Nie dziwię się, że wiele współczesnych kobiet nie chce randkować z facetami. Ja sam nie jestem za tym, żeby to facet płacił za wszystko, kobieta powinna też partycypować w kosztach, też w zależności od zarobków, ale jak ja słyszę od ludzi że 30-letni facet chce, żeby mu oddać Blika za kawę albo nie jest w stanie zapłacić za jakiś obiad w przeciętnej restauracji, to marnie widzę naszą sytuację demograficzną. Tym bardziej, że
@NadwornyPanicz: Ogólnie jestem za płaceniem za randki bo jestem oldschoolowy. Ale nie dziwię się mężczyznom, że mają złość/niechęć do tego.
Bo "płacenie za kobietę" - to standard starszej dynamiki poznawania ludzi. Poznawało się nową osobę bardziej organicznie, wśród podobnych kręgów społecznych itp. Więc zanim dochodziło do "pierwszej randki" - już się trochę wzajemnie obwąchało. Szansa na powodzenie była dość wysoka.
Dzisiaj, szczególnie w przypadku Tindera, jest inaczej. Match - kilka
@Shaun_x_Boswell: Podobno gdzieś było badanie, z którego wychodziło, że "chory" mężczyzna okazuje słabość i w kobiecie odpala to emocje strachu o swoje bezpieczeństwo. A najlepszą metodą na poradzenie sobie ze strachem i bezsilnością jest agresja*
Dostawcy, kurierzy i firmy zajmujące się transportem nie uwzględniają w wycenie swoich usług konieczności ich wykonania zgodnie z prawem. Wszystko organizuje się na zasadzie "jakoś trzeba". To szkodliwe społecznie i niebezpieczne podejście do biznesu. W odcinku omawiam również kwestie związane z ozn
@6456475577677: zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Łatwiej jest "karać" tego kuriera czy innego kierowcę. Dlatego jest łatwiej postawić fotoradar, dodatkową opłatę parkingową, dodatkowy podatek itp. Bo tę "klasę średnią" łatwiej złapać za jaja.
Ale zmienić system, to już nie ma komu. Bo to trudne.
Na koniec dnia kurier musi dostarczyć paczki, chce zrobić to jak najszybciej bo taką ma umowę. Jakby mógł to by pewnie wybrał biurową pracę
@ly000 Wytłumacz mi swoją logikę: jest jakiś biznes z którego korzystają ludzie. Może to być tor wyścigowy, hala koncertowa, boisko, lotnisko, hala produkcyjna, pole rolne itp. Biznes generuje hałas, zapach czy inny dyskomfort, to jest postawiony w takim miejscu gdzie nikomu nie przeszkadza. Wszystko legalnie i git.
Wiadomo, że działki w okolicach tego biznesu są tańsze. Ludzie skuszeni niższymi cenami decydują się na budowę domu/osiedla. I są oburzeni tym, że ten biznes tam
banany maja hałasować i przepalać paliwo dla zabawy?
@funkmess: Nic nie stoi na przeszkodzie abyś sam pojechał swoim autem. Nie będziesz pierwszy, wiadomo. Ale nawet starym gruzem kosztującym tyle co jego waga na złomie można mieć ubaw po pachy.
A do tego można dowiedzieć się co się dzieje z autem, kiedy przesadzimy. Lepiej niż odbierać tę samą lekcję na publicznej drodze gdzie w zmęczeniu się po prostu zagapimy, lub zaskoczy
✨️ Dlaczego nieatrakcyjni mężczyźni mają atrakcyjne partnerki?Ⓘ Zauważyliście że zawsze skrajnie nieatrakcyjny gość ma skrajnie atrakcyjną laskę? I zawsze to para ze wschodu. Nie chcę tutaj obalać #blackpill bo ktoś słusznie zauważy, że on jest pewnie głową rodziny i łoży na nią ale.. przeciż w Polsce też funkcjonuje taki model jakby nie patrzeć tylko typy nadskakują i finansują krajowe grażynki max 4/10 z przebiegiem i wagą, bo w sumie jak
@mirko_anonim: Trochę problem z danymi na których bazujesz.
Zauważyliście że zawsze skrajnie nieatrakcyjny gość ma skrajnie atrakcyjną laskę? I zawsze to para ze wschodu.
