✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, nie wiem co robić. Pracuje w dużym mieście wojewódzkim. Z racji pracy nie mam jak się przeprowadzić w inne miejsce. Jestem uzależniony tylko od tej lokalizacji. Mogę co prawda przenieść się do innego miasta wojewódzkiego ale to niczego nie zmieni.
Zarabiam stabilne 5k netto miesięcznie, w perspektywie przyszłości jakieś 15k. Mam 31 lat i mieszkam w domu mojej matki. Oszczędności 200k.
Chciałem coś wynająć ale wtedy musiałbym
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: czyli chcesz z zadupia iść na zadupie tak sądzę po tej cenie 12k. Obojętnie jak dla mnie.

zakredytować się na 1,2mln za skromne 400tys kredytu


Najpierw się poucz o kredytach, jak działa inflacja, czym są pieniądze. Bo widać że nie masz pojęcia. Nawet jakbyś miał za 400k oddać 2m to co to zmienia?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no ale skoro masz taką ścieżkę rozwoju zawodowego, że jesteś pewien wzrostu zarobków - to sobie w miarę wzrostu zarobków kredyt będziesz nadpłacać, jak Ci się z 5k zrobi 6 k to przecież na luzie z tego 500 zł możesz co miesiąc na nadpłaty przeznaczać a jak 15 - to pewnie i z 5-7 k. Więc jak go sobie weźmiesz na raty malejące i będziesz nadpłacał coraz więcej z
  • Odpowiedz
Nie widzę sensu w życiu poza konsumpcjonizmem. :/ Głównie mowa o książkach, grach, muzyce i filmach. Dawno już nie konsumowałem tych rzeczy, ale bez nich odczuwam zupełną pustkę i nie umiem nic innego znaleźć, co by ją zapełniło.
Ostatnio myślę, czy by nie wejść w pełni z powrotem w konsumowanie tych rzeczy. Ale to by tylko pełniło rolę zapchania czasu, aż do czasu, gdy w końcu nie nadejdzie śmierć naturalna za te
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale to by tylko pełniło rolę zapchania czasu, aż do czasu, gdy w końcu nie nadejdzie śmierć naturalna za te X lat.


@telegazeciarz: tak wygląda życie. Na końcu nie ma żadnego znaczenia to jak je przeżyłeś. Ważne, żeby spędzić je przyjemnie i dać je też przyjemnie przeżyć innym. Czas spędzony na przyjemnoś nie jest czasem straconym.
  • Odpowiedz
Jeszcze 3-4 lata temu wiedziałem że ludzie są fałszywi, lecą tylko na kasę, prawdziwy przyjaciel to rzadkość , ludzie są ,,krętaczami" i egoistami, ale sądziłem, że nie aż tak i się chociaż z tym lekko kryją. Nic bardziej mylnego. Ktoś z kim w technikum kumplowałeś się i piłeś ,, na marynarza" nawet nie poda ci ręki jak będziesz tonął. Tym bardziej jeśli twoim utonięciem będzie mógł się chociaż minimalnie wzbogacić.
Ludzie to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@boskiklocv3: W technikum ma się jeszcze błędne pojęcie o tym kto jest dobry. Kolega od marynarze po prostu nie był. Promil ludzi jest wart twojej uwagi. Póki jesteś młody i ci się chce to ich szukaj.
  • Odpowiedz
@czleksztatny: Ja się bardziej stresowałem w szkole niż w pracy, teraz mam chociaż wolność, nie muszę słuchać ześwirowanej matki i bać się patusów w szkole

