Aktywne Wpisy

Bambrx +161
#lotto
Druga czwórka w życiu... Jedna cyfra. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Za tą główną wygraną człowiek by sobie już inaczej życie ułożył ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Druga czwórka w życiu... Jedna cyfra. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Za tą główną wygraną człowiek by sobie już inaczej życie ułożył ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: 1000003607
Pobierz
PavulonRazPavulonDwa +134
Polska 2026 rok, walka z parkowaniem na chodnikach ;)
Tak to jest z tą prawicową wolnością, wolność od przestrzegania przepisów! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#prawica
#warszawa
#drogowapatologia
Tak to jest z tą prawicową wolnością, wolność od przestrzegania przepisów! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#prawica
#warszawa
#drogowapatologia
źródło: 1000136376
Pobierz



TLDR: zmarł ojciec, którego nie widziałem 20 lat. Nie obeszło mnie to wcale. Czy to źle o mnie świadczy?
Właśnie się dowiedziałem, że zmarł chłop, który 20 lat temu doprowadził nasz dom do finansowej ruiny i odszedł do innej, brzydkiej jak noc listopadowa baby. Jak do tego doszło, że niemal wywalili nas z mieszkania? No na przykład brał pieniądze na opłacenie rachunków, szedł zapłacić i wracał z wbitymi pieczątkami itp. W tajemnicy pożyczał forsę od całej rodziny i wszystkich znajomych, bo rzekomo nie było na jedzenie. Zarabiał dobrze jak na tamte czasy i Mama oczywiście też pracowała, więc nie było powodu do narzekań. Gdzie ta cała forsa się podziała? Nie wiem, ale mam podejrzenia, że na dziwki lub podwójne życie. Już się nie dowiemy. Mama wyrzuciła starego z domu, gdy wydała się część zadłużenia i zdrada z żoną jej brata. Kochała go, ale płacząc powiedziała mu, że albo powie gdzie hajs, albo ma się pakować. Załadował ciuchy w foliowy worek, wsiadł do poloneza i na początku 2005 roku ewakuował się z naszego życia. Potem widziałem go 3 razy, z czego raz na sprawie o podwyższenie alimentów, których i tak nie płacił. Trwało to latami, ale z pomocą starszego brata i pracując często na dwa etaty, Mama spłaciła długi co do grosza. Dzwoniła do wszystkich mówiąc jaka jest sytuacja i pytając czy ojciec pożyczał pieniądze. W sumie było tego kilkadziesiąt tysięcy w nieopłaconych rachunkach, w firmach pożyczkowych jak np. provident, u znajomych i rodziny.
I teraz wyobraźcie sobie jakie to było wyzwanie, kiedy masz na utrzymaniu trzech nastolatków, pracujesz w szwalni na 3 zmiany. Tracisz tą pracę i kilka miesięcy nie możesz znaleźć nowej. W międzyczasie ludzie dobijają się o pieniądze. Z takich sytuacji pamiętam jak np. dwa karki z firmy kruk przesiadywali w samochodzie przed naszym blokiem, zaczepiali nas czy na pewno ojciec nie mieszka. Albo na przykład najlepszy kumpel ojca z roboty, w wigilie przyszedł do mamy wykłócać się o dług. Mama oddała mu wszystko co miała. Później spłaciła resztę. Dźwignęła to wszystko i przypilnowała, żebyśmy wyszli na ludzi. Kocham ją.
A stary? Jak raz, tuż po odejściu zabrał nas na cały dzień do siebie, to po godzinie wypytywania czy Mama nas nie nastawia przeciwko niemu, zabrał nas do swojego nowego domu. A tam mała chałupina z lat 60tych. Na podwórku błoto, syf, kaczki i kury. W domu ta brzydka baba ze swoimi rodzicami i dwójka dzieciaków. Jedno tak ~~5-6 lat, drugie 1-2 lata. To małe wołało na starego "tata", na co brzydka baba w panice odpowiadała, że "nie ma taty", "to nie tata". To było tak ze 2 miesiące po wyprowadzce, więc kalkulacje zostawiam wam. Heh. Lata mijały, a na wspomnianej sprawie o alimenty, nawet się ze mną nie przywitał.