@mirko_anonim: Widzisz parę ukrańskiej modelki ze sztucznymi cyckami i jej partnera który ma ryj jak grill od Kamaza. To prawdopodobnie nie widzisz przeciętnego Dimy, nawet bardziej urodziwego, pewnie właśnie konającego w okopie od drona-pułapki.
✨️ Smutni ludzie w internecie a prawdziwe historie miłosneⒾ Smutni ludzie w internecie: nie wolno zagadywać ekspedientki w sklepie, kelnerki, ludzi na siłowni, ludzi w pracy, na Tinderze żony nie znajdziesz. Tymczasem: 1. Mój najlepszy kumpel jest w związku z ekspedientką do której zagadał. 2. Mój brat z kobietą co zagadał na siłowni. 3. Ja - bo zagadałem w pracy do kobiety z którą dzień w dzień pracuję.
jak byłem gruby a prace miałem sezonowo to nikt mnie nie chciał, ogarnąłem się i niby jest związek, ale na jakim fundamencie? Że jak przytyję albo będę miał kłopoty w stałym zatrudnieniu to nagle "miłość" wyparuje?
@mirko_anonim: Wiesz co, nie do końca zgadzam się z Twoją konkluzją. Popatrz na to w ten sposób, jest różnica mędzy:
przy ostatnim przeglądzie w ASO BMW powiedziano mi, że moje opony (VREDESTEIN) nie posiadają specjalnej homologacji producenta BMW w związku z tym jazdą moim samochodem jest niebezpieczna, mogą nie działać prawidłowo systemy bezpieczeństwa, samochód może poruszać się niestabilnie szczególnie przy wyższych prędkościach co zagraża bezpośrednio mojemu życiu! Zaproponowano mi tam wymianę tych opon na takie z homologacją
@Castel-Gandolfo: Ogólnie do 318i i to jeszcze bez x-drive to bym olał temat i pchał takie opony aby były relatywnie nowe i niezajechane.
Jakby to był x-drive to sytuacja jest trudniejsza - bo koła muszą kręcić się tak samo i x-drive bardzo nie lubi kiedy tak się nie dzieje. Słyszałem od wulkanizatora historię o tym jak gość wymienił sam tył, zrobił trasę Kraków-Warszawa i dyferencjał mu się wysypał. Ale nie
✨️ Dlaczego przeciętni mężczyźni mają partnerki?Ⓘ #przegryw #blackpill Skoro kobiety rzekomo lecą tylko na topke mężczyzn to skąd te przeciętne typy na ulicach mają pary? Proszę o wytłumaczenie bo może to hologramy albo podstawieni aktorzy za każdym razem jak spaceruje po ulicy albo galerii handlowej. Bo wykopki zawsze mówią że "przypadek", "pewnie poznali się w szkole", tylko dziwnie sporo tych przypadków, niemalże codziennie takie widzę.
@mirko_anonim: Bo cały ten #blackpill #przegryw to jakaś upośledzona bańka wykopowa. W prawdziwym świecie normalni ludzie nie myślą tymi kategoriami. Ot i co.
Czy pozwolilibyście swojej różowej chodzić na treningi personalne z trenerem płci męskiej? U mnie to absolutnie nie wchodzi w grę. Od razu bym postawił ultimatum że albo zmienia na trenerkę albo nie mamy o czym rozmawiać. Nie wyobrażam sobie aby ubierała leginsy i top i szła na trening z jakimś fagasem. I potem żeby ją łapał za biodra aby pokazać prawidłowy ( ͡°͜ʖ͡°) sposób wykonywania ćwiczenia.
ubierała leginsy i top i szła na trening z jakimś fagasem. I potem żeby ją łapał za biodra aby pokazać prawidłowy ( ͡°͜ʖ͡°) sposób wykonywania ćwiczenia.
@ZielonyKierowca: Z mojego doświadczenia pytanie brzmi jak kobieta stawia granice. Są kobiety, które regularnie pokazują gdzie jest okej i gdzie nie jest okej mężczyznom, którzy do nich startują. I jest wiele subtelnych zachowań - jak się komunikują, na ile kontaktu fizycznego pozwalają,
Pytania do osób z przeciętnymi partnerkami. Czy nie boli was, że wasza partnerka/żona nie wygląda i nigdy nie będzie wyglądać jak topowe laski? Nie czujecie zazdrości? I drugie, czy jesteście pewni, że odrzucilibyście możliwość jednorazowego współżycia z topową laską, także wtedy gdyby wasza przeciętna partnerka/żona miała się o tym nigdy nie dowiedzieć?
