✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej,

niszczy mnie okrutnie wspomnienie dawnych czasow, mlodosci, rodzenstwa, tego jak bylo kiedys. Mam to ostatnio bardzo często. Zawieszam sie na dluga chwile i przeszywa mnie nieznośne uczucie upływu czasu, na tyle, ze nie moge wydusic slowa. Czesto wracam do miejsc z mlodosci, z czasow studiów. Często pojawia sie uczucie beznadziejnosci , rzadko, ale jednak mysli samobojcze, lęk, nadmierna wrazliwosc. Nie dopuszczam mysli, ze to #depresja,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W pogoni za euforią...

Pytanie do #psychiatra #psycholog na gruncie czysto teoretycznym.
Wywołać euforię można za pomocą różnych neuroprzekazników (dopamina, serotonina, noradrenalina, gaba) i mimetyków receptorów.
Przyjmowanie ciągle jednego środka wywołującego euforię prowadzi do neuroplastycnzosci i w wyniku tego uzależnienia.
Ale tak czysto teoretycznie - czy można chociąby na papierze wymyślić schemat rotacji przyjmowanych środków by wywoływać euforie ale innymi szlakami by ograniczyć przyzwyaczjenie się mózgu do nowych warunków?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niesondzem: brzmi interesująco, ale generalnie to nie jest tak, że rotacje" można uprościć bez sztucznej suplementacji do:

"Po prostu żyj zdrowym życiem"
Wtedy dostaniesz dokładnie taka rotacje jak opisałeś, czas na wchłonięcie neuroprzekaźników, wygaszenie emocji. Pojawienie się nowych itd
  • Odpowiedz
  • 1
@Niesondzem podejrzewam, że można. Jest wielu entuzjazmów mikrodawkowania. Nie pisze do Ciebie personalnie i podejrzewam, że rozumiesz ten schemat, ale chyba właśnie tak działa uzależnienie. Że człowiek musi być "na czymś", do tego te środki oddziałowują szkodliwie na inne organy. I myślę, że też dlatego w ośrodkach terapii uzależnień na pierwszym etapie leczenia, terapeuci zwracają szczególną uwagę i próbują aby pacjenci się przyglądali czy odstawiając to z jakiego powodu tam przyszli,
  • Odpowiedz
@KawaRozpuszczalna: Nie znam kontekstu, ale w tej wypowiedzi, tak jak ją przedstawiłeś, nie widzę nic dziwnego.

Szokiem jest, że istnieją seryjni mordercy, a każdy wie, że ludzie się zabijają od zawsze. Czym innym jest fakt występowania zjawiska, a czym innym wrażenie, jakie wywołuje. Nie można przejść do porządku dziennego nad takimi zachowaniami, one powinny szokować, żeby nie zacząć ich normalizować.
  • Odpowiedz
@jamtojest2: @Castellano Szokować może za pierwszym razem, drugim, może trzecim. Później to może być smutne, straszne, przykre, nieodpowiednie, nieprzyjemne, groteskowe. Jest wiele określeń, ale być w szoku to przesada.

Można nawet powiedzieć: "Byłbym w szoku, gdyby nie to, że...", "Z pewnością może to być szokujące".

Psycholog będący w szoku jest niepoważny.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Możesz mieć depresję/subdepresję/obniżenie nastroju, na co wskazują wymienione objawy. Deprywacja życia społecznego na pewno może się do tego przyczyniać. Polecam udać się do psychiatry i potem może na terapię. Wiem, że nie pomoże to w znalezieniu znajomych i dziewczyny, ale może pomóc w radzeniu sobie z życiem.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): @Felixu_enjoyer @Felixu_enjoyer to nie jest tak, że nie próbuje ale nie mam skąd wziąć znajomych a co dopiero kobiety. Mam prawie 30 lat i poza szukaniem przez apki randkowe staram się wychodzić "do ludzi" ale to nic nie daje. Jestem dalej samotny w kawiarnii, w muzeum, na basenie. Nic się nie zmienia. Lata samotności, brak kontaktów, bliskości. Mam już swoje problemy ale będąc samotny w tym
  • Odpowiedz
#elagawin #psychologia
Wytłumaczy mi może jakiś #psycholog jak to działa że córka profesora doktora inżyniera magistra belwederskiego z AGH skończyła tak jak skończyła (jak menel)? Wiem że tytuł nic nie znaczy bla bla bla ale jednak jest to chyba raczej rzadkie zjawisko że tak mądrzy starzy (jej mama to tez dr inż) mają tak głupie dziecko. W dodatku ma brata który jest normalny, więc teza o
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AmericanDiary: Elka nie jest jakoś szczególnie głupia. Ona jest po prostu leniwa, a na domiar złego jest narcyzem i mitomanką. Zgaduję, że na tej polonistyce niczego się nie uczyła, nie czytała lektur tylko była przepychana z sesji na sesję no bo "córa profesorska". Starzy zrobili jej tym ogromną krzywdę, bo przyzwyczaili ją, że można się tak ze wszystkiego wykpić. Właśnie przez to, że nigdy nie musiała właściwie mierzyć się z
  • Odpowiedz
Uważam, że niedowartościowanie to największy psychiczny rak z jakim trzeba się mierzyć do końca życia. Jeśli w odpowiednim wieku nie otrzymaliśmy tego w domu - to ta pustka będzie wieczna. Można próbować ją napełniać, ale to studnia bez dna. Zawsze czujesz się niewystarczający, niedostosowany, nieporadny - mimo że życiowo dawno przegoniłeś wszystkich znajomych ze szkół czy studiów i paradoksalnie na bazie swoich osiągnięć powinieneś czuć się zajebiście. Tymczasem oni - ludzie z
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Reiden: To co piszesz to troche jak przełkniecie jakiegoś pilla. Uświadomiłem sobie to po przeczytaniu "Dorosłe dzieci niedojrzalych emocjonalnie rodzicow". Zajęło mi troche czasu żeby sie po tym pozbierać. Czułem straszny ból z tego jak mój potencjał został zmarnowany, jak przegrałem na starcie.

