Zgadzam się, że wszyscy mamy w środku dziecko, ale w dobrym tego słowa rozumieniu. I relacja z tym wewnętrznym dzieckiem definiuje nam jak bardzo jesteśmy dojrzali.
Jeśli jestem dorosłym mężczyzną, który ma pracę, obowiązki z których się wywiązuje... I następnie świadomie decyduje się pograć na komputerze - to jest dojrzałym dorosłym w kontakcie ze swoimi niedojrzałymi potrzebami. Jeśli jest człowiekiem, który unika obowiązków,
Zawsze byłem jakiś taki "roztrzepany", zapominałem o rzeczach, zapłacić rachunek, zadaniach w robocie. Błądziłem głową w chmurach, łatwo się rozpraszałem. Do tego jak miałem coś zrobić to robiłem wszystko, żeby tego nie zrobić, albo zrobić to jak najpóźniej. W szkole też tak było i to mimo, że oceny miałem dobre - bardzo często słyszałem, że jestem "zdolny, ale leniwy". Czułem, że faktycznie sporo mi się nie chce i taki po prostu jestem.
To jeszcze nie jest ostateczna diagnoza, ale już wiele mówi. Mam 29 lat, wcześniej nie miałem takich podejrzeń. Czy ktoś był w takiej sytuacji? Szczerze to jestem trochę w szoku.
@Klim4s: Nom standard. Ja się zdiagnozowałem po 30 :)
Moim ulubionym objawem było "lenistwo". Ogólnie tym "zdolny ale leniwy" mógłbym chyba
co ty się przejmujesz jako dorosły człowiek, że matka coś sąsiadkom mówi
@heniek_8: Rodzice niestety brali czynny udział w budowaniu naszej psychiki. Opinia toksycznego rodzica jest wpleciona w fundamenty naszego postrzegania siebie.
Plus zawsze wobec rodzica będziemy dzieckiem. Szczególnie TAKIEGO rodzica jak OP opisał. Nawet jak jest się dorosłym mężczyzną wobec "obcych", rodzice nadal potrafią z nas wyciągać odruchy
Dziwi mnie kiedy faceci narzekają, że nie mogą znaleźć kobiety a ich jedne jedyne miejsce poszukiwań i podrywu to #tinder. Jak faceci zdobywali dup*czki 50 lat temu, kiedy tego portalu nie było? Zacznijmy od tego, że w ogóle na tinderze jest miażdżąca przewaga mężczyzn (nawet do 70-80%) To już tworzy toksyczne środowisko samo w sobie. Kiedy rozmawiam z koleżankami one najczęściej nie mają i nie planują mieć tej aplikacji
Kiedy rozmawiam z koleżankami one najczęściej nie mają i nie planują mieć
@julianna49: Kiedyś moim ulubionym pytaniem na randkach z dziewczynami poznanymi na Tinderze było "jakbym nie poznał Cię na apce to gdzie mógłbym do Ciebie podbić?"
Raz - bo to fajny otwieracz na poznanie pasji. Dwa - bo może mnie zainspiruje gdzie IRL można
✨️ Moje życie z depresją i odrzuceniemⒾ Mam 35 lat, a dopiero od niedawna żyję w zgodzie ze swoim „przeznaczeniem”.
W szkole i w domu bardzo mocno się nade mną znęcano. Siedziałam w książkach, żeby wyrwać się dokądkolwiek. Na drugi koniec kuli ziemskiej nawet. Depresję mam od podstawówki i 3 próby samobójcze za sobą. Terapeutka była jedyną osobą, której kiedykolwiek powiedziałam w okrojonej wersji, jak bardzo dostałam w kość. Zaliczyłam próby głębokiej religijności,
@mirko_anonim: To jedno zdanie ze mną zareozonowało. Osobiście miałem sporo kompleksów w szkole - byłem grubym dzieciakiem, który nadawał się tylko do stania na budzie (✌゚∀゚)☞ Naturalnie ja nie miałem żadnych sensownych filtrów i nie potrafiłem sobie z tym radzić, rówieśnicy też nie odpuszczali - więc kaskadowo poszły kompleksy w tym też i wady wymowy. Jak zaczynałem mówić i
✨️ Czy osiągnięcia rodziców imponują młodym dziewczynom?Ⓘ Czy macie takie wrażenie że dziewczynom 18-25 lat bardziej imponują osiągnięcia rodziców niż osobiste? Dużo pytań o rodziców, ich majątek?
Czy macie takie wrażenie że dziewczynom 18-25 lat bardziej imponują osiągnięcia rodziców niż osobiste?
@mirko_anonim: W sumie to bardzo sensowne pytanie. Kto z rówieśników ma jakiekolwiek osiągnięcia? Pierwsza praca to żadne glamour. Nawet studia to tylko potencjał. Te słynne memy ze studentami prawa, którzy szczycą się, że są STUDENTAMI PRAWA. No dobra, ale nie jesteś jeszcze prawnikiem.
Ogarnięci rodzice raczej mają ogarnięte dzieci. Nie jest to pewnik, wiadomo. Ale jest
Wersja krótka: laska z pracy, z którą miałem dobry kontakt i mieliśmy się ku sobie, ma gacha w innym mieście, próbuje zwodzić mnie za nos i okłamuje, dając jakąś nadzieje. Zamiast poprostu powiedzieć mi, że ma kogoś i nie jest zainteresowana, to woli o---------ć taki cyrk. Z czego to
Co robić?
Odpuścić i postawić karty na stół w cztery oczy39.4% (43)
Odpuścić i postawić karty na stół sms23.9% (26)
Podejść na chłodno i spróbować ją zbałamucić36.7% (40)
@MakiawelicznyAltruista: Pomyśl jaką masz definicję przyjaźni. Albo jaka jest różnica między przyjaźnią i koleżeństwem. ZIomek od grania w gierki czy od wychodzenia na browarka - to naprawdę prosta rola którą każdy może zrealizować.