wszyscy zaczynają oczekiwać od ciebie niewiadomo czego

Jako dorosły nie musisz spełniać niczyich oczekiwań
  • Odpowiedz
@Alzena: biorę leki od psychiatry z którym widuję się co jakieś pół roku, bez nich to nawet nie wiem czy bym w ogóle teraz tutaj z wami siedział, pozwalają mi jako tako funkcjonować na codzień
poza tym staram się pracować nad sobą i konfrontować swoje lęki co jest ciężkim i bolesnym procesem ale niestety to jest najlepsze wyjście
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej Wam. Chciałbym sięgnąć po waszą pomoc. Ostatnio wpadłem w małe problemy finansowe, pracuję na etacie lecz potrzebuję dodatkowego źródła dochodu przez następne mare miesięcy. Pomyślałem, że mógłbym kupować coś taniej, odnawiać i sprzedawać drożej. Chciałbym wykorzystać do tego moje umiejętności malowania kompresorem, tylko totalnie nie mam pomysłu jakie przedmioty mógłbym tak odnawiać, może Wy macie jakieś pomysły i chcieilibyście się nimi podzielić? Z góry dziękuję za wszelkie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim skoro masz problemy finansowe to rozkręcanie własnego biznesu od 0 (i wkładanie w to kasy) nie brzmi jak dobry pomysł.
Raczej szukaj dodatkowej pracy na popołudnia/weekendy.
Opcjonalnie jeśli masz sprzęt możesz ogłosić, że wykonasz usługę malowania kompresorem.
  • Odpowiedz
był czas, że chciałem zająć się czymś innym, ale chyba nie potrafię. To mi najlepiej wychodzi. Zawsze łatwo nawiązywałem kontakty, lubiłem rozmawiać z ludźmi, mierzyć się z ich potrzebami/problemami

Umiem to robić, umawiać się, poznawać i spotykać, ale szczerze tym rzygam.


Zaprzeczasz sam sobie. Wg. mnie idź do psychologa, albo po prostu dostosowałeś swoje życie pod pieniądze i nic więcej cię nie interesuje ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Leżę sobie wygodnie, z grubsza niczym się nie martwię i oczywiście do głowy wpada pytanie- jaki jest sens życia? Przecież nawet ekstra życie się szybko kończy, co nam po super wspomnieniach jak po śmierci może nie być nic albo coś okropnego, jakaś wieczna pustka

#zycie #smierc #kiciochpyta #pytanie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jaki jest sens życia


@hyatt: życie jako takie nie ma sensu, możemy jedynie próbować mu go nadać, cieszyć się chwilą i dążyć do realizacji życiowych aspiracji, żeby nie czuć wewnętrznej pustki. W skali wszechświata istnienie jednostki nie ma najmniejszego znaczenia, nie licząc pojedynczych przypadków o wybitnych zasługach dla cywilizacji. Dla mnie taka myśl jest na swój sposób uspokajająca i wyzwalająca, bo pozwala mi pozbyć się presji, perfekcjonizmu i uwolnić od
  • Odpowiedz
Pożyczacie pieniądze znajomym? I chodzi mi tu o grubsze kwoty 500+. Chcę pomóc koleżance, ale mam pewne obawy, bo wiem, że „dobry zwyczaj, nie pożyczaj”.
#pytanie #zycie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pierogu: To znaczy można pożyczać, ale nie komuś kto "potrzebuje", bo ma problemy finansowe. Jak głupio to nie brzmi. Jeśli by jej samochód potrącił psa (lub inna natychmiastowa sytuacja losowa) i jej nie starczy na życie bo wszystko wyda, ale 1 ci odda to raczej ok.

No ale nie znam ciebie i twojej koleżanki.

Lepiej nie pożyczaj sama z siebie bo w najlepszym przypadku będzie ci oddawać w ratach, bo
  • Odpowiedz
@BrakWolnegoLoginu: Szczerze współczuje. Sam miałem kiedyś podejrzenie nowotworu tarczycy i po biopsji czekałem na wynik około tygodnia. To był najtrudniejszy czas w całym moim życiu szczególnie że ten czas zbiegł się z bardzo trudnymi egzaminami w pracy. Na szczęście w moim przypadku cytując klasyka był to "minus". Dużo zdrowia dla Ciebie i twojego brata!
Co do panny z którą byłeś 7 lat to w luj ciężka sprawa. W robocie mam
  • Odpowiedz