Warszawskie kulinarne świry, regularnie na tagu padają pytania gdzie iść na randkę/kolację więc gorąco polecam dwa nmiejsca, które są stosunkowo nowe. Jedno w cenach średniej warszawskiej, drugie fine dine raczej dla głębszej kieszeni albo z wybrank(iem/ą) serca na speszjal okazion.

1. kuk.restaurant - instagram.com/kuk.restaurant - format talerzykowy, kuchnia regionu ale z twistem; fajne i baaaardzo ładne miejsce na posiedzenie w bandzie. Bardzo smacznie, bez zadęcia (na razie) choć bywa tłoczno bo to
@Sieniu nie rób tego. Ja się tu przeprowadziłem z Wrocławia i żałuję. Szczecin to tragiczna wiocha z tramwajami. W porównaniu do Wrocka (nie wspominając o Warszawie) nic się tu nie dzieje, gastro jest ch***we, wszędzie jest daleko, małomiasteczkowy klimat i do tego tragiczna pogoda jesienią i zimą. Ja żałuję decyzji i wracam. XD