W międzyczasie stary miał jakąś udawaną próbę samobójczą i był przez kilka tygodni w psychiatryku. Straszył Mamę sms'ami, że się powiesi przez naszymi drzwiami, albo przejedzie ją na przejściu dla pieszych. Kilka lat później doszła do nas informacja, że ta stara chałupa im się spaliła. Stary w regionalnej tv występował wraz z tą babą. Ludzie robili na nich zbiórki, a gmina dała im mieszkanie. Ciekawe czy by je dostali, gdyby wszyscy wiedzieli co z nami zrobił.
A co z nami? Cały okres nastoletni spieprzony. Bieda, chleb z dżemem zrobionym ze śliwek, które Mama dostała od sąsiada. I ukrywany płacz Mamy.
Były też dobre osoby w naszym życiu. Np. rodzice jednego z kolegów starszego brata pracowali za granicą. Gdy dowiedzieli się o naszej sytuacji, to przez długi okres nam pomagali przywożąc różne rzeczy jak np. chemię gospodarczą, jakiś prowiant czy słodycze dla nas. Zawsze całe auto "towaru". Inna, bardzo ważna osoba, to wychowawczyni z gimnazjum, dzięki której nie poszedłem w patologię. Pomagała jak mogła. Całe gimnazjum jeździłem na wycieczki za darmo, bo Pani Zofia mówiła, że jako organizator może zabrać jedną osobę bez opłat. Potem wydało się, że sama to finansowała. Na podobnej zasadzie miałem zapewnione obiady w szkole. Mnóstwo rozmów i wsparcia, bo nie radząc sobie z tym wszystkim - beczałem jak mięczak. Nigdy Jej za to nie podziękowałem. Muszę Ją odwiedzić.
Stary zmarł w szpitalu. Podobno od 5 lat nie wstawał z łóżka. Miał 2 lub 3 "nowych" dzieci, które wraz z nową kobietą, musiały się nim zajmować. Karma is a bitch. Miała chociaż na tyle odwagi, że po 20 latach osobiście przyjechała do Mamy, by ją poinformować o sprawie. Rozmawiały ze sobą pierwszy raz w życiu.
Mama ciężko to znosi, a ja? Więcej emocji wywołuje we mnie wspomnienie wychowawczyni i tych ciężkich czasów, niż ta śmierć. Dla mnie mój Tatuś, bo tak go nazywałem, "odszedł" 20 lat temu. Został tylko dawca nasienia, jakkolwiek by to nie brzmiało. Na pogrzeb nie mam ochoty jechać, ale zrobię to ze względu na mamę. Czy to źle o mnie świadczy? Czy jestem złym człowiekiem, bo nie obchodzi mnie zbytnio śmierć takiego "ojca"? Tylko o tym myślę.
Jak to z siebie wyrzuciłem, to jakoś lżej się zrobiło. Ciekawe.
#rodzina #smierc #chcepogadac
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
Odrzucenie spadku i uzyskanie dokumentacji medycznej, to pierwsze co mi przeszło przez myśl, gdy się dowiedziałem. W moim przypadku jest tak, że oprócz "swojego" odrzucenia muszę jeszcze załatwić to w sądzie rodzinnym i to dwa razy, bo mam dziecko 3 lata i drugie in progress, więc za tę ciążę też musimy założyć sprawę.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@mirko_anonim: Nie. Źle to świadczy o Twoim ojcu, zniszczył Wam życie.
Podziękuj wszystkim, którzy wtedy Wam pomagali, a swojej mamie powiedz, że jest bardzo dzielną kobietą. Nie oglądaj się wstecz, tego człowieka na szczęście nie ma już w waszym życiu.