Królestwa, synowie, żony, ciała i przyjemności – wszystko to znikało z każdą kolejną śmiercią, choć przecież byłeś z tym wszystkim tak związany! Dość już tych sukcesów, pragnień i dobrych uczynków! Umysł nie znalazł w nich spoczynku.
Przez ile kolejnych żywotów ciężko pracowałeś ciałem, umysłem i mową? Czy osiągnąłeś trwałe szczęście? Po co wciąż na nowo angażować się w działanie, które wypływa z ignorancji i przynosi jedynie zniewolenie i smutek? Porzuć te niemądre aspiracje
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: Czytając wiedziałem że to nie buddyzm bo tekst przypominał mi Bhagavad Gitę. No i po sprawdzeniu okazuje się że to hinduska advata-vedanta.
Co do samej filozofii to nie podzielam do końca tego nastawienia do życia. Nasze działania, wysiłki i cierpienia muszą mieć jakiś sens. No ale to jest charakterystyczne dla myśli indyjskiej w której głównym ideałem i dążeniem jest wyzwolenie a nie poszukiwania sensu tego wszystkiego.
  • Odpowiedz
pomoc ludziom to tylko bonus.


@hansschrodinger: Jaka kurla pomoc. Wlasnie przez usa teraz głodują i nie mają prądu. Kurla juz tak was ta "reżimowa" propaganda przejadła, że nic nie myślicie niektorzy
  • Odpowiedz
Nie ma już obszaru życia, którego nie zawłaszczyłaby komercja i monetyzacja. Nasz świat stał się domem towarowym. Ten dom nie różni się wiele od domu wariatów. Na pozór mamy już wszystko. Brakuje nam jednak tego, co istotne, brakuje nam świata. Zastawiamy świat rzeczami o coraz mniejszym znaczeniu i z coraz krótszą datą ważności.
Narastanie rzeczy wypełnia pustkę. Rzeczy zagłuszają niebo i ziemię. Ten świat pełen towarów nie nadaje się do zamieszkania. Utracił
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mr_Chrisu: Uważam, że nie można odrzucać dobrodziejstw cywilizacyjnych, ale warto też pielęgnować swoje dawne ja, np. pobiegać w lesie, słuchając śpiewu ptaków, dostałam kiedyś taki sygnał od wewnętrznego ja, aby więcej spędzać czasu w naturze, w ten sposób resetować się co jakiś czas
  • Odpowiedz
@freedomseeker: Oczywiście masz rację ale myślę że gnoza wcale nie jest intelektualnym zrozumieniem. Jeżeli spojrzysz na przypowieść o siewcy to ziarno które padło na skały jest właśnie intelektualnym przyjęciem nauk Jezusa. Dobra gleba oznacza że coś zostało zrozumiane i praktykowane. Do momentu wydania plonu przez to ziarno człowiek żyje w procesie transformacji więc zmuszony jest żyć według wiary w słowa Jezusa. Dopiero plon jest bezpośrednim poznaniem co możemy nazwać gnozą.
  • Odpowiedz