#anonimowemirkowyznania
Dobra, już mnie ta sytuacja zaczyna trochę frustrować i wjeżdżać na banię, więc gdzie się wygadać/poradzić jak nie na wykopie!!

Po kolei: 2 miesiące temu poznałem się z dziewczyną i od tego czasu się spotykamy. Ona mieszka we Wrocławiu, ja w Łodzi. Widzimy się od tego czasu niezmiennie co tydzień, funkcjonujemy jak związek na odległość - s--s oczywiście też jest. Myślę, że naprawdę mi na niej zależy i ją kocham. Niestety nie mogę się przełamać i jej tego wyznać. Dlaczego?
Otóż Ola, bo tak jej imię ma swojego przyjaciela - Krzyśka, z którym spędza czas 2/3x w tygodniu: biegają razem, wychodzą na p--o, czy grają w planszówki wieczorami. Uważam się w kwestiach wyrozumiałości w związku za liberalną osobę, jednak ważny jest tutaj cały background związany z tym gościem: Poznali się oni jakieś 4 lata temu i ona od początku mu się podobała. Całowali się później też na jakiejś imprezie, ale finalnie ona mu powiedziała, że nic z tego nie będzie i zerwali kontakt na jakieś 2.5 roku. Od 1.5 roku kontakt powrócił i jest tak jak opisałem wyżej + ona sama wie, że wciąż się mu podoba, bo on raczej tego nie kryje. W międzyczasie (przez te 4 ostatnie lata) miała też dwóch innych chłopaków i im ten Krzysiek PODOBNO nie przeszkadzał. Oboje jesteśmy 24 level (o ile to istotne w tej historii).

Nie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@AnonimoweMirkoWyznania: Wg mnie gracie w jej grę, w tygodniu ma jednego adoratora, na weekend jedzie do drugiego na s--s. Jeśli Ci ten układ nie przeszkadza, to wkrótce będziesz jej trzecim ex w trakcie znajomości z Krzyśkiem.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy można iść do #psycholog czy psychoterapeuty, żeby się po prostu wygadać? Mam jakieś poczucie, że tego potrzebuję, ale nikt nie chce podjąć tematu, który mnie męczy, dobija, wywołuje żal, smutek i ból... Wszyscy zbywają, że albo nie mają czasu, albo w ogóle nie traktują poważnie, albo w ogóle mam zapomnieć... Ale trudno zapomnieć ot tak na zawołanie, tak jak kończy się życie.
A może on też zbyje, zacznie gadać, że mam szukać w sobie pozytywów, że mam sobie znaleźć znajomych albo po prostu będzie to tylko kręcenie kasy i będzie udawał zrozumienie i empatię?
#depresja

---
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

PłaskiŚwirus: to normalne ze tak Ci sie wydaje, bronisz sie przed tym.

Ale psycholog nie bedzie udawal zrozumienia ani empatii, bedzie to dawal na prawde. Taka ma prace, robi to profesjonalnie. Uwierz duzo wieksze wyjeby do niego przychodza i nic go nie zdziwi.
Na pewno Cie nie zbyje tekstem typu zebys sobie znalazl znajomych bo wie jakie to jest trudne w dzisiejszych czasach (wiekszosc pacjentow jest / spoleczenstwa jest samotna).

Predzej pokaze Ci zrozumienie i ulatwi bycie samemu soba ze
  • Odpowiedz
Mam wrażenie, że potrzebuję pomocy specjalisty odkąd skończyłem 10 rok życia, teraz mam ponad 20. Chciałbym wybrać się do psychiatry. Jednak bardzo boję się tej wizyty, bo nie mogę sobie wyobrazić jak mogłaby taka wizyta wyglądać. Mam wrażenie, że nie potrafiłbym przekazać tego co mam na myśli i ze strachu przed wyśmianiem miałbym problem przed otworzeniem się.
Czy ktoś mógłby opisać ze swojego doświadczenia jak wygląda taka wizyta? Jak wybrać odpowiedniego psychiatre?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dziurawybemben na pewno zapisz sobie na kartce odpowiedź na pytania w stylu : dlaczego Pan/Pani zdecydowała się pojawić u psychiatry? Co Pani/Panu doskwiera/przeszkadza?

