✨️ Jak pogodzić się z brakiem emocji po śmierci ojca?
TLDR: zmarł ojciec, którego nie widziałem 20 lat. Nie obeszło mnie to wcale. Czy to źle o mnie świadczy?

Właśnie się dowiedziałem, że zmarł chłop, który 20 lat temu doprowadził nasz dom do finansowej ruiny i odszedł do innej, brzydkiej jak noc listopadowa baby. Jak do tego doszło, że niemal wywalili nas z mieszkania? No na przykład brał pieniądze na opłacenie rachunków, szedł
  • 130
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 139
@mirko_anonim Nic w tym dziwnego, nie obwiniaj się i przede wszystkim nie słuchaj ludzi którzy mówią że MUSISZ się tym przejąć. Zmarł dla Ciebie nawet nie randomowy gość, ale po części też oprawca i niszczyciel dzieciństwa / wieku dorastania więc niech gnije a Ty pij szampana i sprawdź tylko czy nie będziesz miał z tego powodu żadnych długów i odrzuć ewentualne spadki.
  • Odpowiedz
Może ktoś jest w stanie doradzić. Sytuacja bliskiej mi osoby.

- ojciec odszedł gdy młody miał 2 miesiące
- ojciec nie płacił, nie wspierał w żaden sposób
- gdy matka zmarła rodzina pomagała 17 letniemu wtedy dzieciakowi, ojciec dalej nic
- dziś chłopak bardzo dobrze zarabia, a ojciec przypomniał sobie o nim i domaga się alimentów na dom starców czy inny dom opieki.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grzesiok: to nie ojciec się domaga tylko gminny DPS się domaga od żyjących krewnych. Jest to standardowa procedura, przecież nie znają oni historii rodzinnej każdego pacjenta, a nawet jakby znali to i tak by wystąpili. Skoro gość dobrze zarabia to jaki problem wziąć prawnika, który napisze mu pismo, powie jakie dowody dobrze przygotować i będzie go reprezentował w sądzie?
Łożenie na rodzica, który nigdy nie interesował się dzieckiem jest sprzeczne
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: gdybyś był naprawdę przystojny to laski nie zostawiałyby Cię po pierwszym spotkaniu. Ale charakter też jest ważny i bycie miłym wcale nie jest uznawane za kobiety za pozytyw, a wręcz za słabość.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Terapia to świetny pomysł.
Bardzo Ci polecam, dobrze że widzisz że masz problem.

Moja rada - nie z każdym terepautą będziesz miał flow. Są różni ludzie, różne metody. Nie każda do Ciebie trafi - szczególnie, że będziesz musiał uzewnętrznić się z bardzo intymnych problemów.
  • Odpowiedz
chodzi mi o deficyt empatii, zrozumienia i świadomości, że jest ktoś, kto zawsze będzie obok, by wspierać i dzielić codzienne wyzwania. Brakuje mi tego bezpiecznego portu, w którym można być w pełni sobą


@mirko_anonim: tak się kończy jak chłopowi natłuką bluepilla do głowy i potem wzdycha za czymś co nigdy nie istniało i nie będzie istnieć.
  • Odpowiedz
co tam jest smutnego? Że ktoś wiedział czego chce, a czego nie chce i był tego świadomy?


@kasiknocheinmal: Nie. Smutne jest to, że ostatnie lata, to jakiś przedziwny wysyp artykułów z pochwałami bezdzietnego życia, a czasem wręcz antynatalizmu.

Nie chodzi o to, żeby udawać że rodzicielstwo to sielanka i że każdy się do tego nadaje, ale w obecnej sytuacji demograficznej zachwalanie bezdzietności poprzez kolejne i kolejne i kolejne bajkowe teksty,
  • Odpowiedz
@southlander: to nie jest zachwalanie, zwyczajnie mówi się o tych, których kiedyś wytykało się palcami. Inna sprawa, że tylko na wykopie widzę ból tyłka z tego powodu, że ktoś ma czelność żyć po swojemu. Wcześniej karmiono ludzi sielankową wizja rodzicielstwa, a potem ludzie się dziwili jakim cudem nie jest tak kolorowo. Część żałuje, że się zdecydowała, tylko nie mówią, tego głośno. Dorastaj w domu, w którym rodzice żałują, że cię
  • Odpowiedz
@sprynek: To, że często tak jest, ż e wakacje zamieniają się w pilnowanie dzieci i rodzice wolą pojechać na osobny urlop bez dzieci. Ty mi lepiej powiedz co to ma z programowaniem wspólnego.
  • Odpowiedz
@sprynek tego typu artykuły nie mają nic wspólnego ze zniechęcaniem do posiadania dzieci. Chyba każdy w normie intelektualnej człowiek zdaje sobie sprawę z tego że przebywając z dziećmi nie odpoczniesz, bo to ciągła praca/pilnowanie/wychowywanie itp itd i tego nie zmieni to czy siedzisz w domu czy w hotelu all inclusive. Póki ktoś nie zabiera ze sobą na takie wakacje jakieś opiekunki czy kogokolwiek kto by się zajmował tymi dziećmi to się
  • Odpowiedz
O czym żałujecie, że nie porozmawialiście przed śmiercią waszych bliskich? Gdyby umierał wasz dziadek o co byście go zapytali?

