Wczoraj byłem na #rower Trzeba było się na stacji benzynowej zatrzymać aby uzupełnić bidony i wypić Pepsi. Oczywiście że kaucja jest pobierana za puszkę i butelkę - łącznie 1 PLN kaucji.

Po wypiciu Pepsi i przelaniu napoju z butelki do bidonu wchodzę i pytam się gdzie mogę oddać butelki aby odzyskać kaucję. Oczywiście na stacji nie można zwracać kaucyjnych butelek, tyle to nie ( ͡° ʖ̯ ͡°
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Baczy: tak ja nie trafia do nie argument, że "trzeba wozić puste butelki do sklepu", to tutaj ewidentnie jest dziura w systemie. Ja bym jeszcze trochę poprostestował tzn ograniczał zakup napojów w PETach/puszek i poczekał co korpo zrobią jak im się słupki nie będą zgadzać.

Jak już mamy z-----y system, to chociaż powinna być zasada tam gdzie kupujesz z kaucją, oddajesz z kaucją.
A swoją drogą, co się dzieje później
  • Odpowiedz
Mirki, trzymajcie mnie, bo zaraz nie wyczymie. Co się wczoraj o------o w jednej z knajp to jest jakaś żenuncja i szczyt roszczeniowości.

Poszliśmy ze znajomymi w kilka osób coś zjeść. Zamawiamy żarcie, trochę alko i te słynne LEMONIADY (czyt. woda, pół cytryny, dwa listki mięty i tona lodu). Siedzimy, gadamy, wszystko fajnie. Przychodzi do płacenia, rachunek lekko ponad 700 cebulionów. Patrzę na paragon, a tam same te nieszczęsne lemoniady wyszły prawie stówę (ponad
smieszek321 - Mirki, trzymajcie mnie, bo zaraz nie wyczymie. Co się wczoraj o------o ...

źródło: obraz

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drogie OLX, czy was już poj*bało? Chcę sprzedać OSOBIŚCIE, BEZ WYSYŁKI lego które leży na półce i pewnie nie jest kompletne za małą cenę a wy mnie zmuszacie do użycia przesyłki o której słyszałem tylko, że da się sprzedającego zrobić w ch*ja przez AI albo proste kłamstwo o stanie paczki xD

#olx #januszebiznesu #lego #allegrolokalnie
DonGrubas - Drogie OLX, czy was już poj*bało? Chcę sprzedać OSOBIŚCIE, BEZ WYSYŁKI le...

źródło: obraz

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DonGrubas: Takie zabezpieczenie jakbyś czasem chciał coś sprzedawać na olx nielegalnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Przykładowo marihuanem pod przykrywką czegoś tam, w teorii się da, w praktyce d--a obsrana bo ktoś obcy trzyma i wozi Twój nielegalny towar xd
  • Odpowiedz
#redpill

Roman Warszawski i ten caly redpill to jest gorsze copium niż #blackpill - "Staraj się, ciężko pracuj, a MOŻE zwiększysz swoje szanse" - jakby #januszebiznesu powiedzieli ci "Panie Areczku, pracuj ciężko, a OBIECUJĘ - pomyślę o podwyżce" (a zo rok - "pomyślałem i jednak nie będzie hehehe")
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ugjja:

Red Pill wg Warszawskiego [...] - "tak może być a skoro się nie stało to próbujemy dalej analizować a jeśli to nie ma sensu to odpuścić I iść dalej"


G---o a nie analizowanie, jeżeli twój proces myślowy nie ma oparcia w faktach, to jest to myślenie magiczne. Jeżeli dodatkowo oprócz braku fundamentu te myślenie zasadza się na wyparciu [blackpilla], to nie tylko jest to myślenie magiczne, ale również sekciarskie.
  • Odpowiedz
✨️ Przekonania o przedsiębiorcach w gastronomii
Skąd przekonanie że przedsiębiorcy (np. gastro) to jacyś bogacze i u każdego w garażu stoi Lambo? Kazałem AI obliczyć ile zarabia taka popularna knajpa u mnie w okolicy (ok. 70 tys. ludzi z okolicy). Dania na miejscu, na wynos i jednocześnie pizzeria w dosyć turystycznym obszarze. Przeanalizował ceny, powierzchnie lokalu, liczbę pracowników, koszty sprzętu, itd. + potencjalny obrót dla podobnych lokali w podobnej lokalizacji. Jestem zdziwiony
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: musisz odjąć koszty pracownicze, bo gastro w większości zatrudnia na czarno albo śmieciówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Popularnym numerem w gastro jest też wystawianie paragonów niefiskalnych, zwłaszcza w weekendy gdy skarbówka nie pracuje i nie wpada po cywilu na wizytę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@nieocenzurowany88: Ale rozwin o co Ci chodzi. Koles zaznaczyl ze to bylo raz w dosc "newralgicznym" momencie.

Ja bylem raz 26h w robocie w warunkach gdzie nie powinno mnie byc ani minuty. Bo sytuacja wymagala. Nie mam z tym problemu. A mam sporo wiecej doswiadczenia i zapewne lat niz ten koles (i wiekszosc wykopkow).

Ba zdarzalo mi sie pracowac caly miesiac (wlacznie z sobotami i niedzielami) po 12h. A w
  • Odpowiedz