Matrix, Incepcja, Rok 1984 - te dzieła przetrwały w popkulturze, bo są zajmujące intelektualnie. Przytłaczają i fascynują. Matrix(1999) i Mumia(1999) miały podobne budżety, podobną popularność, ale tylko jeden z tych filmów przetrwał. Mimo to, większość ludzi powie że filozofia nie jest dla nich, że to nudne i dla mądrali. A ja muszę przyznać im rację, ze smutkiem. Filozofia jakiej się jej uczy w szkołach czy jaką się ją
@Atomowy_Kurier: Filozoficznie to Matrix jest jeszcze głupszy od Mumi, bo wysila się na coś czym nie jest. Założenia świata przedstawionego są głupie, ale dość dobrze sprzedane i obudowane dużą ilością efektownej napi@rdalanki. Lepiej jest nakręcić dobry film akcji lub przygodowy niż kiepski moralitet czy filozujący SF. Komentarz napisałem bo mam wolną wolę i tak mi się spodobało.
@Atomowy_Kurier: No tak tylko, że to samo można powiedzieć o Gwiezdnych Wojnach czy Terminatorze. Dobre efekty specjalne, świetni aktorzy, dobra akcja, trochę kultowych scen i mało kto zwraca uwagę na dziury logiczne wielkości gwiazdy śmierci.
Niedziela po 17 to juz nie weekend, tylko strefa buforowa przed poniedzialkowym kolchozem. Niby czlowiek ma jeszcze kilka godzin wolnego, ale glowa juz liczy budzik, dojazd i te same ryje udajace ze jakos to bedzie. Nawet serial czy gierka odpalone bardziej z obowiązku niz dla przyjemnosci, bo ten klimat zdechl razem z obiadem. Jutro znowu wszyscy beda grac twardzieli, a dzisiaj pol Polski siedzi i lapie lekkiego doła na sama mysl o
@lukasz-dit: Powinno się ustawowo zwalczać pracę w godzinach 00:00-8:00, wprowadzić np. płatne 300% zwykłej stawki. Najbardziej fizjologiczna jest praca po 7:00 albo na dwie zmiany. Ponadto w januszeksach jest jakiś chamski zwyczaj przychodzenia ze 40 min. wcześniej.
Właśnie wyobraziłem sobie pewien odległy scenariusz. Za miliony lat, kiedy słońce zacznie być coraz gorętsze i spowoduje zanik procesów życiowych, człowiek - ratując się przed zagładą może przenieść swój umysł - poprzez zaawansowane technologie neuroinformatyczne - do formy cyfrowej zdematerializowane umysły mogłyby zostać zapisane i uruchomione w trwałych, odpornych na ekstremalne warunki nośnikach, a następnie wysłane w przestrzeń kosmiczną w formie autonomicznych sond lub rozproszonych systemów obliczeniowych. Zamiast kolonizować planety w tradycyjnym
@Dastamit: 10 lat temu g... oszczędzałem bo mało zarabiałem. Dzisiaj oszczędzam i wpłacam na zbiórki. Żeby oszczędzać to trzeba mieć z czego. Nie da się zejść z pewnych stałych kosztów np. minimum kaloryczne i bilet miesięczny.
Nie jest tajemnicą, że 99% ludzi, którzy mają jakieś tatuaże to: - zwykła patologia, najczęściej sebki i karynki z bloków, wannabe gangsterzy albo recydywisci - ludzie o niskim ilorazie inteligencji, którzy ślepo podążają za modą - zakompleksieni ludzie, którzy myślą że tatuażem się upiększą - głupie, nieukształtowane umysłowo julki kopiujące chore zachodnie wzorce - ludzie z zaburzeniami psychicznymi (borderline, zaburzenia dwubiegunowe, schizofrenia).
