Łącznie przez całe życie przyjmowałem 26 leków psychiatrycznych. Kto mnie przebije?

Leki przeciwdepresyjne:

MAOI: moklobemid 600 mg, fenelzyna 60 mg

SSRI: paroksetyna 40 mg, sertralina 100 mg, citalopram 10 mg

SNRI: wenlafaksyna 112,5 mg
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
kiedy zacząłeś farmakoterapię i jakie leki najlepiej działają?


@tamagotchi: zacząłem w 2011 r. (miałem 19 lat). Najlepiej działają oczywiście benzosy, ale nie chcą ich przepisywać lekarze i wiadomo, że jeśli będzie się je brało codziennie to tolerancja wzrośnie i przestaną działać. Poza tym, cuda potrafiły zdziałać niskie dawki sulpirydu (50 mg) oraz amisulprydu (25-150 mg). Jednak ich działanie szybko się wypala i potem działają znacznie słabiej.
  • Odpowiedz
Krótko przed wakacjami na yt trafiłem przez przypadek na filmik o łowieniu ryb na spławik, było to coś w rodzaju poradnika.

Od dwóch lat cierpię na nerwice i depresję. Mimo, że biorę leki, to ciężko mi było wyjść z domu, jedynie po jedzenie i jak musiałem coś załatwić. Dzięki tamtemu filmikowi kupiłem wędkę i pojechałem pierwszy raz na ryby. Doświadczeni wędkarze ze sklepu i z okolicznego łowiska wszystko mi wytłumaczyli i doradzali
JavierDaY - Krótko przed wakacjami na yt trafiłem przez przypadek na filmik o łowieni...

źródło: d2f235eb0a9645958b2eeea22e504ff7

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JavierDaY: super, że znalazłeś coś co Ci pomaga :) Ja zmagałem się z nerwicą lękową i wędkowanie też jest u mnie jednym z elementów, które pomagają mi z tego wyjść na dobre. Ja akurat na spinning tylko łapie ale czas spędzony nad wodą jest dla mnie jak medytacja. Dużo uczyłem się o uważności i praktykowanie tego podczas kręcenia kołowrotkiem mega dużo mi daje:) Wszystkiego dobrego i połamania! ;)
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jaki jest sens tego życia? Piszę to z perspektywy 31-letniego singla.
U większości osób pętla życa wygląda podobnie:
-> PRACA -> DOM -> jedzenie -> odpoczynek -> jakieś obowiązki -> pierdoły w czasie wolnym -> przygotowanie do pracy -> sen ->

J----y dzień świstaka, że zwariować można. W czasie wolnym zamiast zamulać w internecie to można sobie iść na rower czy do kina i to jest wielkie urozmaicenie tego szarego życia.
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jaki jest sens tego życia? Piszę to z perspek...

źródło: 2d32056acd0c626ac2772d73109295e8d30b6391076d8daa55d0783106a51e7d

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim bo życie nie ma sensu. W gruncie rzeczy twoje przemyślenia są po części związane z judeochrześcijańskim resentymentem spowodowanym brakiem większej meta-narracji (to zresztą nie jest nic odkrywczego co piszę, bo już Nietzsche zajmował się tym zagadnieniem).

Z drugiej stron, dlaczego potrzebujesz sensu do uzasadnienia swojej egzystencji, nasza rzeczywistość nie jest mistycznym i natchnionym miejscem, w którym pod koniec drogi czeka cię górnolotny morał.

Nom omen prostym i jednym rozwiązaniem do
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czuje się na dnie. Jestem tak bardzo nieszczęśliwy że nie potrafię tego znieść.
Jestem lekarzem, mam ponad 30 lat i zarabiam dobre pieniądze ale niestety nie stać mnie na kupno mieszkania, dorabiam się. Pracuje mnóstwo czasu.
Kochałem w zyciu dwie kobiety. Pierwsza zostawiła mnie w trakcie studiów dla innego starszego. Druga zostawiła mnie, bo byłem dla niej nudny. Potem okazało się że przez 4 lata związku nie kochala mnie i
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuje się na dnie. Jestem tak bardzo nieszczęśliwy że nie potrafię tego znieść.

okazało się że przez 4 lata związku nie kochala mnie i zdradzała cały czas z roznymi facetami.


@mirko_anonim: No to masz wytłumaczenie dla twojego samopoczucia. Dla mnie ostra patola ta sytuacja i psycha rozwalona na długi czas, przykro mi, że cię to spotkało.