Przyjaciel to ktoś bliższy. I na męskie standardy - to ktoś kto może Cię uczciwie postawić do pionu. Ktoś kto wyciągnie Cię w górę - a nie w dół.
I jak najbardziej można znajdować nowe przyjaźnie w
✨️ Dlaczego nie mam ochoty na masturbację?Ⓘ Witam, mam brak ochoty na masturbację... 7 miesiąc i nie chce mi się nawet masturbować. Jakbym nie miał nigdy w życiu takiej potrzeby. Do tej pory było tak, że nie minęło parę dni czy tygodni i już była duża chęć. A tutaj ten stan trwa stanowczo za długo. I to tak, że nawet bardzo tego nie chcę. O co chodzi? Czyżbym wrócił do stanu 10-latka, gdzie
@mirko_anonim: Badania krwi, testosteron, idź do endokrynologa. Może do psychiatry. Ogólnie ewolucyjnie facet po 30 jest nikomu niepotrzebny. Powinieneś w wieku tych 15 lat już mieć pierwsze dziecko, ono już powinno być chłopem na polu, czas umierać. Więc dobrze, że nie chce Ci się r----ć itp.
@Linnior88: Ale w tym nie ma nic złego. I można w tej roli też mieć tą dorosłość i odpowiedzialność. I świadomość konsekwencji, że jeśli jest się w tej roli "Wspierającej" to jeśli nie będzie się kontrybuować to w pewnym momencie ten związek się zakończy.
Kobieta szyją, mężczyzna głową. Bez szyi głowa odpada ;)
OP wszedł w rolę rodzica i próbował prosić dziewczynę o ogarnięcie.
@PijanyDrwal: Zauważyłem, że dynamika dbania, opiekowania się o partnerkę działa tylko wtedy kiedy ta partnerka ma poukładane w głowie dorosłe podejście do życia.
Dla mnie opiekowanie się... a właściwie "ogarnianie" jest naturalną pozycją w życiu. Jest problem to go rozwiązuję - szybko sprawnie i efektywnie. Niestety dla wielu kobiet tworzy to sytuację w której można "wyluzować". Nie trzeba uważać, bo rzeczy magicznie się dzieją, nie trzeba się starać bo ma
@lucek_453: no to musisz postawić granicę bo tak się nie da żyć. Bo jeśli nawet Ty wytrzymasz, to ona niekoniecznie. Bo przed rodzicami (czyli Tobą) utrzymuje się tajemnice. Tak jak przed mama ukrywało się palenie w liceum tak przed Tobą może ukrywać kolegę z Instagrama ;)
✨️ Czy rozsądek w związku to klucz do szczęścia?Ⓘ Mirki, szczególnie te będące w związkach, proszę Was o radę. W tym roku kończę 30 lat, jestem od 2 lat w związku z dziewczyną (ten sam rocznik). Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować. Sęk w tym, że nie jestem pewny czy cokolwiek do niej czuję. Wywodzę się ze stosunkowo chłodnej rodziny, całe życie byłem i
Jakbyś czuł, to byś wiedział. Nie marnuj jej życia, ma szansę trafić na kogoś, kto ją będzie kochał.
@kasiknocheinmal: Naprawdę fatalna rada. Wiele ludzi myli miłość z przeróżnymi trauma bondingami. Ludzie zakochują się w osobach niedostępnych jak ich rodzice. Albo mają potrzebę naprawienia swojego partnera. Albo mają jakiś kompleks
jak kogoś kochasz to nie myślisz o innych opcjach.
@kasiknocheinmal: Nie zgodzę się. Jeśli jest się świadomie w związku to każdego dnia podejmuje się świadomą decyzję o tym aby być z tą osobą.
Na przykład świadomie zdaje się sprawę, że są bardziej atrakcyjni ludzie, zabawniejsi, fajniejsi i tak dalej. Ale w tym moim człowieku jest "coś" co codziennie wybieram.
✨️ Czy blackpill to tylko powtórka z historii?Ⓘ Jest tu jakiś ekspert od #blackpill? Czy nie macie wrażenie że blackpill zatoczył koło i w sumie nic nie wnosi? Jak ktoś siedzi na instaramie/tiktoku to wie że od lat blackpill wszedł do mainstreamu tylko co to zmieniło? Nawet jest większa rywalizacja bo zamiast się wycofać to typy od najmłodszych lat już looksmaxxingują a beciaki parują się z samotnymi matkami. Mam
Kiedyś miałem dziewczynę, która miała ojca alkoholika, który ją za młodu bił i dusił i raz miała jakiś "odpał" i zaczęła mnie prowokować do bójki, bym ją uderzył. Chciała bym ją skrzywdził. Gdzieś tam w jej głowie był mechanizm podniecenia i wykorzystywania z dzieciństwa. Byłem już z nią długo, kochałem ją, więc kazałem jej iść do psychologa. Nawet dałem jej na to kasę.
No to poszła do pani psycholog. Spotkania skończyły się na
Zgadzam się, że wszyscy mamy w środku dziecko, ale w dobrym tego słowa rozumieniu. I relacja z tym wewnętrznym dzieckiem definiuje nam jak bardzo jesteśmy dojrzali.
Jeśli jestem dorosłym mężczyzną, który ma pracę, obowiązki z których się wywiązuje... I następnie świadomie decyduje się pograć na komputerze - to jest dojrzałym dorosłym w kontakcie ze swoimi niedojrzałymi potrzebami.
Jeśli jest człowiekiem, który unika obowiązków,