Chłop znalazl opaskę dla dziecka (no chyba?) Do płacenia na plac zabaw.
Chłop myśli jakieś dziecko zgubiło to powiesi na plotku i ktoś tam znajdzie.
No i ktoś tam wyjął kartę do płacenia ze środka a opaskę zostawil ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Świat sie kończy
#dzieci #prawo
bartekpankol - Chłop znalazl opaskę dla dziecka (no chyba?) Do płacenia na plac zabaw...

źródło: 1000016300

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marasgruszka:

Rok 2002 kupilem nowy telewizor panoramiczny. No wiec tak jakby rodzice zabrali ale nie protestowalem i bylem zadowolony z nowgo mebla. Podlaczylem nawet obraz na ten tv kablem z mojego pokoju aby moc na nim ogladac filmy i grac na duzym ekranie. Powiem szczerze, ze wowczas nie mialem nawet jakichs planow wydania tych pieniedzy. Prawie nowy PC juz mialem wiec bylo na czym grac, rower dostalem jako prezent. Ehh
  • Odpowiedz
Aż mi się wyjątkowo przykro zrobiło.

Dramatyczna interwencja policji w Łomży rozpoczęła się wczoraj około godziny 11. Dyżurny otrzymał zgłoszenie od kobiety, do której drzwi zapukała zapłakana i wystraszona mała dziewczynka, około 2-letnia. Jak relacjonowała zgłaszająca, dziecko przyszło z sąsiedniego mieszkania i nie chciało tam wracać, bało się. Było bardzo głodne, brudne, z licznymi odparzeniami.

Jakiś czas później do mieszkania kobiety przyszła młoda kobieta, która lekko bełkocząc twierdziła, że jest matką dziewczynki. Siłą zabrała
thorgoth - Aż mi się wyjątkowo przykro zrobiło.

Dramatyczna interwencja policji w Ło...

źródło: 591119444153_n

Pobierz
  • 121
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thorgoth: takie dziecko 2 lata to sama miłość i szczerość. Odrzucić coś tak pięknego i czystego to najbardziej ponura zdrada tego, co najlepsze w człowieku
  • Odpowiedz
Mirki, miałam dać jako chrzestna 1500 zł na komunie chrześniaka, ale wówczas miałam partnera. Teraz idę sama i w sumie mam taką ilość wydatków, że zastanawiam się czy nie zejść do 1200 zł. Ile dajecie jako chrzestni? Idziecie sami czy z kimś? Oczywiście chodzi mi o osoby, które zarabiają raczej przeciętnie i 3 stówki zrobią im różnice. No np. dla mnie 300 zł to wizyta u ważnego lekarza np. :P dlatego wycinam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kojaan dlatego właśnie konsekwentnie odmawiałem bycia chrzestnym, za każdym razem. Wiąże się to tylko z wydatkami, nic więcej.

Nie powinnaś się tym przejmować, nie analizuj. Te trzy paczki robią Ci różnicę, więc dajesz 1200 i nie było tematu. Jeśli uważasz, że rodzina/przyjaciele będą krzywo patrzeć, bo dałaś za mało, to znaczy, że popełniłaś błąd przyjmując propozycję od roszczeniowych ludzi.
  • Odpowiedz
Z takich rzeczy z których nie jestem dumny; mając 13 lat poszedłem do kolegi i wymyśliliśmy głupią zabawe.
Dzwoniliśmy z telefonu stacjonarnego na losowe numery. Przedstawialiśmy się jako Telekomunikacja Polska i mówiliśmy że musimy przetestować numer. Prosiliśmy żeby ludzie po drugiej stronie mówili jakieś głupoty, typu policz do 20, powiedz alfabet. Potem się rozłączaliśmy.

Potem dołączyła do nas siostra kolegi i zabawa weszła na wyższy poziom, ona była bardziej kreatywna. Prosiła żeby rozmówcy stukali
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thorgoth: oj, to mało fantazji mieliście.

My przedstawialiśmy się jako dziecięca audycja lokalnego radia, i przeprowadzaliśmy konkurs. Normalnie robiliśmy losowym ludziom quizy.

Potem przekazywaliśmy słuchawkę koledze, który udawał że zbiera adres gdzie wysłać nagrody.

Najlepsze, że parę razy ludzie twierdzili, że tak, tak, wiedzą o co chodzi, bo regularnie nas słuchają w radio.
  • Odpowiedz
@thorgoth: @RandomowyMirek
Mój znajomy, którego ciotka kupiła w latach 2000+ nową Skodę, zadzwonił do niej podając się za salon Skody, że jest akcja serwisowa na wymianę sprzęgła. I ta ciotka pojechała (najbliższe ASO Skody mieliśmy oddalone o 60 km)

Z kolei moja babcia opowiadała, że jak u niej na wsi uruchomili pierwsze telefony to jakiś śmieszek zadzwonił dom po domu i mówił, że dzwoni z wodociągów i trzeba napuścić
  • Odpowiedz
Co wczoraj odwaliła moja sąsiadka, to głowa mała. Skończyło się na wezwaniu przeze mnie policji, karetki i straży pożarnej. Do kompletu brakło normalnie tylko wojska. Zaczęło się od... przyjścia dziewczyny brata. Ładna pogoda, więc z żoną postanowiły "zaczerpnąć świeżego powietrza" na balkonie. "Matko, jak to dziecko wyżej się drze" - mówi w pewnym momencie lekko zdegustowana dziewczyna brata. Patrzymy: no rzeczywiście, na balkonie stoi chłopczyk i się drze. Niby nic nowego -
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@GrzegorzPorada: Na poprzednim mieszkaniu to było dosłownie 5 minut piechotą. Widziałem ten budynek z okna. Matka podobno coś robiła chyba w kuchni, a dzieciaki były w pokoju. Tyle że zostawiła otwarte okno. Jedno wspięło się i wypadło, drugie za nim. Dlatego NIGDY, nawet na chwilę nie zostawiać dziecka z otwartym oknem/balkonem. Ja to wczoraj już oczy przymknąłem jak ten trzylatek się wychylił - żeby nie mieć później koszmarów.
  • Odpowiedz