136 112 + 235 = 136 347
Przejażdżka Poznań - Tczew. Całkiem spoko, zero niemiłych przygód. Wyjazd ok 22:30 więc najpierw kilka godzin nocy, idealnie - ok 17-20 stopni, dopiero ok 7 rano zaczęło grzać i z każdą chwilą było coraz cieplej. Na szczęście dziś nie było problemu z zaopatrzeniem (jak już sklepy otworzyli).
#kwadraty nowe oczywiście wpadły
🟦 +0 max square 51x51
Przejażdżka Poznań - Tczew. Całkiem spoko, zero niemiłych przygód. Wyjazd ok 22:30 więc najpierw kilka godzin nocy, idealnie - ok 17-20 stopni, dopiero ok 7 rano zaczęło grzać i z każdą chwilą było coraz cieplej. Na szczęście dziś nie było problemu z zaopatrzeniem (jak już sklepy otworzyli).
#kwadraty nowe oczywiście wpadły
🟦 +0 max square 51x51














Z Kielc do Łomnicy-Zdroju. Pogoda jak to w lipcopadzie, na szczęście nie padało. Głównie asfalty, sporo tras drogami rowerowymi, a po 180 km zaczęły się podjazdy, cześć z wypychem. Do samej miejscówki trzeba było jechać przez Słowację, a potem okazało się, że domek znajduje się ponad 200 m wyżej niż sama wieś, średnie nachylenie - 18%, po płytach jumbo i leśnych drogach. Najbardziej męczący odcinek trasy,
źródło: 39452
Pobierz