Problemem nie jest to, że ktoś cię nie chce, tylko to, że straciłęś pewność siebie i poczucie
  • Odpowiedz
@Louisiana: Mimowolna wola walki chłopie. Ale może to i lepiej. Podobno wielu samobójców gdy skoczy żałuje tego ale wtedy jest za późno.
Polecam wierszyk z "bojacka horsemana" "View from the halfway down" gdzie fajnie opisali jakby to mogło wyglądać
  • Odpowiedz
Zacząłem brać trittico z uwagi na obniżone samopoczucie, zwłaszcza w weekendy, nie chciało mi się nic robić, oczywiście były momenty gorsze i lepsze, nie miałem myśli magicznych. Nic mi się nie chciało robić poza chodzeniem do pracy i raz na trzy tygodnie wyjście z kolegą na p--o. Czasem łapały mnie takie zwiechy związane z frustracją z samotności, że np jak widziałem jakąś parę zakochaną to taki ból wewnętrzny mnie łapał. Czasem mijał
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: trzymaj się jednego leku, nie przeskakuj z jednego na drugi ciągle i nie rób sobie przerw. Leki nie zmienią twojego życia - ty musisz je zmienić. Leki tylko ułatwiają podejmowanie zmian. No i idź na terapię - ostatnio napisałeś, że nie masz problemów wewnętrznych. Przeczytaj ten post, jakbyś czytał wiadomość od kolegi - czy ten kolega rzeczywiście nie ma problemów ze sobą?
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12 to ile masz lat za zmarnować życie to co opowiadasz To ja na twoim miejscu bym po prostu poszedł do dobrego psychologa sobie pogadać bo to są problemy z relacjami ludzkimi i to nie potrzeba psychiatry tylko psychologa psycholog leczy poprzez rozmowę widać że tego potrzebujesz
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak to możliwe że mam zerowe #libido od wielu lat, mimo dobrych wyników z badań?? 30 lat here.
Zero zainteresowania kobietami pod kątem seksualnym, nie ciągnie do p---o ani nic. Nadal chce mieć kobietę ale tematyka seksualna mnie brzydzi i czuje bardziej zażenowanie całą otoczką seksualną na żywo czy w internecie.
Jak mnie pamięć nie myli to kiedyś tak nie było a nawet jak patrzę na swoje wiadomości
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyjechałem za granicę, bo miałem kosę z ojcem alkusem a matka nie lepsza, bo choć nie piła to go wspierała a ja zawsze "ten niedobry" i "mam się podporządkować ojcu". Odkąd nie mieszkam z nimi to można powiedzieć, że relacje się poprawiły, ale i tak dzwonię raz na miesiąc, bo nie czuję jakiejś specjalnej więzi. Oni teraz chcą mnie odwiedzić, a ja za każdym razem mówię "nie". Gdy przyjeżdżam do Polski to

hhhhh

  • Nie zmieniaj zdania. Czasem asertywność się opłaca 92.9% (26)
  • Zaproś ich na odczepnego 7.1% (2)

Oddanych głosów: 28

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vanschout: robisz ankiety zamiast kierować się swoim rozumem?
Z tego co piszesz to nie chcesz ich tam widzieć, nigdy byś sam nie zaprosił, to chyba proste żeby nie ulegać presji

Żeby odnowa była grzeczna powiedz że mieszkasz w pokoju z czterema murzynami i nie ma więcej miejsc do spania, chyba że się spotkacie na mieście wypić kawę jak będą w okolicy
  • Odpowiedz
@Fjubens: Ogólnie te wszystkie poradniki jak to, czy PUA wszystko to są dodatki dodatków i posiadają marginalne znaczenie - to tak jakby jakaś osoba napisała przepis na ciasto, np sernik i napisała, że wszystko zależy ile dodasz kropel atraktora waniliowego. ;)
  • Odpowiedz
Biorę leki na dwubiegunowość i nie wolno mi zażywać alkoholu żeby nie dopuścić do nawrotu manii. Przez cały dzień, tydzień, miesiąc mam magiczne myśli i n-------m się jak książę. I mam w------e. W końcu mam w------e....
#samobojstwo #depresja #przegryw
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirekonfire: Leki pomagają i często ratują życie, ale największy ich problem jest taki, że leczą tylko objawy, a nie przyczynę. Dosłownie jakbyś wziął tabletkę na ból głowy - ból ustanie, ale przyczyna bólu (np. z odwodnienia lub braku snu) się nie zmieni. Współczesna psychiatria i metodyka leczenia zaburzeń jest bardzo wygodna: Jeśli pacjent przychodzi z chorobą X to przepisujemy mu lek Y. Jeśli lek nie podziała albo przestanie działać, to
  • Odpowiedz
  • 1
@Pucios87: przymierzałem się do tego kilka razy Ale przerasta mnie taki wpis. Działo się tak wiele że musiałbym książkę napisać. Szkoda zachodu dla pięciu mirków, ale miło że pamiętasz. ( )
  • Odpowiedz
Mirki, pilnie potrzebuję waszej pomocy - ktokolwiek może udzielić rady, błagam aby to zrobił. Zanim tylko pomyślicie, że kolejna zielonka i pewnie troll to od roku siedzenia tu bez konta właśnie teraz pierwszy raz je zakładam, bo nie mam pojęcia co już z tym wszystkim zrobić.

Sprawa jest następująca: Moja babcia od ponad miesiąca leży w szpitalu. Zaczęło się tak, że ogólnie była zdrowia, samodzielna, sama jeszcze pracowała w ogrodzie, opłacała rachunki
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach