Byłem wczoraj w takiej knajpie w mieście po odbiór zamówienia z apki dla biedaków no i knajpka taka fajna elehancka klimatyczna chwilkę musiałem poczekać na zamówienie i do lady podszedł młody chłopak który siedział przy stoliku z jakąś dziewczyną nie chce tutaj bawić się we wróżbitę ale wyglądało mi to na randkę chłopak podszedł do lady i powiedział że chce zapalić rachunek był spory ponad 150zl i tylko wyciągnął kartę przyłożył i

bArrek