Jestem w takiej sytuacji, gdzie mój dziadek słabnie na naszych oczach i poważnie się zastanawiam ile jeszcze mamy z nim czasu i o czym chciałbym jeszcze z nim porozmawiać. Całe życie żyliśmy stosunkowo blisko siebie i często tematem naszych rozmów było pojechanie z nim na cmentarz do babci, upranie mu firanek, zrobienie czegoś w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RudyLemur: Żałuję, że nie poruszaliśmy tematu śmierci. Moja mama umierała na raka i z ojcem wiedzieliśmy, że już z tego nie wyjdzie, ale nie powiedzieliśmy jej tego. Z drugiej strony ona na pewno też to czuła, więc ostatnie tygodnie to był taki niezręczny czas udawania, że wszystko będzie dobrze. O ile łatwiej byłoby mi teraz wiedzieć, czego by sobie życzyła...
  • Odpowiedz
@RudyLemur jak zauwazyles taka rozmowa moze przyniesc nieporzadany efekt. Pomysl czy rzeczywiście te zagadnienia sa az tak interesujace dla ciebie, ze potrzebujesz o nich wiedziec. Wspomnienia minionego szczęścia czy dumy, mogą wywołać smutek. Ja bym wolał usłyszeć zabawne historie ze szkoły, wojska itp. Na przykład mój dziadzio za młodu lubował się w ulicznych n-------------h i ja na przykład lubię wspominać sobie jego historie z awantur 😀
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie każdy musi mieć mentalność robola i z---------ć ile się da :) Brawo dla twojego brata, to dobrze, że potrafi utrzymać work-life balance. Chociaż jeden mądry w rodzinie.
  • Odpowiedz
A moim zdaniem te tablice alimentacyjne są w porządku pod warunkiem, że połowę kwoty będzie wpłacać ojciec, a druga matka na konto ich dziecka, gdzie rodzice będą mieć podgląd historii i sprawdzac czy pieniądze są faktycznie wydawane na pociechę ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#dzieci #alimenty #rodzina #zwiazki
LewCyzud - A moim zdaniem te tablice alimentacyjne są w porządku pod warunkiem, że po...

źródło: IMG_2468

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 236
@LewCyzud czyli jeżeli zarabiam 8k to na 2 dzieci będę płacić 4200?? Przecież to 50% zabiorą. To jest przecież chore, btw jeżeli zarabiam 20 to już koszt utrzymania dziecka jest większy niż gdy zarabiam 5?? Chory kraj i chora władze żeście wybrali.
  • Odpowiedz
  • 3
wiec czemu by nie dać im wyboru by robili to do czego mają predyspozycje, talent czy zainteresowanie niż zmuszać do określonych ról, do których sie nie nadają?


@Hrjk: ale ty czytasz caly moj wpis czy wybiorczo? ja jestem za liberalizmem, nie konfederacja, zwracam jednak uwage ze oferta lewic dla mezczyzn to zadna oferta, bo skupia sie wylacznie na dawaniu przywilejow kobietom
  • Odpowiedz
Odnośnie wysokich alimentów w tabeli alimentacyjnej mam sposób jak przechytrzyć państwo.
Jak mężczyzna nie płaci alimentów to w całości są pokrywane z funduszu alimentacyjnego.
Mężczyzna tymczasowo zakłada lewą działalność gdzie dostanie 40k z firmy za granicą(też jego ale lewa założona). Rozwodzi się z żoną z którą ma 3 dzieci. Ona dostaje alimenty 30k pln.
On wyjeżdża do państwa bez prawa do ekstradycji. Mają 30k od państwa przez kolejne kilkanaście lat.
On wraca
maszfajnedonice - Odnośnie wysokich alimentów w tabeli alimentacyjnej mam sposób jak ...

źródło: GwmkQ_7XoAAcAYi

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@masz_fajne_donice: ciekawe że państwo rozporządza nie swoimi pieniędzmi tak "sprawiedliwie", ale np osobom płacącym większe podatki nie zapewnia lepszej edukacji albo służby zdrowia niż osobom płacącym mniejsze.
  • Odpowiedz
#mieszkanie #praca #rodzicielstwo #rodzina #dzieci

Wykopki co macie dzieci, mieszkacie w miejscowościach rodzinnych gdzie macie rodziców a dzieci dziadków czy wyjechaliście za pracą? My mieszkamy 250km od dziadków z dwójką małych dzieci i z roku na rok widzimy ile tracimy przez to że mamy ich daleko, choćby czesty kontakt z dziadkami. Z drugiej strony tutaj mamy pewną stabilną pracę, a w tej
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Ikmkrz: Po doświadczeniach powiem Ci że też z pierwszym tak jeździliśmy. Z drugim dzieckiem odpuściliśmy, jak chcą wnuka zobaczyć to droga jest ta sama i dużo łatwiej nam się teraz żyje nie męcząc się z tym jeżdżeniem.
  • Odpowiedz
@AnalLog: mieszkamy w wojewódzkim. Do rodziców jednych i drugich mamy ok. 150km, odwiedzamy ~co 2 tygodnie a ja truję że raz na jakiś czas też by mogli smsami przyjechać bo się szybko przyzwyczaili że nam z 4rką łatwiej
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kontakt jest ok, co 2 dni wideorozmowa itp.
Osobiście chwalę sobie tą odległość, jest zdrowa nie za blisko że ktoś mi się w-------a w
  • Odpowiedz