✨️ Jak pogodzić się z przeciętnością w życiu?Ⓘ Jak pogodzić się z tym że nic wielkiego w życiu nie osiągne? Jako dziecko kompletnie nie tak wyobrażałem sobie dorosłość. Gdzieś tam z tyłu głowy miałem że jeszcze będę robił wielkie rzeczy i nie będę nigdy jak moi rodzice, czyli przeciętni do kwadratu - praca za minimalną, bieda, wolny czas cały dzień przed TV, zero zainteresowań. Te wszystkie filmy amerykańskie tym bardziej na mnie
@mirko_anonim: Znajdź żonę zrob jej dzieci, albo ożeń się z samotną matką, tak jak Św. Józef albo prezydent. Będziesz dla nich wyjątkowy. Albo idź do klasztoru, zostań świętym mistykiem. Albo wolontariuszem w jakimś paskudnym miejscu, może zginiesz jak bohater. Albo chociaż wolontariuszem w schronisku dla zwierząt, będziesz wtedy fajnym gościem.
@JezusJestChrystusem: Dzwoniło się na stacjonarne, albo umawiało bezpośrednio. Był problem jak się zdarzyło coś nagłego. Czasami dzwoniło się do sąsiadów danej osoby, jak telefonu nie miała. Co do kontaktu z laskami to nie wiele się zmieniło, bo one i tak nie odbierają telefonów - "bo w torebce miałam" ( ಠ_ಠ)
Pojechałem z dziewczyną do jej rodziny - ojca [55 lat] i babci [85 lat], którzy mieszkają razem na gospodarstwie, bo małżonkowie już umarli (mąż babci niedawno). Ojciec jest strasznie wybuchowym człowiekiem, chodzącym dyktatorem. Jak tylko babcia zaczyna coś mówić, np. proponować dokładkę do obiadu, to ten zaczyna sapać, odwraca się w jej stronę i strofuje ją poniżającym tonem. Są to teksty w stylu: - cicho siedź tam,
Mam doła. Czuję jakbym chciała się poddać, nie walczyć z życiem, ze światem. Przeszłość uderza mnie co jakiś czas. Z drugiej chciałabym lepszego życia dla siebie ale tracę siłę. Boli mnie bezsens cierpienia i tego że nadal wierzę mocno w sens tego świata, tych traum, że były po coś. Gdyby nie terapia już dawno bym to skończyła. Potrzebuję zmiany myślenia ale jednak potrzebuję tej bliskiej osoby u boku. Tego przyjaciela który znajdzie
@dream_big: Po co na siłę szukać sensu w cierpieniu? Jeśli osobnik X schlal się i pobił żonę, to ma w tym być głębszy sens? Jesli to cierpienie jest takie głębokie i zaj@biste to po co je zwalczać? Szukanie w tym mistyczgo sensu jest jak łowienie ryb w kiblu. Jeśli jest taka potrzeba to zgłoś to odpowiednim organom. Jesli to było zbyt dawno temu pamiętaj, że kiedyś wszystko będzie osądzone. Poszukaj
Wybór partnera to w zasadzie loteria, w której i tak wygrywasz własne odbicie, tylko w nieco krzywszym zwierciadle, niż byś sobie tego życzył. Loteria sterowana podświadomością. Siedemdziesiąt procent papierowych rozstań w sądach rodzinnych, wielkich dramatów przy podziale zastawy stołowej której nikt naprawdę nie chce i starych płyt nie włączanych od dekady, to zwykła ucieczka przed samym sobą, bo łatwiej jest zmienić adres niż
@tad3usz: Żona wkoorwia mnie tak często, że zastanawiam się nad wyjazdem za granicę, albo nad praca w delegacji. Być może popełniłem błąd żeniąc się.Trzyma mnie przy niej tylko obowiazek opieki nad córką. Ale ostatnie czego bym chciał to kolejny związek. 99% kobiet po prostu nie jest ciekawa, przebywanie z nimi jest raczej uciążliwe a rozmowy wkurzające. Po 40 chyba trochę spada mi pociąg (co jest ulgą), nie chcę też sprowadzać
@tad3usz: Nie wybraliśmy się w okresie młodzieżowym, tylko grubo po 30. Nie było fazy zakochania, były wątpliwości. Wyznajemy te same wartosci, ale mamy niepasujące charaktery. Żona ma raczej w poważaniu moje odczucia, 95% uwagi poświęca dziecku. Kiedyś oglądaliśmy razem filmy, dzisiaj po 30 minutach "jest zmęczona" albo zaczyna coś sprzątać w trakcie oglądania, co mnie szczegolnie wkoorwia.