To będą podstawowe pytania, a poza tym to już lekarz sam będzie pytał a Ty będziesz odpowiadał na pytania. Stres będzie, ale to normalne. Psychiatra wie że do niego przychodzą różni ludzie, często z lekami i fobiami więc będzie tworzył atmosferę raczej przyjazna. Choć na problemy to polecałabym
  • Odpowiedz
@Leevvir: Nie wiadomo czy dobrze zrobią, te ich diagnozy to własne widzimisię, byłem u 4 psychiatrów i każdy dawał inną. Leki też wybierane losowo bez ładu i składu. Oczywiście żaden zupełnie nie działał. Beznadziejni "specjaliści".
  • Odpowiedz
Hej

Szukam w Rzeszowie sprawdzonego psychologa specjalizującego się w zaburzeniach somatyzacyjnych.
Kogoś do kogo mogłabym się zapisać na NFZ, a do czasu wizyty pare razy pochodzić prywatnie.
Nigdy nie miałam do tej pory styczności z psychologiem, dlatego zależy mi na kimś na prawdę miłym i równocześnie znającym się na rzeczy.
Będę wdzięczna za podpowiedź, bo nawet nie wiem od czego zacząć poszukiwania takiej osoby.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Niestety przez sytuację w pracy wylądowałem na l4. Powoli dochodzę do wniosku, że to nie jest praca dla mnie i noszę się z zamiarem wypowiedzenia. L4 mam długie. Jak w tej sytuacji złożyć wypowiedzenie? Mimo wszystko osobiście? Pewnie mnie zhejtujecie, ale ja serio nie chcę tam wracać, a nie chcę zwlekać z wypowiedzeniem, tak by druga strona jak najszybciej kogoś znalazła na moje miejsce.

#pracbaza #praca #psycholog

---
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki czy w przypadku #depresja pójście do psychologa/psychiatry/whatever coś daje? Mam wątpliwości bo: na wykopie często kwestionowane są te usługi "jaki mają interes w tym żeby cie wyleczyli, straciliby klientów", "tylko cie wysłucha i następna wizyta za kasę". Sam też jestem osobą, która sama potrafi rozwiązywać sam swoje problemy, nie robię problemów z niczego, potrafię znaleźć przyczynę ale moje problemy są niezależne ode mnie więc jakby mieli znaleźć rozwiązanie dla mnie?

Odkąd pamiętam chodzę przybity, zmęczony niczym ale nie mam żadnych myśli samobójczych. Jestem cholernie samotny, nie mam za bardzo znajomych a szukanie kobiety to tragedia i niezliczone porażki. Wychodzę z domu ale jeszcze bardziej mnie to przygnębia bo czuje się samotny wśród ludzi. Próbuje jak mogę - wychodzę do kina, muzeum, na wystawy ale to nie zmienia mojej sytuacji - jest fajnie przez kilka minut ale za chwilę to wszystko przestaje cieszyć bo doświadczam tego sam. Podobnie z domowymi zajęciami, zajmę się czymś co nawet lubię ale za chwilę wpada zwątpienie. W pracy znajomości są dosyć powierzchowne i gdyby się udało zbliżyć do kogoś to okej ale nie da rady bo każdy ma swoje rodziny, dzieci, itp. Jedyne "ukojenie" dla mnie to #a-----l bo na chwilę mogę zapomnieć o tym wszystkim. Nic mnie nie cieszy, nie mam ochoty przykładać się do pracy, nawet dbać o siebie bo to nic nie daje. Próbuje to słynne "zajęcie się sobą" ale to nie zmienia mojej sytuacji. Podobnie "wychodzenie do ludzi". Nadal jestem sam wśród ludzi, ludzi ktorzy są ze swoimi połówkami, partnerami, dziećmi. W publicznych miejscach sami chodzą tylko: ja i emeryci...

