Najgorsze w życiu takiego śmiecia, pochodzącego z biedy jest to, że ktoś się w końcu do mnie na 100 procent o coś p----------i, i żyję w ciągłym niepokoju kiedy to nastąpi.

Najszybciej to najpewniej p----------ą się przełożeni w robocie, ale nawet jakby nie oni to do takiej biedoty i tak zawsze się ktoś p-------i. Jakiś urzędnik, czy instytucja o to, że się czegoś zapomniało zrobić, nie zrobiło jakiegoś przelewu, albo będzie jakaś zmiana,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@padingtton: tak, duloksetyna pomagała w dużej części uodpornić się na stres i nerwicowe rozkminy, przy czym sertralina u mnie nie zrobiła w tym wypadku zupełnie nic. Po duloksetynie poszedłem do nowej pracy, normalnie rozmawiałem z ludźmi bez nerwicowych rozkmin i miałem większy napęd, myśle ze gdybym bez niej poszedł do tej nowej pracy to latałbym do kibla 4 razy dziennie ze stresu oraz bal się ludziom spojrzeć w oczy.
  • Odpowiedz
Mniej więcej raz na miesiąc pojawia się dzień w którym czuje się dobrze. Czasem jest to cały dzień, czasem tylko chwila. Czuje wtedy przez chwilę jak to było bez depresji w moim życiu. Na tę krótką chwilę pojawia się w moim umyśle nadzieja, motywacja, pojawia się myśl "a może zrobiłbym to, a może zrobiłbym tamto". To jak pojawiający się promyk światła w celi bez okien, to jak zrzucenie głazu z pleców. Niestety
DoktorNauk - Mniej więcej raz na miesiąc pojawia się dzień w którym czuje się dobrze....

źródło: czssc

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na antynatalistyczne wpisy częstą reakcją jest sugestia wizyty u psychiatry. Tylko co według natalistów taka wizyta ma u nas zmienić? To ma być argument przeciwko antynatalizmowi? Psychiatra przepisze leki na wychwyt serotoniny i/lub dopaminy, co w konsekwencji powinno doprowadzić do lepszego samopoczucia. Nie sprawi to, że cierpienie zniknie ze świata ani nie zmienimy poglądów o 180 stopni i nie zaczniemy płodzić nowych niewolników. Fakt istnienia takich problemów psychicznych jak depresja i konieczności
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tylko co według natalistów taka wizyta ma u nas zmienić?

nic. to nie jest sugestia, to atak personalny.
to nie jest porada, to ma zdewaluować to co piszesz bo jesteś wariatem a z wariatami nie ma sensu ani dyskutować ani traktować poważnie tego co piszą - bo to co piszą jest wynikiem bycia wariatem.
@666-666:
  • Odpowiedz
Jestem na stażu w dziale IT i właściwie to nic nie robię.
Pracuję już 3 miesiąc i mam umowę jeszcze na rok.
Czy to jest normalne?
Po prostu przychodzę i jako że mam depresję i generalnie czuję się jak kapeć to siedzę cały dzień.
Nikt nie daje mi zadań i nic ode mnie nie chce.
Jedyne co robię to wydzwaniam się na calle jak mam w kalendarzu.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem w trakcie czytania książki "Droga Samuraja" i już na starcie mogę z czystym sumieniem napisać, że jest ona fantastyczna!
Ale chciałbym Wam przekazać jeden cytat z tej książki. Filozof Alan Watts pisał: "Jeśli przyjrzymy się głęboko stylom życia takim jak buddyzm, nie znajdziemy tam ani filozofii, ani religii, jak są one rozumiane na Zachodzie. Znajdujemy coś, co bardziej przypomina psychoterapię."
A sam Budda przez wielu (w tym także mnie) jest uważany
r.....9 - Jestem w trakcie czytania książki "Droga Samuraja" i już na starcie mogę z ...