@SmV6dXMgQ2nEmSBrb2NoYSE: No właśnie dla tego, że przysięgałem przed Bogiem jeszcze z nią jestem. Jak bym nie wierzył to po prostu bym odszedł i płacił alimenty. Wojsko jest sensowną opcją dla ludzi bez pracy, dla szukajacych towarzystwa i dla czubków.
@SmV6dXMgQ2nEmSBrb2NoYSE: No właśnie o tym napisałem. Przysięga przed Bogiem = sakrament. Gdybyśmy nie mieli córki, byłaby jeszcze opcja np. pracy daleko od domu za lepsze pieniądze, taka nieformalna separacja. Bez zdrad i nowych związków oczywiście. Nie wykluczam tego zupełnie za kilka lat, jak córka będzie bardziej samodzielna.
@SmV6dXMgQ2nEmSBrb2NoYSE: Tak wiem, że nie każda przysięga to sakrament i wiem, że jest ich 7 i nie ma tam min. ślubów zakonnych, przysiąg wojskowych, czy postanowień noworocznych. Żona czuje się raczej przemęczona córką. Córka nie lubi, jak ją np. karmię bo jest "przyklejona" do mamy (3 lata). Mogę ją odciążyć przy odbieraniu ze żłobka czy placu zabaw, ale nie we wszystkim. Nasza rodzina mieszka daleko. Nie byliśmy w kinie od
@SmV6dXMgQ2nEmSBrb2NoYSE: To rzeczywiście masz ciężko. Na teściów i rodziców nie mogę narzekać, ale mają inne wnuki i mieszkają ponad 100 km od nas. Republika za bardzo włazi w tyłek Trumpowi, ale będę ich wspierał do puki Polską rządzi ta bandycka władza. Córka ma prawdopodobnie ADHD tak jak ja. Dużo krzyczy, skacze i rzuca przedmiotami, jak próbuję ją upomnieć, to żona mi się sprzeciwia, bo mam być k... "spokojny". Wtedy rzuca
@festinalente333: Po tym, że się łatwo rozmawia. Ja się łatwo wkurzam a ona się zamyka w sobie i płacze. Nie żebym jej coś robił. Dajmy na to ktoś w robocie zachorował i muszę go zastąpić, więc trzeba wrócić od teściów dzień wcześniej - to powoduje u niej płacz albo milczenie. Już bym wolał, żeby pokrzyczała i np. rozwaliła talerz. Mi się zdarzyło np. rozwalić laptopa bo się zacinał. Lubię oglądać
@SmV6dXMgQ2nEmSBrb2NoYSE: Mam gdzieś piłkę nożną. Z motoryzacji o tylko 4x4. Miałem stałego spowiednika, ale nie pomagało. Wysłał mnie do znajomego psychiatry, który dawał mi różne prochy, które mnie muliły, albo odcinały libido. Teraz biorę tylko leki nasenne, ale nie codziennie. Najgorzej jest w święta, przez te wyjazdy. Dzisiaj mamy rocznicę, trochę mi lepiej. Jak sobie przypominam z jakimi kobietami się spotykałem wcześniej to sporo zyskuje.
jak ateisci odnoszą się do zasady antropicznej, w tym prawdopodobieństwa dostrojenia praw fizyki do możliwości rozwinięcia inteligentnego życia? z jednej strony prawdopodobieństwo, że wszechświat rozwinie się i wypluje różne gwiazdy, planety itd. w tym ziemię, a następnie zajdą na niej idealne warunki do życia jest niewyobrażalnie nieprawdopodobne, ale z drugiej - w jakimś sensie, przy skali kosmosu, może jednak nie tak nieprawdopodobne?
nawet jeśli cały wszechświat został zainicjonowany/stworzony przez boga czy inną wyższą
@presburger: Prawdopodobieństwo, że inteligentne życie powstałoby tak po prostu jest równie wielkie jak to, że gigantyczne stado małp wyposażone w gigantyczną ilość laptopów, uderzając przypadkiem w klawisze, napisałoby scenariusz do serialu. Dowodem materialnym na istnienie Boga jest całun turyński.
