Zabawne jest to, że gdyby nie pochodzący od lewactwa socjal, wielu prawicowych wyborców zdechłoby z głodu. Bo przecież nie prawica socjal wymyśliła.
Jeszcze zabawniejsze jest to, że — w zależności od badań — od 78% do 91% osób generujących połowę wpływów z PIT deklaruje poglądy liberalne lub socjalliberalne. Czyli to to znienawidzone „lewactwo” realnie finansuje budżet państwa.
Dlatego z autentyczną ciekawością chciałbym zobaczyć, jak ci wszyscy antypaństwowi krzykacze poradziliby sobie w świecie bez „lewackich”
Jeszcze zabawniejsze jest to, że — w zależności od badań — od 78% do 91% osób generujących połowę wpływów z PIT deklaruje poglądy liberalne lub socjalliberalne. Czyli to to znienawidzone „lewactwo” realnie finansuje budżet państwa.
Dlatego z autentyczną ciekawością chciałbym zobaczyć, jak ci wszyscy antypaństwowi krzykacze poradziliby sobie w świecie bez „lewackich”








A teraz serio.
Jak wiecie (albo i nie) jestem liberałem — ale nie tym konfederackim, memicznym pseudo-liberałem.
Jestem liberałem naprawdę: światopoglądowo i instytucjonalnie, noo z lekkim skrętem w stronę socjalliberalizmu. Naprawdę lekkim.
I przy okazji, nie przeszkadza ci, że Nawrocki oszukał jednego pana na mieszkanie? :D