#depresja #zmeczenie #zycie #psycholog #terapia #przegryw #samotnosc #blackpill #tinder #alkoholizm #psychiatra #zdrowie #psychologia #tfwnogf #feels #s----------e
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki czy w przypadku #depresja pój...

źródło: comment_1665511518RWJgipDAlftBVCD4Xn8nSh.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
hej mirasy mam pytanie z kategorii #psychologia #psycholog #psychiatria.
chodze od dwóch lat na terapię do psychologa. otóż są jakieś zmiany, ale jest ich dość mało I już wiadomo, że potrzeba więcej czasu, żeby naprawić to co ze mną jest nie tak.
wiadomo, na terapię potrzebne było skierowanie. czy można jakoś załatwić te sprawę? w sensie chcę dalej chodzić, I myślę, że psychiatra bez problemu mi da jakieś oświadczenie żeby kontynuować albo kolejne skierowanie. sek w tym, że nie chce przerywać tej terapii która już mam. kolejna oczekiwania to dwa lata. chcę ją kontynuować a psycholog wprost mi powiedziała, że muszę się oswajać z myślą że się to kończy, bo ona na pacjenta ma określony czas i nie może go przekraczać. następnym razem spytam, czy mogę coś z tym zrobić, ale chcę spytać aas
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dostałem SSRI na ADHD, po których czuję się jak g---o. Przez 2 tygodnie czułem się po prostu źle, a potem szczęśliwie błogi ale totalnie niezdolny do życia. Moje adhd jest w------e w kosmos i nie chcę mi się nawet iść pod prysznic, nie mówiąc już o pracy. Cały dzień dreptam po domu, albo wpatruję się w sufit.

Mam opinię psychologa klinicznego o ADHD typu kombinowanego. Mam historie z czasów szkoły że pojawiały się problemy w tym zakresie. Jestem wręcz żywym przykładem ADHD. Psychiatra również przyznał że są to objawy ADHD.

Ale powiedział, że widzi też część objawów nerwicowych, więc zaczniemy od SSRI i terapii. Leki na ADHD to ostateczność.

Płacę
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Postaram się napisać krótko i zwięźle.
Mam 35 lat i kompletnie nie myślę o związku nie mówiąc już o ślubie czy dzieciach. Raczej od zawsze byłem sam, ale nie nazwałbym się samotnikiem. Lubię ludzi, lubię się nimi otaczać, ale lubię też swobodę i wolność. Dla przykładu odkąd pamiętam zawsze wolałem podróżować sam niż z kimś. Kiedy jechałem ze znajomymi zawsze miałem jakieś, ale i wycieczka nie była dla mnie w stu procentach satysfakcjonująca co nie znaczy, że nie lubię wypadów ze znajomymi po prostu wole zdecydowanie te w samotności. Pomimo akceptacji ze strony rodziny nadal myślę patrzą na mnie trochę jak na dziwaka. Każde święta przychodzę sam, pogrzeby, imprezy rodzinne. Kiedy były wesela szedłem z koleżankami z pracy, albo po prostu koleżankami co też było dla innych dziwne, no bo trzeba mieć stałą partnerkę. Jeżeli chodzi o zaspakajanie potrzeb nie mam z tym żadnego problemu. Może to zabrzmi obrzydliwie, ale wystarczy mi jakiś skok w bok z laską poznaną na mieście ewentualnie tinder. Zawsze zaznaczam, że nie szukam partnerki tylko przelotnego seksu. Odkład zaczęła się pandemia moja firma przeszła na tryb zdalny i tak zostało do dziś. Nie mówię, że nad tym ubolewam, ale lubię swoją pracę i nawet lubię ludzi z którymi pracuję. Zarządzam nie dużym zespołem (10 osób). Uważam też, że jestem przystojny mam dość wysoką samoocenę. Dbam o zdrowię, pracuję w korpo i jestem po studiach. Co najlepsze w tej całej historii jestem szczęśliwy i nie chciałbym mieć partnerki. Czy to jest normalne zachowanie? Nie mam depresji ani żadnych chorób psychicznych przynajmniej tak mi się wydaję. Powinienem się wybrać do psychologa/psychiatry?
#psycholog #psychiatra #zwiazek