Za każdym razem jak mnie dociskało to myślałem, że nie jest tak źle inni mają gorzej. Innym razem myślałem, że gdybym tylko miał trochę więcej miłości to
  • Odpowiedz
Proszę o rady. Mam kuzyna który jest w bardzo ciężkim stanie psychicznym. Trudno mu mówić o swoich uczuciach bo niestety standardowa gadka, ze jako mężczyźnie wstyd mu mówić, ze potrzebuje pomocy. Napisał list o swoich uczuciach. Łatwiej mu chyba przychodzi pisanie o tym co czuje. Czy ktoś z was orientuje się może o psychologu na czat? Tzn ze zamawia się terapie w formie czatu/pisemnej? Chce pomoc, a czuje się bezsilny.. #psycholog
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kaminami: Komunikacja przez chat jednak jest pozbawiona części niewerbalnej, a ona jest w komunikacji cholernie ważna. Moim zdaniem jednak powinieneś go namawiać na wizytę stacjonarną.
  • Odpowiedz
@mateuszdinozaur: Taki który lubisz, taki który będziesz w stanie regularnie wykonywać, lub taki który najbardziej akceptujesz i najmniej musisz do niego się zmuszać. Czy to będzie ping-pong, koszykówka czy wspinaczka ma mniejsze znaczenie.
  • Odpowiedz
@mateuszdinozaur: Zależy jakie efekty? Niektóre zobaczysz dopiero po długim czasie, a niektóre po każdym ćwiczeniu np. ulgę na psychice, będziesz się lepiej czuć i mniej będzie Cię wszystko męczyć. Niestety nie działa to w nieskończoność, a ćwiczyć też się nie da 24/7, ale zawsze coś ^^.
  • Odpowiedz
Jestem na zwolnieniu L4 na miesiąc od #psychiatra - powód nerwica spowodowana pracą. Pierwszy dzień L4 i już pytają w smsach gdzie jesteś, co się stało itp. Nie chce mówić prawdy - co najlepiej byście odpisali? Rwa kulszowa? Nie chce też pisać odpowiedzi w stylu "Nie Twój interes"...

#depresja #nerwica #psycholog #psychoterapia #psychologia #zdrowiepsychiczne #zdrowie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dobre pare lat temu jak chodziłem jeszcze do podstawówki to miałem w klasie taką dziewczyne. Na dzisiejsze standardy przyjęłoby się jej łatkę '' julki ''. Dosłownie miała tak na imie, ale do niej idealnie pasuje wiele definicji żartobliwych tego imienia. W każdym bądź razie, była ona z dobrego domu, bogata - taka bananka. Ja natomiast byłem dosłownie z biedniejszej klasy społecznej.
Pewnego dnia miały być robione zdjęcia, więc
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dobre pare lat temu jak chodziłem jeszcze do ...

źródło: maxresdefault

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przecież powiedziała ci prawdę.


@mirko_anonim: brawo za odwagę xD brawo za powielenie bezdennie głupiego tekstu julki :) brawo za ocenianie chłopa z góry.

mnie zamurowało i się nie odezwałem nawet.


@mirko_anonim: to normalne, że bezdenna głupota drugiego człowieka potrafi odebrać mowę. Trzymaj się tam.
  • Odpowiedz
Dziś mija rok jak taty nie ma. Dwa i pół jak nie ma mamy. Cztery dni temu skończyłam 25 lat.
Nie potrafię iść na ich grób, nawet nie mogę o tym pomyśleć, bo zaczynam zanosić się płaczem i całe ciało zaczyna mnie ściskać, jakbym miała się zaraz udusić.
Pani psycholog powiedziała mi na pierwszej i ostatniej wizycie żebym po prostu "przestała się stresować", że "każdy ma jakieś problemy". Żebym po prostu nie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach