Posłuchałem się rady wykopka i dojechalem frajera

Jakbyście tylko zobaczyli minę kumpla, który od dawna wciągnięty w filozofie bliskiego wschodu został wybudzony z kolejnego transu medytacyjnego melą na ryj.

Typ już leży skopany a ja zbieram właśnie zbieram ekipę na ich klasztor

#budda #medytacja #wykop #oswiadczeniezdupy
jegertilbake - Posłuchałem się rady wykopka i dojechalem frajera 

Jakbyście tylko zo...

źródło: IMG_20241016_092412

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#medytacja

Siemanko, uczeszczam na kurs MBSR i zmienilem pare rzeczy w mojej medytacji, w miedyczasie bylem na ZEN.
Wydarzyły się 2 bardzo dziwne rzeczy, medytuje w tej chwili codziennie po ok 30-40 minut, zaczynam od oddechu (liczenie), koncentracja na oddechu, ciało, dzwieki, mysli, emocje, konczac na open awareness. Podczas tej praktyki wydarzyly mi sie ostatnio 2 dziwne rzeczy:

1) Mialem jakby mysli, ktore nie byly moje. Cos jakby wydawalo mi sie ze ,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Przeciwniemu1: W tamtym roku uczestniczyłem w odosobnieniu z Ajahnem Hubertem, praktykowaliśmy anapanasati, i mówił, że widzenie kolorów i wzorów, w kontekście praktyki, jest czymś dobrym, tzn. poprawia się koncentracja i wchodzi w to "głębiej". Używał na to jakiegoś specjalnego terminu z pali, ale niestety nie pamiętam jak to się nazywa.
  • Odpowiedz
@Kamero: medytacja to jak siłownia dla umysłu. Polega na ciągłym powtarzaniu jednego ćwiczenia, aż w normalnym życiu też zacznie działać. Chodzi o tzw uważność, czyli nie odpływanie w myśli, a zachowywanie stałej uwagi na chwili obecnej. W medytacji robisz to w warunkach treningowych, w ciszy, z oddechem itp. Ale zysk w takim codziennym życiu to właśnie przeniesienie tego specyficznego stanu na dowolne inne czynności które robisz. Czemu to jest korzystne?
  • Odpowiedz
Chciałam się z wami podzielić moim zachwytem nad #filozofia #zen, którą ostatnio odkrywam z rosnącym podziwem dla jej mądrości.

Być może wiecie, że klasycznym podejściem buddyzmu jest zasada nieprzywiązywania się do rzeczy materialnych oraz ludzi. Zawsze wydawało mi się to zbyt niezgodne z ludzką naturą i ograniczające. W buddyzmie Zen nie jest to istotne, a raczej kładzie się nacisk na nieuchronność przemijania i wynikającą z tego ulgę
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejna rzecz, która absolutnie mnie zachwyciła to shoshin - postawa umysłu początkującego. Polega ona na tym, aby wyrzec się wszelkich przekonań na jakiś temat, strachu, uprzedzeń lub emocji wynikających z przeszłych zdarzeń i otworzyć się na doświadczenie chwili obecnej. Wiąże się to z #medytacja #mindfulness, której główną zasadą jest doświadczanie wszystkimi zmysłami chwili teraźniejszej.


@Feijoa: również psychodeliki wprowadzają człowieka w taki właśnie stan.
  • Odpowiedz
@Feijoa @makoluck - ja mogę polecić książki Alana Watts, a także wykłady które można znaleźć też na youtubie. Alan Watts to główna postać która spopularyzowała filozofię Zen i Dalekiego Wschodu w zachodnim świecie, co widać było w latach 60-tych XX wieku - w późniejszych piosenkach Beatlesów, we flower-power, u bitników, na woodstocku, hipisach i innych takich.

Z książek Alana polecam "Wisdom of Insecurity" i "The Book". Obie bardzo przystępnie napisane, łatwo
  • Odpowiedz
@giermek: napisałem Ci wtedy, napisze i teraz. Postaraj się nie nastawiać na efekt, nie myśleć zbyt często o finiszu, bo takiego jako tako nie ma. Popatrz na to w ten sposób, że przesadne skupianie się na owocach, to również pułapka myślenia o przyszłości.
Noś w sercu myśl, że ta chwila po prostu taka jest, może wesoła, może depresyjna, a skoro jest, to i tak już jej nie zmienisz.
Droga mindfullnes, to kwestia
  • Odpowiedz
@giermek: ogólnie jeśli chodzi o uważność w codziennym życiu to pamiętaj też o tym aby być naturalnym i zrelaksowanym. Relaks ciała to wiadomo rozluźnienie mięśni etc.(często to czy się zbyt mocno starasz można sprawdzić po napięciu na twarzy). Relaks umysłu to brak skaz w postaci pragnienia czy awersji(czyli właściwe nastawienie polega na akceptowaniu tego co się pojawia w doświadczeniu). Warto sprawdzać jakie się ma nastawienie do medytacji.

