Zastanawiam się nad sensem istnienia.
Nie jestem najmłodsza, połowę życia -+ mam juz za sobą. Nie skarże się a raczej zastanawiam nad tym jak moje życie będzie wyglądać za 20,30,40 lat. Często myślę nad tym co jest po śmierci,ogólnie przemyślam nad umieraniem hmm nawet mnie to fascynuje. Nie jestem typem osoby która ma depresję więc nie patrzcie na mnie z tej perspektywy. Jestem raczej typem wojowniczki która brnie przez życie. Lata lecą
iwaify - Zastanawiam się nad sensem istnienia.
Nie jestem najmłodsza, połowę życia -+...

źródło: temp_file7106672363236522849

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lata lecą co raz szybciej a ja jeszcze tyle chcę zrobić


@iwaify: To po prostu rób, zastanawianie się nad sensem życia może Cię tylko zamrozić w działaniu i dostaniesz nieprzyjemnych myśli.
  • Odpowiedz
Jakoś tak mam ostatnio, że lubię sobie coś porobić po "dziadkowemu". Wyobrażam sobie, że przenoszę się w czasie o jakieś 50 lat wstecz i muszę jakoś sobie radzić (wtedy ciężko było o cokolwiek). Mógłbym użyć maszyny, załatwić temat w 25 minut i mieć to z głowy, ale nie... Ostatnie trzy godziny spędziłem na docieraniu stożka na wale w moim kochanym Simsonie. Odpaliłem sobie radio "dwójeczkę", piwerko – i tak sobie docierałem powoli,
d.....l - Jakoś tak mam ostatnio, że lubię sobie coś porobić po "dziadkowemu". Wyobra...

źródło: temp_file1277976621555350162

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

U Was też w liceum była taka akcja, że do tych wszystkich pseudo magistrów czasami po jakiś gow## uczelniach kazano się zwracać Pani Profesor lub Panie Profesorze? xD

Z perspektywy czasu jak sobie człowiek o tym pomyśli to jest tak żenujące, że brak słów.

Potem człowiek poszedł na dobrą państwową uczelnie a tam jakiś doktor habilitowany inżynier mówi żeby mówić do niego proszę Pana bo on żadnym profesorem nie jest i nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mamy w pracy osobę, która co 2 tygodnie bierze 2 dni wolnego na oddawanie krwi. Średnio na miesiąc nie ma jej 4 dni. Jakie mielibyście zdanie na ten temat? Z jednej strony jest to legalne, pracodawca nie może odmówić, no i sama krew jest potrzebna. Z drugiej zaburza to naszą pracę, bo nie jest to oddawanie sporadyczne, a stałe i wiadomo, że nie chodzi o szczytny cel, a
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj rano w szpitalu zmarł mój ojciec. Gdy odwiedziłem go jeszcze w nocy 10 godzin wcześniej, już wtedy nie komunikował się ze światem. Leżał pod tlenem, wszędzie wokół rurki, kable i cała pracująca aparatura. To był okropny widok. Bardzo ciężko oddychał, jego płuca z każdym łykiem powietrza uginały się niczym gumowa piłka. Usiadłem obok niego i przeraziłem się. Patrzenie na taki widok było dla mnie najbardziej niepokojącym obrazkiem jaki widziałem w swoim
Bunch - Wczoraj rano w szpitalu zmarł mój ojciec. Gdy odwiedziłem go jeszcze w nocy 1...

