Całe zakupy w Auchan z rodzicami chodziłem jak w zegarku, ani jednego słowa, po prostu wzorowe dziecko ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Wszystko po to, żeby przy kasie odpalić protokół „mamo, zobacz jaki byłem grzeczny, może kupimy tę konsolkę?”.
Na półce leżała chyba ostatnia sztuka, między tym, co akurat













I tak ja wiem, niech ktoś weźmie kredyt albo znajdzie nową pracę, bo przecież niewolnik ma zapierd*lać a nie narzekać ( ͡° ͜ʖ ͡°)