źródło: 458605408_2571598833023178_8940151246841048382_n

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: w tamtych czasach dla tamtych ludzi religia, filozofia, nauka i magia mieszały się tak często że był uznawana za jedną rzecz.
Nie znam się za bardzo na Zen ale wydaje mi się że w kulturze europejskiej podobne treści znajdziemy w stoicyzmie.
  • Odpowiedz
Wiecie co xD ja zaraz wykituje

Bądź mną lvl 22

Kolchoz 10h
Studia co 2 tyg xD prywatne pewnie z ich zrezygnuje ale zobaczyny ehhh
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.To że człowiek sobie potrze siurdakiem o cipkę w tą i z powrotem, a później wsadzi głębiej to wcale nie znaczy, że już będzie szczęśliwy później, Tak samo zarobienie zielonych banknotów tego nie gwarantuje. Przegryw to stan umysłu i można nim być nawet jeśli spełni się te wszystkie kamienie milowe powszechnie wyczekiwane przez społeczeństwo. Mylicie pojęcia i kompletnie nie macie pojęcia o co chodzi.

#przegryw #
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy da się zatracić produkcje dopaminy albo zdolność do odczuwania uczuć?

Od dawna czuje się jakiś wypruty z emocji. Mimo, że jestem przegrywem który zawsze bał się wszystkiego, stał z boku, nawet rozmowa telefoniczna mnie stresowała to teraz w poszukiwaniu emocji zaczynam działać wbrew sobie, szukam cokolwiek co da mi negatywne/pozytywne emocje, jakiś szybki strzał adrenaliny. Czasami zachowuje się jak jakiś normik z ciemnej triady a nie przegryw.

- mam
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Biologia to nie kończy się na podstawówce, organizm to skomplikowany układ sprzężeń zwrotnych gdzie neuroprzekaźniki pełnią różne role w zależności od komórek, które je odbierają. Np. acetylocholina inaczej zadziała w przypadku kaskady sygnałowej pobudzenia mięśni gładkich, a inaczej w szlaku stymulowania produkcji śliny. Więc nie, nie zatraciłeś biologicznej możliwości syntezy neuroprzekaźnika, a twoje rozważania nadają się do medycznej konstulacji, a nie na forum gdzie ludzia widząc mitochondrium mówią kreacjonizm.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Przeżywam kryzys jeśli chodzi o gry.
Nie umiem się zmusić do grania dłużej niż godzinę. Bywa że moje PS5 nie jest odpalane miesiącami. Mam wiele gier do ogrania, ale nie mogę się wciągnąć. Czasem wyjdzie gra, która mnie wciągnie jak Manor Lords (ogrywałem na lapku), ale to się zdarza rzadko.
Jestem przemęczony tą samą rozgrywką. W każdej grze AAA mamy widok z 3 osoby, chodzimy od pytajnika do pytajnika, robimy
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lobotomy_Enthusiast: współpracuje z psychiatra i psychoterapeuta ale terapeuta mówił żebym odstawił ssri z tego względu ze podczas terapii trzeba odczuwać pełne spektrum emocji które one tępią. Nie kontaktowałem się z psychiatra i sam odstawiłem, ale mniej więcej mam wiedzę jak to robić bo dużo lekow tych już przerabiałem, może trochę za szybko bo zamiast co 6 dni zmniejszać dawkę ja zmniejszalem co 3-4.
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni: Czyli psychoterapeuta podważa kompetencje psychiatry i mówi Ci, że masz odstawić leki i nie konsultuje tego osobiście z Twoim psychiatrą który te leki przepisał? Nie chce mi się w to wierzyć. Po czym Ty je odstawiasz na własną rękę nie kontaktując się z lekarzem prowadzącym który te leki przepisał? Jakich Ty sie efektów spodziewałeś i skąd u Ciebie taka nieodpowiedzialność, a jednocześnie troska o zdrowie?
  • Odpowiedz