Wkurza mnie pewne pytanie, które z uporem maniaka pojawia się ustach osób wierzących podczas dyskusji. Brzmi ono mniej więcej tak: "Skoro jesteś ateistą to dlaczego tak istotna jest dla ciebie walka z religią, gdybyś był prawdziwym ateistą, to byłoby ci wszystko jedno?"
Na prawdę nie rozumiem, czy osoby te nie są w stanie same wywnioskować zasadnych powodów?
Bo rzeczywiście, kiedy religijność danej osoby ogranicza się do jej życia prywatnego,



























A słyszałeś jak on to mówił? Wiesz to ze świętej księgi? Twój prorok napisał tę księgę? To kto ją napisał? Skąd wiesz, że to były słowa proroka? Czy zawsze wierzysz ludziom na słowo?
#religia