Zadziwia mnie momentami wręcz porażająca lekkomyślność niektórych rodziców. Poniedziałek, 8:30 rano. Wracam z punktu substytucyjnego, siedzę na Dworcu Zachodnim na krzesełkach, sączę kawę z kubka termicznego. Nagle obok mnie pojawia się kobieta - na oko rówieśniczka - razem ze sporych rozmiarów walizką oraz około trzyletnią córką. Dziewczynka grzecznie grzeje miejsce na krześle w pobliżu mnie, bagaż stoi obok, a matka po prostu znika. Mija pierwszych pięć minut. Dziecko siedzi, ciekawie rozgląda się
Taka kur.. powinna zostać srogo ukarana za taki idiotyzm. A później płacz w telewizji, że jak to się stało, gdzie jest moja mała córeczka. Za mało tragedii żeby niektórzy zaczęli myśleć
@APOLL0 Tak, ale Ukrainka i nie wydaje mi się, żeby cokolwiek zrozumiała. Krótko tylko powiedziałam, że nie można zostawiać dzieci samych, a już szczególnie w takich miejscach jak dworzec, bo jest tu mnóstwo niebezpieczeństw i że następnym razem może już nie zobaczyć córki, bo ktoś po prostu z nią odejdzie. Ciekawi mnie gdzie ona w tym czasie była przez te pół godziny
Syn opowiadał mi wczoraj, jak nauczycielki komentują pracę dzieci w szkole (podstawówka): "Dziewczynki biją chłopców na głowę, jeżeli chodzi o szybkość notowania na lekcji".
Mówił mi też, że dziewczynki mają wyższe oceny niż chłopcy przy podobnych odpowiedziach. Wierzę mu, że to zaobserwował, bo są na to przecież badania. Nawet najgłupsze osoby tego nie negują.
Teraz pytanie. Czy takie rzeczy powinno się zgłaszać? Czy jako #rodzice #dzieci usłyszeliście od
na łacapowej grupie "klasa 1a" madki stwierdzają, że anastazja jest agresywna i bije dzieci (pomijam fakt, że uważam że nic się nie dzieje,one serio wyolbrzymiają) po czym wspólnie ustalają, że szkoła i tak z tym nic nie zrobi bo muszą łagodnie ukrowe dzieci traktować. sęk w tym że anastazja jest kurvva polko siedzę i kisne xD #madki #patologiazmiasta