś konkretnym kierunku. Rodziny jeszcze nie założyłem, a czuję że tego mi w życiu byłoby trzeba. Tylko żeby w tych czasach sensownie myśleć o rodzinie to trzeba mieć na
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@motoinzyniere: no nie wiem koleś, ja tam widzę bardzo dużo Polek z hindusami w większych miastach w Polsce. Nikt też nie mówi że musi brać się za kobiety urodzone w danym kraju, Polki za granicą też często wiążą się z innymi imigrantami (Turcy, etc.). Na zachodzie imigracja jest dużo bardziej równa pod względem płciowym niż u nas, więc szans nawet dla Polaków dzisiaj nie brakuje. Może czas pozbyć się kompleksów
  • Odpowiedz
Wiem, że było dużo takich wpisów, ale też macie takie wrażenie, że czas tak szybko z--------a. No na prawdę, nie mogę w to uwierzyć. Dosłownie pamiętam to jakby było wczoraj - dopiero przyleciałem na urlop do Polski a dzisiaj już leżę w moim łóżku w mieszkaniu w UK. A byłem w PL tydzień. Tak samo w UK - sen, praca, sen i tak praktycznie codziennie, jedynie weekendy jakiś shopping i znowu poniedziałek,
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mielonkazdzika święte słowa. Byłem miesiąc w Polsce. Wlot jest w sierpniu. Strzeliło jak z bicza. Gdzie i kiedy? Nie wiem. Wcześniej Włochy, szybki wypad na dwa Rogoźnie do Mediolanu bo znajomi tam mieszkają. Dwa tygodnie tam a potem tydzień na Sycylii pozwiedzać. Potem uwidziała mi się Barcelona. Trochę przereklamowana ale w sumie miło spędzone dwa tygodnie. Wróciłem do UK i czegoś mi brakowało. Wróciłem do Polski i znajomi namówili mnie na
  • Odpowiedz
@Adameks51: Przylecialem na zakupy do Londynu w 2001 kupic troche muzyki jako byly DJ i producent muzyki elektronicznej. Poweidzilaem sobie ze spruboje zostac na 3 miesiace z tamtejsza wiza,ogarnac troche kasy i zarobic wiecej- miasto mnie pochlonelo i minelo dwadziescia pare lat.
Bylem dwa razy zonaty tutaj,dwa mieszkania, jedno dziecko,milion prac w gastronomi o ktorej nie wiedzialem nic a zostala moja pasja...
Pierwsze 10 lat to byla sielanka,super imprezki,milion znajomych,poznawanie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: odpowiedź jest prosta. Większość tych par się poznała przez znajomych z czasów licealnych ewentualnie studenckich. To nie tyle co ludzie wypadają z kręgu matrymonialnego a np bardziej z tego względu że znajomi znajdują swoje połówki żenią się mają dzieci a ty jesteś sam. Np jesteś przeciętny, miałeś jakaś kobietę dzięki znajomym, w między czasie oni założyli rodziny a ty zamiast ową rodzinę założyć to się ze swoją różowa pokłóciłes
  • Odpowiedz
Wychodząc często "do ludzi" widzisz na prawdę przeciętnych gości


@mirko_anonim: tak działa rozkład naturalny - większość osób plasuje się w pobliżu średniej. Oznacza to, że mają oni cechy, które nie odbiegają znacząco od tego, co uznajemy za „przeciętne”. Mniejszość populacji znajduje się na krańcach rozkładu, czyli w tzw. „ogonach” krzywej. To są osoby, które mają cechy znacznie powyżej lub poniżej przeciętnej.
  • Odpowiedz
Jakże zacna konstrukcja i symetria tego ptaka. Nasz świat jest przerażający bo niepojęty ale i zdumiewający zarazem.
btw. ktoś wie co to za gatunek?

freddd - Jakże zacna konstrukcja i symetria tego ptaka. Nasz świat jest przerażający ...

źródło: 1000021407

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach