"Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek." Te słowa miał wypowiedzieć brytyjski pisarz G.K. Chesterton. Kryje się w nich niezwykła mądrość. Jestem przekonany, że powszechna sekularyzacja doprowadzi końcowo do narodzin nowego kultu i to potencjalnie bardziej radykalnego niż chrześcijaństwo.
@Al-3_x: Dochodzi raczej spłycenia i decentralizacji kultu. Coraz więcej ludzi wierzy we wszechświat, kultywuje rodzimowierstwo, afirmacje czy inne medytacje-masturbacje. Raczej nie stworzą potężnego kultu, po prostu każdy z nich będzie miał swojego bożka.
>> Musiało to być około 1980 roku, kiedy w Chalet Tanneg w szwajcarskiej miejscowości Gstaad miałem okazję porozmawiać z Jiddu Krishnamurtim sam na sam. Przez poprzednie mniej więcej cztery lata regularnie i systematycznie praktykowałem jogę, ćwiczenia oddechowe oraz medytację. Opowiedziałem K. o wszystkich pozytywnych skutkach, jakie miało to w moim życiu, na wielu poziomach jednocześnie. Wtedy zadał mi pytanie, które przeszyło moje serce niczym sztylet — jedno z najbardziej zabójczych, najokrutniejszych pytań,
@kubako: Jeśli Bóg na prawdę się objawił, to jedna z tych religii zna Jego obraz, a reszta szuka po omacku. To tak jak by jeden z nich widział wcześniej słonia na żywo.
Ku przestrodze- wybierz mądrze swój zawód i studia
Jest wiele zawodów, których sztuczna inteligencja nie zastąpi jeszcze przez długie lata. Dotyczy to przede wszystkim profesji wymagających bezpośredniego kontaktu z ludźmi, praktycznych umiejętności oraz pracy fizycznej. Mowa między innymi o pielęgniarkach, ratownikach medycznych, fizjoterapeutach, dentystach, chirurgach czy rehabilitantach. Podobnie wygląda sytuacja w branżach technicznych i rzemieślniczych – glazurnicy, specjaliści od wykończeń wnętrz, serwisanci instalacji fotowoltaicznych i urządzeń grzewczych, mechanicy ciężkich maszyn czy pracownicy
@vateras131: Dochód gwarantowany to kwestia czasu. Prędzej czy później wszyscy zrozumieją, że trzeba opodatkować dochody z pracy maszyn i algorytmów. Bez tego gospodarka się zawali z powodu braku klientów. Chyba, że garstka miliarderów stworzy autonomiczną gospodarkę niezależną od większości ludzkości. Mogą się zamknąć w strzeżonych przez drony obszarach, a resztę ludzkości skazać na wegetację albo eksterminację. Coś jak w filmie "Elizjum".
Jakie macie pomysły na duża dziurę w CV jak się długo oficjalnie nie pracowało??? Wiadomo cos trzeba po ściemniać że bez umowy była praca itp. Co wy wpisywaliście żeby to CV jakoś wyglądało??
@Bonnie_Springs: Twierdził, że Polacy nie mają godności. Chyba miał trochę racji, bo gdyby ją mieli to jego g... warte wysrywy nie były by na liście lektur.
@Bonnie_Springs: A czytałeś "Zbrodnię i karę"? Jest kilka fragmentów gdzie wprowadza w tle jakichś nędznych Polaków. Nawet nie chciało mu się ich jakoś parodiować, po prost pisze np. że "sobie siedzieli i nie mieli godności" Poza tym myślałem, że ta książka to coś głębokiego.Tymczasem przemyślenia jak z wykopu, a nowo wprowadzone postacie strzelają monologi na dwie strony, jak schizofrenicy w tramwaju. Jakiś gość spermi przez pół książki do jakiejś laski
@Xvenowski: Poza interwencjami to jeszcze nie. Ale raz było o włos. I ze dwa razy blisko. Za pobicie mógłbym stracić uprawnienia, więc czasem trzeba się powstrzymać.
Pamiętam jak raz jechałem samochodem dłuższą trasę w Polsce i przejeżdżałem przez te wszystkie wsie dosyć wcześnie rano w Listopadzie i widziałem już o jakiś chorych godzinach typu 3-4 rano jak ludzie stali i czekali na autobusy do swoich januszeksów. Straszny to był klimat, lekka mgła, oczywiście ciemno, na przystankach jedyne co widać to cień człowieka i tlący się papieros wypalany zaraz przed wyjazdem do kołchozu. Nie muszę chyba dodawać, że polska
Wiecie chłopaki. Są ludzie co żyją od 1 do 1 całe życie i się nie stresują. Są ludzie bogaci co się nie stresują.
Ale najgorsza jest moja pozycja. Ciągle po środku. "Jak świnka morska. Ani świnka, ani morska." Najgorsza jest rola pierwszego pokolenia, które się dorabia, które zaczyna coś jarzyć co to procent składany i inwestowanie, ale jest pierwszym co metodą prób i błędów eksperymentuje.
@MakiawelicznyAltruista: Sporo osiągnąłeś. Na twoim miejscu biegłbym dalej tylko lżejszym tempem. Nie trzymałbym wszystkiego w akcjach. Wystarczy jakaś wojna o Taiwan i krach na giełdzie gotowy. Porzuć lepiej marzenia o fire. To tak jak byś sobie wymyślił, że chcesz medal olimpjski - niewielu się udaje. Twój kumpel za kilka-kilkanascie lat będzie żulem albo skończy na utrzymaniu rodziny.
