Planuje zakup domu i chciałbym się dowiedzieć jak rozwiązać mój problem. Pytanie jak i kwoty czysto teoretyczne, tylko aby przedstawić sprawę. Mam mieszkanie wartości pół miliona i pół miliona oszczędności na koncie. Chcę kupić dom o wartości 1 miliona i pozbyć się mieszkania. Jak to ugryźć?
Nie chciałbym się pakować w kredyt, chyba, że jest jakaś opcja na wzięcie kredytu i na korzystnych warunkach oddanie całości w



























Będę brał kredyt więc. Co teraz lepiej brać według starszyzny, zmienne czy stale stopki?
Dodatkowo pewnie jak już dostanę ten kredyt to banka na nieruchach pęknie. Mark my words.