---
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Własnie obczaiłem nowy content dzikiego i...
Wybaczcie ale sądziłem że psycholog dziecięcy to raczej poważny zawód dla poważnych ludzi. Przynajmniej w Polsce.
A tu w zawód pcha sie osoba brudnopis z kolczykiem w nosie i fioletowymi włosami
Nieźle musiała sie maskować na rozmowie kwalifikacyjnej.
Albo inaczej. Będąc dyrektorem szkoły zanim zatrudniłbym kogoś na takie stanowisko najpierw poświęciłbym chwilke na chociaż obczajenie jej facebooka:
facebook/juliabernardpoland / konto skasowane
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4pietrowydrapaczchmur: ostatnio jedno dziecko w szkole powiedziało do mnie, że nie powinienem się tak ubierać, bo nie wyglądam jak prawdziwy nauczyciel, że dziecinnie się ubieram. Zapytałem się, "i co, jeszcze taki prawdziwy nauczyciel powinien? nie śmiać się, nie uśmiechać i być poważny"? - tak, odpowiedziało dziecko. wiesz co? masz całkiem podobne myślenie jako to dziecko:)
jak ktoś mówi, że ktoś coś powinien, albo, że nie powinien, to trochę mi zajeżdża
  • Odpowiedz
@Castellano: od nauczyciela chyba sie jednak wymaga czego innego niż od psychologa.
Nauczyciel ma zapanować nad dziećmi (aby nie miał kosza na głowie) i umieć przekazywać wiedzę.
Dzieci nie muszą ufać nauczycielowi, nie muszą go nawet szanować bo nie otwierają sie przed nim i nie mówią co im na duszy siedzi.
tzn wiesz... Może w takiej Kaliforni czy innym świecie lewaków sami lewacy chętnie chodzili by do psychologa który ma
  • Odpowiedz
Psychiatra to w c--j trafiony zawód.

Ja to widzę tak:
Człowiek składa się z wielu chorób psychicznych zdiagnozowanych lub nie, dających bardziej lub mniej o sobie znać. Ja czuje ze mogę mieć wszystkie choroby psychiczne jakie istnieją, jestem takim s-----------m na maxa tylko po prostu nie mam tego wpisanego w kartę. Ez life

#przegryw #psychologia #psychiatria #psychiatra #medycyna #psycholog
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Boję się utraty pracy... Mój problem polega na tym, że psychicznie czuję się bardzo źle. Ledwo daję radę. Wiem, że potrzebuję pomocy psychiatrycznej i po prostu chwili wolnego. Ale boję się iść na L4, bo obawiam się, że po powrocie do pracy dostanę wypowiedzenie. Pracuję w ramach umowy na czas określony. Mam raptem kilkumiesięczny staż pracy. Radzę sobie nieźle. Nie widzę powodu, dla którego miałbym zostać zwolniony, a i tak się boję iść na zwolnienie... Co robić?

#psychiatria #psycholog #depresja

---
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki i Mirabelki, chyba właśnie doszedłem do psychicznej sciany.

Od dłuższego czasu borykam się z różnymi prywatnymi problemami. Spowodowało to, że niegdyś z gościa który odnosił zawodowe i prywatne sukcesy i był dusza towarzystwa, spadłem na dno. Dotychczas twierdziłem, ze uda mi się samemu to wszystko ogarnąć, ale chyba już nie daje rady. Żyje w chronicznym stresie. Mam problemy z rodzinnymi relacjami. Rzutuje tez to na relacje z dziewczynami. W pracy nic
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

(wole uniknąć farmakologii)


@SoltysObory: no to nie do niego, bo on tylko piguły przepisuje.

Terapię sobie znajdź grupową. Na pewno nie w---------j w błoto kasy na prywatnych psychologów 1 na 1, bo to scam.
  • Odpowiedz