Od lipca jestem na redukcji, dobijam właśnie do -30 kg ( ͡° ͜ʖ ͡°) Najlepsze w tym wszystkim to nawet nie poprawa efektu wizualnego ani idąca za tym wyższa samoocena, tylko ogromny wzrost wiary w swoje możliwości. Nie powiem, że czuję teraz, że mogę osiągnąć wszystko, bo patrząc z perspektywy umiejętności radzenia sobie z porażkami, to byłoby chyba niezdrowe przekonanie, ale ten wewnętrzny kop i napływ sił życiowych
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

GRATULACJE! Pamiętaj OPie, że pozbyłeś się nie tylko balastu, ale także całego syfu, który zatruwając Twój organizm zatruwał również głowę. Czapki z głów.
  • Odpowiedz
@kishurki: co wrzucam to wliczam i dziele na porcje.
U mnie to wyglada tak cały garnek posiłku wazy np 1 kg
Porcja 250 g
Wiec wliczam 1/4 każdego produktu które zostało użyte.
  • Odpowiedz
Dieta chłopa a nie gogusia z dziś

- 8 tostów z szynką chudą z kurczaka i sosem tatarskim
- 6 naleśników ze skyrem
- 200 g ryżu z jabłkiem i cynamonem
- 2 domowe burgery (450 g wołowiny) i surówka
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki pijcie ze mną kompot (bez cukru). W okolicach 27 sierpnia zrobiłem sobie badania krwi, po 10 latach pierwszy raz. Wyszło, że mam stłuszconą wątrobę, alt i ast było jakoś 3-4 krotnie wyższe od normy, podwyższony cholesterol, stan zapalny i ogólnie źle to wyglądało. Moja dieta była oparta o słodycze i fastfoody. Mam 31 lat 176cm wzrostu, waga szczytowa 93kg BMI około 30,5. Walkę z oduchdzaniem rozpoczynałem w tym roku w lutym
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@lukratywny dwa lata myślałem jak to zrobić żeby schudnąć. I w sumie patrząc na to z perspektywy czasu to pierwsze dwa tygodnie były ciężkie. Słodkiego ciągle chciałem i każdy namawiał na kebaba, a to jakaś okazja to czekoladkę kupili. Najgorzej wytłumaczyć innym, że nie chcesz od nich jedzenia. Jak sam potrafisz się ograniczyć to wystarczy. Jak zacznie woda z Ciebie schodzić to i będziesz widział efekty to z uśmiechem na twarzy
  • Odpowiedz
  • 1
@lukratywny pracuje fizycznie ale nie jakoś mega ciężko. Dobór ilości kalorii sprawdzałem organoleptycznie. Najpierw mocno ograniczyłem i jak zaczęła waga spadać to dokładałem kcal aż waga stanęła i utrzymywała się przez tydzień. Potem obciąłem mniej więcej 200-400kcal i tak do uzyskania efektu. Na kalorie patrzyłem przez miesiąc potem już wiedziałem ile jeść żeby nie przekraczać tej granicznej. Teraz mam w tygodniu mniej kalorii, a w weekend wyrównuje do swojego zapotrzebowania i
  • Odpowiedz
Cheat meal co tydzień to dobry pomysł, tak do 1200 kcal? Mój deficyt jaki sobie nałożyłem to 1400-1500. I z góry informuję, że przez następne kilka miesięcy nie mam jak go zmienić. Więc mi nie piszcie "Za duży deficyt jest zły". wiem, ale póki co nie mam wyjścia

Ostatnio raz na kilka tygodni robiłem cały dzień cheat day ale zawsze mi się on przedłużał, aż w końcu za którymś razem wleciał ciąg

W tej sytuacji 1 cheat meal w tygodniu to ok pomysł?

  • Tak 50.0% (16)
  • Nie, lepiej sztywno trzymaj dietę 50.0% (16)

Oddanych głosów: 32

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lysowsky: Będę z pewnością publikował pracę oraz jej elementy, także w formie podcastów. A za kilka miesięcy będzie spore badanie ankietowe i też się pewnie z tym na wykopie ogłoszę :)
  • Odpowiedz
Ostatni dzień promocji black week na prowadzenie. Na "nowy rok, nowy ja" takiej nie będzie bo jest robiona tylko raz w roku. Stań się dzikiem - schudnij, zbuduje mięśnie, zrób 300 kg w martwym ciagu, złap pasję do sportu. Szczegóły

https://www.wykop.pl/wpis/68929783/czesc-dziki-jak-rok-temu-black-week-u-mnie-na-prow/

A ja chyba powoli zdrowieje i od następnego tygodnia ogień i kontynuacja road to 800 kg

#dieta #zdrowie #odchudzanie #silownia #fullborsukworkout
Kasahara - Ostatni dzień promocji black week na prowadzenie. Na "nowy rok, nowy ja" t...

źródło: comment_1669540229qtn2FjkmomcYMCfdcw67ch.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy według was większość ludzi mających problem z kompulsywnym jedzeniem jest w stanie sama sobie ten problem prędzej czy później w głowie przerobić i pozbyć się go? Czy jednak zwykle ta terapia itp, to warunki ogarnięcia się?
#pytanie #ankieta #rozkminy #zaburzeniaodzywiania #jedzenie #odchudzanie

Czy człowiek jest w stanie poradzić sobie sam z tym?

  • W zdecydowanej większości tak 45.9% (17)
  • Tak, ale w mniejszości. Zwykle terapia to podstawa 37.8% (14)
  • Nie, w każdym przypadku bez terapii nie da rady 16.2% (6)

Oddanych głosów: 37

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrawaRenka: no może o tak, nie wiem.. zastanawiam się też czy to nie jest kwestia zalegania tego całego gówna jeszcze w organizmie bo w sumie ogarnąłem się znów dopiero wczoraj jakoś. Więc może część z tego wszystkiego jeszcze zalega w środku, plus woda się zebrała. Może po kilku dniach o te kilka kg zejdzie
  • Odpowiedz
@smierdakow: wow, po spisie treści widać że gość napisał zdroworozsądkową/centrystyczna książkę o jedzeniu. Wyznawcy religii vege i carnivore będą zawiedzeni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trzeba zakupić.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vaclav: na obzarstwo poza kontrolo wynikajace ze stresu to polecam poukladac sobie w glowie, np przez psychoterapie albo po prostu prace nad codziennymi rutynami, odpowiednia ilosc ruchu i snu. Na nieprawidlowe poziomy hormonow, to samo, tylko ze zamiast psychoterapeuty endokrynologa.
A kazda ksiazka, ktora mowi o jakiejs metodzie odchudzania lepszej i skuteczniejszej niz inne, to scam, bo jedyna metoda to ujemny bilans kaloryczny. Mozesz sobie poszukac informacji o zapotrzebowaniu na
  • Odpowiedz