Pytanie do ludzi w monogamicznych związkach partnerskich, w tym i po ślubie.
#kiciochpyta #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #slub #rodzina

Czy uważasz, że jesteś w szczęśliwej relacji?

  • Tak i nie warto nic zmieniać. 51.9% (28)
  • Tak, ale przydałoby się coś zmienić. 24.1% (13)
  • Nie, ale wierzę że zmiany sprawią, że będzie OK. 1.9% (1)
  • Nie i nie widzę sensu zmian, nie naprawimy tego. 22.2% (12)

Oddanych głosów: 54

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak pogodzić się z brakiem emocji po śmierci ojca?
TLDR: zmarł ojciec, którego nie widziałem 20 lat. Nie obeszło mnie to wcale. Czy to źle o mnie świadczy?

Właśnie się dowiedziałem, że zmarł chłop, który 20 lat temu doprowadził nasz dom do finansowej ruiny i odszedł do innej, brzydkiej jak noc listopadowa baby. Jak do tego doszło, że niemal wywalili nas z mieszkania? No na przykład brał pieniądze na opłacenie rachunków, szedł
  • 130
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 139
@mirko_anonim Nic w tym dziwnego, nie obwiniaj się i przede wszystkim nie słuchaj ludzi którzy mówią że MUSISZ się tym przejąć. Zmarł dla Ciebie nawet nie randomowy gość, ale po części też oprawca i niszczyciel dzieciństwa / wieku dorastania więc niech gnije a Ty pij szampana i sprawdź tylko czy nie będziesz miał z tego powodu żadnych długów i odrzuć ewentualne spadki.
  • Odpowiedz
Może ktoś jest w stanie doradzić. Sytuacja bliskiej mi osoby.

- ojciec odszedł gdy młody miał 2 miesiące
- ojciec nie płacił, nie wspierał w żaden sposób
- gdy matka zmarła rodzina pomagała 17 letniemu wtedy dzieciakowi, ojciec dalej nic
- dziś chłopak bardzo dobrze zarabia, a ojciec przypomniał sobie o nim i domaga się alimentów na dom starców czy inny dom opieki.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grzesiok: to nie ojciec się domaga tylko gminny DPS się domaga od żyjących krewnych. Jest to standardowa procedura, przecież nie znają oni historii rodzinnej każdego pacjenta, a nawet jakby znali to i tak by wystąpili. Skoro gość dobrze zarabia to jaki problem wziąć prawnika, który napisze mu pismo, powie jakie dowody dobrze przygotować i będzie go reprezentował w sądzie?
Łożenie na rodzica, który nigdy nie interesował się dzieckiem jest sprzeczne
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: gdybyś był naprawdę przystojny to laski nie zostawiałyby Cię po pierwszym spotkaniu. Ale charakter też jest ważny i bycie miłym wcale nie jest uznawane za kobiety za pozytyw, a wręcz za słabość.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Terapia to świetny pomysł.
Bardzo Ci polecam, dobrze że widzisz że masz problem.

Moja rada - nie z każdym terepautą będziesz miał flow. Są różni ludzie, różne metody. Nie każda do Ciebie trafi - szczególnie, że będziesz musiał uzewnętrznić się z bardzo intymnych problemów.
  • Odpowiedz
chodzi mi o deficyt empatii, zrozumienia i świadomości, że jest ktoś, kto zawsze będzie obok, by wspierać i dzielić codzienne wyzwania. Brakuje mi tego bezpiecznego portu, w którym można być w pełni sobą


@mirko_anonim: tak się kończy jak chłopowi natłuką bluepilla do głowy i potem wzdycha za czymś co nigdy nie istniało i nie będzie istnieć.
  • Odpowiedz
co tam jest smutnego? Że ktoś wiedział czego chce, a czego nie chce i był tego świadomy?


@kasiknocheinmal: Nie. Smutne jest to, że ostatnie lata, to jakiś przedziwny wysyp artykułów z pochwałami bezdzietnego życia, a czasem wręcz antynatalizmu.

Nie chodzi o to, żeby udawać że rodzicielstwo to sielanka i że każdy się do tego nadaje, ale w obecnej sytuacji demograficznej zachwalanie bezdzietności poprzez kolejne i kolejne i kolejne bajkowe teksty,
  • Odpowiedz
@southlander: to nie jest zachwalanie, zwyczajnie mówi się o tych, których kiedyś wytykało się palcami. Inna sprawa, że tylko na wykopie widzę ból tyłka z tego powodu, że ktoś ma czelność żyć po swojemu. Wcześniej karmiono ludzi sielankową wizja rodzicielstwa, a potem ludzie się dziwili jakim cudem nie jest tak kolorowo. Część żałuje, że się zdecydowała, tylko nie mówią, tego głośno. Dorastaj w domu, w którym rodzice żałują, że cię
  • Odpowiedz