Moja droga do wyjścia z przegrywu zaczęła się jakoś na przełomie 2023 i 2024 roku. Leki, terapia, fizjoterapia, dentysta. Wszystko to okazało się być copem ale przynajmniej zmieniłem pracę i nie bałem się już wejść do Biedronki czy pójść do fryzjera. Potem rok to w sumie nic i w 2025 zacząłem siłownię ale po pół roku kontuzja ręki. Wróciłem w grudniu, podzwigałem do marca i stwierdziłem że to bez sensu bo na

RemusLupin