@Arkass: I te ślady nietypowego DNA, pyłki roślin pasujące do miejsca, nieznany mechanizm powstania negatywu i masę innych poszlak też wytłumaczą średniowieczną podróbą?
@Arkass: Bardzo fajna teoria, tylko że ciało nie było szczelnie owinięte a jedynie przykryte. Miało być oczyszczone w niedzielę rano po szabasie. W piątek jedynie przykryto luźno zwłoki, bo się śpieszono. Twarz widoczna na płótnie, nie jest też krwawym odciskiem - została "wypalona". Artysta musiałby zrobić jednocześnie dwie doskonale dopasowane płaskorzeźby - przód i tył. Nanieść pyłki typowe dla Judei, ludzką krew grupy AB, ślady biczowania i to bez użycia
#psychologia Czemu starzy ludzie muszą mieć ciągle włączony telewizor? Zauważyłem to w pracy w ochronie i w wielu innych sytuacjach. Rzadko oglądają coś konkretnego. Po prostu włączają byle co i nawet nie koniecznie to oglądają. Leci jakaś choojnia typu "lombard", czy inne "trudne sprawy", serial sensacyjny z przed 30 lat, czasami nawet kreskówki dla 8 latków i im to nie przeszkadza. Trochę mi to czasem przeszkadza. Czy oni się boją
@stefan_1971: Tak czasami lubię posiedzieć w ciszy, dużo czytam. Jak jestem sam włączam coś konkretnego, jakiś podcast, kanał 0, discowery, BBC po angielsku, czy Republikę (jak nudzą to wyciszam). Chodzi mi raczej o to, czemu oni to robią jak są inni ludzie np. goście czy koledzy z pracy. Jak mam gości (tzw. prywatkę) to czasami włączam teledyski, ale tak nie za głośno dla nastroju, żeby nie przeszkadzały. Zwykle mam wyłączony
@starycap: Ale tu nie chodzi o sytuacje kiedy są sami. Jeśli to zauważyłem to znaczy, że przy tym byłem i nie byli sami. Poza tym zauważyłem to zwłaszcza u starszych małżeństw. Czy to jest jakiś ekwiwalent ognia, przy którym ludzie się zbierali?
Brak realne powiązania ilości posiadanych dzieci z korzyściami ekonomicznymi jest dziś największym problemem obecnego systemu. Zauważcie zmianę, która zaszła ledwie w pół wieku - dzieci jeszcze kilka dekad wcześniej na wsi były zasobem, dodatkową parą rąk zdolną do pracy już w wieku nastoletnim (bierzemy tylko obszary wiejskie, to one ciągneły demografię, w miastach już wtedy dzietność pootrafiła być solidnie poniżej 2.0). Tymczasem dzisiaj? Im mniej dzieci masz tym lepiej żyjesz, odpada ci
✨️ Jak czuć się dorosłym w młodym ciele?Ⓘ Jak to jest że mam 30+ a czuje się jak zagubiony nastolatek wewnątrz? Zawsze jakieś śluby, prowadzenie firmy, dzieci to były sprawy dla dorosłych a nie dla mnie i nadal czuje to samo nie wiem czemu xd. Z rówieśników to każdy jakieś poważne związki, większość po ślubie, co drugi ma dzieci a ja sobie nie wyobrażam siebie w takiej sytuacji. Tak jakby mój mózg
Matrix, Incepcja, Rok 1984 - te dzieła przetrwały w popkulturze, bo są zajmujące intelektualnie. Przytłaczają i fascynują. Matrix(1999) i Mumia(1999) miały podobne budżety, podobną popularność, ale tylko jeden z tych filmów przetrwał. Mimo to, większość ludzi powie że filozofia nie jest dla nich, że to nudne i dla mądrali. A ja muszę przyznać im rację, ze smutkiem. Filozofia jakiej się jej uczy w szkołach czy jaką się ją