✨️ Poszukiwanie sensu życia w dorosłościⒾ Ehh panowie i gdzie ten sens życia? Każdy dzień jest taki sam, nie umiem nie być przeciętny. A przecież miałem robić rzeczy wielkie, coś osiągnąć, odkrywać, tworzyć. Kto z nas tak wyobrażał sobie dorosłość? Jako dzieci lubimy przecież coś tworzyć, budować, marzyć. Nikt jako dziecko nie marzy o byciu magazynierem czy robieniu w korpo. Zawsze to jakieś inspirujące rzeczy typu rozmyślanie o kosmosie, badanie przyrody, eksperymenty
@mirko_anonim: Najważniejszym celem jest zbawienie duszy. Życie chrześcijańskie to duży wysiłek, większość z was nie jest na to gotowa(min. odrzucenie onanizmu), nie osądzam. Opcja minimum to porzucenie myśli samobójczych i otwartość na łaskę kiedy będzie zbliżał się koniec.
@mirko_anonim: No właśnie, 40 lat temu nie było takich możliwości. Można rozwijać kompetencje zawodowe, służyć w WOT, trenować coś poza siłownią i bieganiem. Można być wolontariuszem np. w schronisku dla zwierząt, przyłączyć się do grupy modlitewnej albo politycznej (klub Konfederacji np.), czy do jakichś rekonstruktorów, którzy udają wikingów. Tak jak w przypowieści o talentach, trzeba wykorzystywać to co się ma, zamiast spędzić życie na ubolewaniu, że inni dostali więcej (nawet
@mirko_anonim: Miałem podobne przejscia, choć może nie aż tak bardzo. Ostatnio o mało nie w----------m ojcu 70 lvl, bo mi wypominał, że jestem nerwowy. Wkoorwilem się i przypomniałem mu jak mnie wychowywał. Ja poszedłem w p-----c - siłownia i sporty walki. Łatwo się podpalam zdarzało mi się, że w----------m komuś za mocno w pracy w ochronie. Jak by nie wiara w Boga, to pewnie byłoby dużo gorzej. Teraz żyję bez
@MakiawelicznyAltruista: Trochę podobny jesteś do mnie. Tylko, że ja lubię a-----l ale nie ruszyłbym prochów, pisałem horrory zamiadt wierszy i pcham 140 kg. Nie wiem czemu wydaje Ci się, że na pewno byś przegrał z zaniedbanym robolem? Trenowałeś coś poza siłką i biciem w worek?
U mnie w kołchozie jest kilka samic na produkcji, zamężne, 30+ i ja sobie po prostu nie wyobrażam, żeby moja żona zaginała dzień w dzień po 8h w roboczych spodniach w kołchozie. Przecież one muszą wracać do domu styrane 3x bardziej niż przeciętny chłop. Jak jest coś cięższego do przeniesienia, jakiś fragment futryny itp to i tak z litości ktoś je dookoła wyręcza. Jest też kilka starych bab, też uwijających się w
Czuje się trochę jak taki przegryw, człowiek zrobił te studia, miał kierunek nauki, pracuje w zawodzie od 6 lat, ale wszystko zmienia się w takim tempie, że nie wiadomo czy te zawody będą istnieć za 10 lat. Nie zarabiam jakoś dużo, ale mając 30 lat będę miał poduszkę prawie 200k jak dobrze pójdzie. Dużo, mało? Nie mam pojęcia...
Kiedyś zastanawiałem się żeby iśc do policji ale tam czas pracy, obecnie odpowiedzialność karna/dyscyplinarna,
@cznight: Ktoś ma mniejsze lub większe problemy, pisze sobie na tagu i zawsze znajdzie się szmata, która zamiast odpisać merytorycznie, musi się zesrać.
Tak se siedzę i słucham na YT tych filmików AI o oszczędzaniu, procencie składanym i inwestowaniu z kategorii "David dostał o północy smsy od menedżera, że ma przygotować raport na jutro, ale spotkał staruszka Jimmiego na ławce w parku i ten zdradził mu jeden sekret, sześć pensji odłożonych i miej zawsze opcje".
I tak po obejrzeniu tego się zastanawiam co już szykują i omawawiają w wieżowcu w USA, lub Izraelu starsi panowie
Zniszczone permanentnie zdrowie fizyczne w różnych aspektach, rozwalona psycha praktycznie od małego, mieszkanie w ruderze pełnej różnego robactwa, do zestawu którego doszły teraz jeszcze "gołębie kleszcze", brak możliwości powrotu do domu rodzinnego. Jak ja mam k---a dość tego życia. Jestem odgórnie skazany na porażkę, a w sumie to wychodzi na to, że zawsze byłem. Nie pamiętam już co to normalność. Skończyła się ona gdzieś w wieku ok. 13 roku życia. Jak ja
Na rynku pracy w moim powiatowym jest taka sama lipa jak na rynku matrymonialnym.
Serwis rowerowy - jeżdżę rowerem od 15 lat, większość napraw sam robiłem, czyli umiem rower serwisować. Sory, ale to nie jest budowanie rakiet latających w kosmos. To mnie nie przyjmą, bo nie mam doświadczenia xD K---a, by przyjęli, ogarnąłbym to wszystko w tydzień, wiadomo co bym nie umiał to by mi pokazali i mieli by stałego pracownika, co po prostu
#filozofia #religia #revoltagainsthemodernworld
źródło: eggerger
Pobierz