Czyli zadając sobie
  • Odpowiedz
Przypuśćmy, że mam właśnie teraz najstraszniejsze, maniakalne myśli; mogę po prostu powstrzymać się od wyrażenia ich. To jest metta. Proces myślenia i uczucia posuwają się naprzód; rozpoznaję je, ale odmawiam działania na ich podstawie w sposób fizyczny czy werbalny.

Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że umysł jest jak lustro, które wszystko odzwierciedla. Tak jak w lustrze, umysłowi nie szkodzi nic z tego co odzwierciedla. Lustro może odbijać nawet najbrzydsze, najpaskudniejsze rzeczy na całym
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Wyjątkowo dobry cytat. Te wszystkie negatywne stany itd. niekoniecznie wymagają tego aby je tłumić i zamieniać sztucznie na jakieś myśli miłującej dobroci. Czasem wystarcza zauważenie i pozwolenie być i zniknąć.
  • Odpowiedz
Dzisiaj zaczynam eksperyment polegający na zrealizowaniu 8 tygodniowego programu uważności na podstawie książki (pic rel). Książkę dostałem w prezencie i w sumie nie mam nic do stracenia poza czasem. Podobno wielu ludziom pomogła. Mam nadzieję że mój dobrostan się poprawi w odczuwalnym zakresie. Uruchamiam tag #8tygodni na którym będę się dzielił doświadczeniami i podsumowywał czy opisana w książce technika jest coś warta i czy warto na to tracić godzinę dziennie
giermek - Dzisiaj zaczynam eksperyment polegający na zrealizowaniu 8 tygodniowego pro...

źródło: temp_file2614161849525941073

Pobierz
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sznyt_: Ja ostatnio dużo skorzystałem na tym sposobie http://sasana.wdfiles.com/local--files/tejaniya-ashin/Skazyebook.pdf Wcześniej głównie robiłem zwykłe medytacje typu skupianie na oddechu. Tutaj przetestowałem trochę inny sposób i widzę duże zalety. W sensie to jest metoda w której praktyka formalna nie różni się praktycznie w ogóle od praktyki w trackie codziennych czynności i medytacje są o wiele przyjemniejsze spokojniejsze.
  • Odpowiedz
#swiadomesny #oobe #medytacja

Dobra. Jakiś rok temu dowiedziałem się, że mam coś, jakby afantazję. Ni to hypofantazja, ni to afantazja. Ogólnie, nie umiem sobie niczego wyobrazić, chociaż, tworzę w głowie jakieś niby obrazy, ale są one umowne. Nigdy nie byłem w stanie wykonywać ćwiczeń medytacyjnych opartych na wizualizacji. A gdy sobie coś wyobrażam to jest to bardziej jak informacja o obrazie, bo, gdyby ktoś zapytał mnie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@psiversum: p------e
ja widzę we łbie wszystko dokładnie, myślę se jabłko i jest w 100%. wszystko namacalne - kolor, faktura, kształt trzymany w łapie, niemalże czuję jak skórka zostaje między zębami po ugryzieniu.

a jak np. sobie tak wydialoguję we łbie np. soczyste "kurrrrwwa", to mam wrażenie że wręcz czuję zbierające się język/podniebienie żeby zrobić to rolujące "rrr". Tak jakby samo takie "myślenie" dialogu trochę "łaskotało" ośrodek mowy
  • Odpowiedz
Jak jest u Was?


@psiversum: Dialogi w głowie standardowo mam, chociaż nie są mi one jakoś bardzo potrzebne, ot głos w głowie. Oprócz dialogów mogę mieć też w każdej chwili w pełnej krasie mówiącą osobę, z jej tembrem głosu, mimiką i zachowaniem.

osoby bez wewnętrznego dialogu potrafią bardzo szybko czytać, co ja też
  • Odpowiedz