Mirki i Mirabelki, chyba właśnie doszedłem do psychicznej sciany.
Od dłuższego czasu borykam się z różnymi prywatnymi problemami. Spowodowało to, że niegdyś z gościa który odnosił zawodowe i prywatne sukcesy i był dusza towarzystwa, spadłem na dno. Dotychczas twierdziłem, ze uda mi się samemu to wszystko ogarnąć, ale chyba już nie daje rady. Żyje w chronicznym stresie. Mam problemy z rodzinnymi relacjami. Rzutuje tez to na relacje z dziewczynami. W pracy nic
Od dłuższego czasu borykam się z różnymi prywatnymi problemami. Spowodowało to, że niegdyś z gościa który odnosił zawodowe i prywatne sukcesy i był dusza towarzystwa, spadłem na dno. Dotychczas twierdziłem, ze uda mi się samemu to wszystko ogarnąć, ale chyba już nie daje rady. Żyje w chronicznym stresie. Mam problemy z rodzinnymi relacjami. Rzutuje tez to na relacje z dziewczynami. W pracy nic




















#psycholog