źródło: ...........jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bunch: Doceniam to, że chciało ci się aż tyle napisać i podzielić się z wszystkimi swoją historią. Również znam to uczucie gdy ktoś bardzo bliski umiera, niestety też doświadczyłam takiej sytuacji 2 lata temu, gdy w domu mój dziadek zmarł (66 lat wiek w czasie śmierci). Wybaczenie nie jest wpędzaniem kogoś w poczucie winy jeśli jest szczere, w dodatku osoba tak bardzo poszkodowana zdrowotnie nie jest w stanie już niczego
  • Odpowiedz
@Bunch wyrazy współczucia. Co do przebaczenia ono musi być szczere i płynąć z głębi serca. Jeżeli przebaczasz, bo ktoś o to prosi, to nie ma takiej samej wartości. Warto to przemyśleć i przebaczyć, gdy będzie się na to na prawdę gotowym.
  • Odpowiedz
czy pierwszy dzieciak jako facet majac ~35 lat, a laska 30 to juz bedzie za pozno zeby jakas wieksza rodzine ulepic (marzy mi sie tak min 3 dzieci, ale widze jak wyglada moje zycie do tej pory, stad obstawiam ze to mi nie wyjdzie) czy musialbym szukac juz swiezszego modelu zeby takie aspieracje spelnic?

#demografia #dzieci #zycie #zycieismiercwszystkie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@katopa: Tylko jeśli laska nie będzie miałą problemów z płodnością, bo jakiekolwiek opóźnienie to praktycznie dyskwalifikacja i męczenie się o 1-2 sztuki co najwyżej (bo siądzie jej psycha od długotrwałych prób)
  • Odpowiedz
czy gowniak bedzie duzym problemem jezeli jakies przedszkola/zlobki mam zaraz pod blokiem (zalozmy ze tam sie uda go dostac) jezeli w tym samym miescie mieszka jedna para dziadkow, jeden rodzic musi od swieta wyjechac w delegacje ~tydzien, a drugi bedzie musial sporo z---------c w kolchozie

do tego dochodzi jeszcze duzy pies, ktorym tez ktos sie bedzie musial zajmowac (byl pierwszy, a za bardzo sie brzydze podejsciem w ktorym ktos robi takie "poswiecenia"
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@eugeniusz_geniusz: nieee, jakby sie zycie potoczyloby sie trche inaczej to i lada chwila bylby zajebsity czas

a ze sie potoczylo jak sie potoczylo to i za 5 lat nwm czy bedzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Dziś zmarła znajoma na raka (lvl 20), może nie najbliższa ale zawsze. I tak sobie myśle że to chyba jakaś klątwa siedziała na jej rodzinie bo niestety ona była ostatnia w rodzie.
-dziadek zmarł na raka około 2011r - od strony matki
-babka zmarła 2-3lata później- ponoć ś. naturalna - od strony matki
-matka znajomej zmarła na raka jakieś 6lat temu, dodam że babka około 45-48l
-ojciec zmarł na raka 3lata temu, ojciec okolice 46-48l
-jej
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę do przyszłego lata uzbierać z 25k, by dołożyć się jakąś fajniejszą kwotą na renowację budynku (składamy z rodzicami wniosek o termomodernizację, jakieś tam oszczędności juz mam) i może dobiorę jakiś kredyt, żeby na górze wyremontować mieszkanie i zrobić osobne wejście (oddzielne mieszkanie, klatka schodowa w starym domu).

I tak w sumie ponad 90m2 mam dla siebie, ale trzeba mieć hajs to wyremontować, więc pewnie będę musiał coś z banku "dobrać". Praca stabilna,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: to co tu opisałeś to jest definicja słowa "racjonalizacja". Inaczej nowsze słowo to "cope". Podparty dowodem anegdotycznym.

To trochę tak jak napisać. "Cześć, nazywam się Dominika Kulczyk. Czytałam, że ludzie po szkole idą do jakiejś roboty albo zakładają biznesy i nie bardzo mogę zrozumieć po co? Ja mam pieniądze od zawsze. Czemu reszta ludzi nie ma?"
  • Odpowiedz
pracować w korpo


@Kopyto96: Nie wyobrażam sobie pracować nigdzie indziej niż w korpo. Pieniądze, stabilność, do tego mam w pełni zdalną wg umowy, a nie na żadną gębę itd. Też uważam, że większość ludzi nie powinna się pchać do dużych miast, ale tak samo nie znoszę "małych rodzinnych firm".
  • Odpowiedz