: w tym przypadku ani to ani to, tylko kompletny brak zasad,
@PowiatowyBanan: Nadal - brak zasad u mężczyzn jest ŹRÓDŁEM problemu. To problem zaczyna się od internetowego przegrywa, który jest klientem OF. Bez niego - nie byłoby internetowych szmat :)
Jeśli zastanawiasz się, dlaczego kobiety zachowują się "niegodnie" - to zobacz czy to działa. Działa. Przynosi rezultaty. Setki, tysiące lajków na instagramie, atrakcyjni mężczyźni przynoszący przeróżne przygody. Kolacje, podróże, zabawy
✨️ Kryzysy mężczyzn w związkach - czy są nieodwracalne?Ⓘ TLDR: jak kobieta choć raz zobaczy swojego mężczyznę w kryzysie - już nigdy nie będzie go szanować.
Takie spostrzeżenie dotyczące dość częstego modelu związku w którym to kobieta uważa swojego męża za niedorajdę, a sama stoi na piedestale tej co o wszystko dba. I mam na myśli raczej starsze pary, ze stażem, dziś to są ludzie 50+, bo dopiero tu można obserwować długotrwałe efekty,
Ciekawi mnie Wasze zdanie. Wyobraźcie sobie związek z kobietą, która ma dziecko, ale to ona płaci alimenty, nienawidzi dziecka bo go nigdy nie chciała, a młody mieszka z ojcem. Mogła wpaść za gówniarza, a konserwatywna rodzina lub Świadkowie Jehowy zmusili ją do porodu. Ostatecznie zostawiła dziecko z ojcem, bo miał lepsze warunki plus sama go nie chciała. Weszlibyście w taką relację?
@Famine: Nie. I nie dlatego, że "kobieta nienawidzi własnego dziecka". To też jakiś argument, bo chcę kiedyś dzieci. Ale dla mnie bardziej martwiący jest ten bajzel emocjonalno-organizacyjny w jej życiu.
Nienawiść do dziecka, zmuszenie do porodu, alimenty, były partner, rodzina itp. Jezu. Nie chcę tego w swoim życiu :)
Czasem warto wyjrzeć poza duże miasto :) Takie przypadki istnieją i wcale nie są rzadkie. Te 10 czy 15 lat temu na prowincji dostęp do aborcji był praktycznie zerowy, a presja "co ludzie powiedzą" w konserwatywnych środowiskach była bardzo silna.
@Famine: Owszem. I realnie nie chcę tego bałaganu w moim życiu.
Jak usuniesz raka czy pasożyta, który niszczył ci organizm
@Famine: Tylko, że WIĘKSZOŚĆ kobiet nie postrzega dziecka jako raka czy pasożyta. Rozumiem, że Ty tak. I pewnie są takie kobiety które uważają identycznie. Ale zdecydowanie większość tak nie ma.
Dlatego jeśli jakaś kobieta w tego typu sytuacji (i rozszerzając to o aborcję) będzie mówiła, że wszystko jest okej i super... to będę
Jakiego partnera/partnerkę byście woleli? 1. Osobę czułą, zainteresowaną wami i zrozumieniem was, dzielącą z wami pasje, ale o zastraszająco niższej inteligencji? 2. Osobę nieco oschlejszą, traktującą waszą obecność jako oczywistość o którą nie trzeba walczyć, która ma wywalone na wasze pasje, ale inteligentną i z którą dyskusja to czysta przyjemność?
@kasiknocheinmal: Ja traktuję pytanie OPa jako ciekawą dyskusję akademicką.
Bo jeśli MUSISZ wybrać między jednym i drugim wariantem to możesz odkryć na czym Ci bardziej zależy. Nie mówię, że to będzie długoterminowa i kuloodporna decyzja.
