K---a, oglądam jakiś film o buddyzmie, i mam nadzieję że oni to racji nie mają z tą całą reinkarnacja.
Pół życia za mną a punktów to żem na razie nazbierał co najwyżej na jakiego karalucha, no może na mysz albo innego kreta.

#przegryw #religia #przemyslenia
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@michal1498: no niby tak, ale strachu troche napędziło, teraz jakieś świstaki łażą w tym całym Tybecie, bo z klasztoru wyleźli na pole, i tak sobie myślę że jakbym do końca życia nazbierał punktów na takiego świstaka to w sumie fajnie, ja bym dobry świstak był.
  • Odpowiedz
Nie znam żadnego katolika... chyba, że mówimy również o osobach których wiara polega na jedzeniu ryby w piątek (z wyjątkiem pogody na grilla) oraz na chodzeniu do kościoła w niedzielę, no to takich znam, ale jeśli ich pominiemy to nie znam żadnego. To zupełnie tak samo jak z muzułmanami których bycie muzułmaninem polega na mówieniu, że jest się muzułmaninem i nie jedzeniu wieprzowy.

#przegryw #polska #pytaniedoeksperta
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Anonim5 ja ostatnio poczulem zapach perfum ktory skojarzylem z nauczycielkami z podstawowki. Ale uderzylo jakbym sie przeniosl w czasie
  • Odpowiedz
Dlaczego Bóg, który jest miłością musiał poddawać "próbie" Abrahama każąc mu zamordować swojego syna Izaaka? Przecież Bóg jest wszechmocny i wszechwiedzący. Nie wiedział jak postąpi Abraham? Jeśli wiedział, to ta "próba" nie była potrzebna. Oczywiście, można uprawiać gimnastykę i twierdzić, że ta "próba" była dla Abrahama, ale naprawdę Bóg musiał zafundować Izaakowi taką traumę, gdy jego ojciec przykłada mu nóż do gardła? Dlaczego rola Izaaka i jego przeżyć jest tak zmarginalizowana? Biblia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@presburger: Trzeba być ogólnie niezłym ssynem, aby wymóc na kimś zamordowanie własnego dziecka i pokazanie wszystkim, że są marnymi robakami, których można dowolnie zgnoić.
  • Odpowiedz
Meher Baba — indyjski mistrz duchowy. Od 1925 r. do końca swego życia w 1969 r., Baba zachowywał milczenie, komunikując się przy pomocy tabliczki z alfabetem lub gestami. Meher Baba spędzał dużo czasu w odosobnieniu, poszcząc, okresowo tylko podróżował lub brał udział w publicznych zgromadzeniach. Pracował charytatywnie, w tym z trędowatymi, biednymi i szalonymi.
Jego częste powiedzenie „Don’t worry, be happy” stało się inspiracją dla powstania największego, napisanego w 1988 roku, przeboju
ukojenie - Meher Baba — indyjski mistrz duchowy. Od 1925 r. do końca swego życia w 19...

źródło: 1

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem przeskakuje po stacjach radiowych i zatrzymuje sie gdy przemawia ojciec Rydzyk bo to specyficzny gosc jest. Oni tam w tym radiu tworza "rodzine" i tak to nazywaja. Mają pielgrzymki rodziny radia maryja. No i pewnie zbliza sie jakas bo Rydzyk mowi cos w stylu: Eeee tam jakies komunikaty i alerty ludziom przysylają. Nie sluchac! Pisza tam zeby nie wychodzic z domu, jest ladna pogoda, cieplo.... w zeszlym roku tez wysylali a
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
@cotozazycie: to nie taka beka akurat. Jak studiowałam w Toruniu, to niedaleko Rydzyka miałam nocleg. Te wszystkie urodziny radia Maryja i inne takie, to było olbrzymie wydarzenie - reorganizacja ruchu najbliższych ulic, zajęte parkingi, namioty cyrkowe na placu przy kościele, pobookowane noclegi w okolicy tak, że student zaoczny mógł się zdziwić...
  • Odpowiedz
@Towarzysz_Moskvin: btw czytanie o tym wszystkim to jest też dobra lekcja pokory i dystansu, bo pokazuje jak w akademii często bezwolnie powtarza się modne i "obowiązujące" poglądy. Nawet wtedy gdy nie trzeba wcale dużo żeby dojść do innych wniosków czy podważyć te obowiązujące. Pięknym przykładem jest teza Hauga z pracy wydanej 1862, która stała się dogmatem, wyznawanym przez większość iranistów i historyków religii do dzisiaj - tj. że autorem Gath
  • Odpowiedz
własne normy moralne do całej historii


@Towarzysz_Moskvin: no to akurat nie jest kwestia współczesności, to ma miejsce od od dawien dawna. I nie tylko normy moralne, ale w ogóle wszelakie. Rzekłbym, że dopiero niedawno własnie ludzie w akademii sobie zaczęli z tego zdawać sprawę i podejmują pierwsze próby żeby przestać to robić i naprostować starsze teorie. Oczywiście wychodzi to bardzo kulawo, bo "wyjście z siebie" i stanięcie obok jest niesamowicie
  • Odpowiedz