Osobiście byłem w obu wariantach z posta @CzosenWan i uważam, że chyba łatwiej przywyknąć do mniej pasjonujących rozmów w kuchni, niż przekonać wysoce inteligentną osobę żyjącą własnym życiem do bycia dla niej jakimś priorytetem
✨️ Izolacja w pracy - czy mój przełożony mnie dystansuje?Ⓘ #praca #korposwiat
Mój przełożony chyba dystansuje mnie od innych pracownikow tylko jeszcze nie jestem pewna i musze się komuś wygadać. Sytuacja wyglada tak: pracujemy tylko we dwójkę, ja i on, poza nim czasem współpracuję z innymi zespołami, ale on rozpisuje mi taski itp. No i razem pracujemy dla dyrektora, z którym kontakt ma głównie mój przełożony. Ogólnie dość dobrze
@mirko_anonim: Pytanie jaki to jest rodzaj firmy. Nie wiem gdzie pracujesz i na jakich zasadach.
Z jednej strony, jeśli pracujesz w jakimś Januszexie, to Twój kierownik "dobrze" robi. Bo w takich firmach najważniejsza jest polityka i dobre wyglądanie. Najlepiej na zajętego i niezwykle potrzebnego. Jeśli jest to bardziej dojrzałe korpo, to widać kierownikowi słoma z butów wychodzi i boi się abyś go zastąpiła bo sam służy tylko do przekazywania informacji
Analiza ankiety: czyli przy jakiej kwocie męskie ego przechodzi z trybu "partner" w tryb "ofiara systemu" i "brak równouprawnienia"
Wyniki ankiety są piękne. Tak bezczelnie obnażają rzeczywistość. A ta wygląda tak: dla największej grupy respondentów związek zaczyna się chwiać już wtedy, gdy kobieta zarabia od faceta 1–2 tys. zł więcej. Tak odpowiedziało 43,4% głosujących.
Mężczyzna taki silny i odpowiedzialny, ale jak wjeżdża skromne półtora tysiąca przewagi w wypłacie, to nagle ten fundament męskości
Niektórych nie przeraża silna, mądra i zaradna kobieta. Przeraża ich dopiero moment, w którym przestaje być od nich ekonomicznie uzależniona.
@Dama_z_Kurczakiem: trochę traktuję ten wątek jako bait, ale podzielę się dwoma przemyśleniami:
1. Mam wrażenie, że jest pewna różnica w sposobie postrzegania świata. Po męsku ta "p-----c ekonomiczna" to bardziej ... racjonalne myślenie o związku. Jak jestem bogaty, jak dostarczam to znaczy, że zrobiłem swoją robotę i mogę czuć się bezpiecznie w
✨️ Zidiocenie usług i trudności z reklamacjamiⒾ Zauważa ktoś postępujące zidiocenie wszystkiego, a co za tym idzie coraz większy problem z załatwieniem czegokolwiek nie wpasującego się w schemat zaprogramowanego AI Asystenta lub instrukcji dla przygłupiej Karynki z infolinii?
Weźmy chociażby reklamacje. Wszyscy sprzedają coraz większy shit za coraz większe pieniądze. Jak przychodzi do reklamacji, to zaczynają się schody pod górę. Albo przebijanie się przez debilne boty (bankowość tu króluje) albo przekazywanie od
Zawsze byłem jakiś taki "roztrzepany", zapominałem o rzeczach, zapłacić rachunek, zadaniach w robocie. Błądziłem głową w chmurach, łatwo się rozpraszałem. Do tego jak miałem coś zrobić to robiłem wszystko, żeby tego nie zrobić, albo zrobić to jak najpóźniej. W szkole też tak było i to mimo, że oceny miałem dobre - bardzo często słyszałem, że jestem "zdolny, ale leniwy". Czułem, że faktycznie sporo mi się nie chce i taki po prostu jestem.
To jeszcze nie jest ostateczna diagnoza, ale już wiele mówi. Mam 29 lat, wcześniej nie miałem takich podejrzeń. Czy ktoś był w takiej sytuacji? Szczerze to jestem trochę w szoku.
@Klim4s: Nom standard. Ja się zdiagnozowałem po 30 :)
Moim ulubionym objawem było "lenistwo". Ogólnie tym "zdolny ale leniwy" mógłbym chyba
źródło: image
PobierzBo "płacenie za kobietę" - to standard starszej dynamiki poznawania ludzi. Poznawało się nową osobę bardziej organicznie, wśród podobnych kręgów społecznych itp. Więc zanim dochodziło do "pierwszej randki" - już się trochę wzajemnie obwąchało. Szansa na powodzenie była dość wysoka.
Dzisiaj, szczególnie w przypadku Tindera, jest inaczej. Match - kilka