@jakismadrynickpolacinsku: Pamiętam tę piosenkę bardzo dobrze, lubiłem ją bardzo zwłaszcza ten refren (w sumie to dalej lubię tylko nie pamiętałem tytułu). Ogólnie słysząc/widząc takie piosenki mam naprawdę wrażenie, że kiedyś ta muzyka ogólnie była taka bardziej pozytywna miała dużo więcej klimatu.
  • Odpowiedz
#dziecinstwo
Skarby dzieciństwa, ''ludziki'' którymi się bawiłem mając 4-5 lat ( ͠° ͟ل͜ ͡°)
Miałem jeszcze kilku, policjantów, Power Rangersy, Bionicle i inne ale tylko tych czterech twardzieli przetrwało ponad dwie dekady.
Nie pamiętam tylko dlaczego Batman ma czerwony ślad na ryjcu a policjant różową piąche xd
#nostalgia
PeriodFromVaginax9 - #dziecinstwo 
Skarby dzieciństwa, ''ludziki'' którymi się bawiłe...

źródło: IMG_20260227_114043[1]

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ah, kiedyś to było. Miało się zdrówko, znajomych, bardziej pozytywne podejście do życia. Nie trzeba było się męczyć z takimi problemami, co teraz. Kiedyś to było, ajjjj. Teraz to już tryb zombie i równa pochyła. Już coraz mniej ogarniam. Wszystko jakieś takieś...

#kiedystobylo #nostalgia #zalesie #dziecinstwo
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: To chyba moje największe marzenie - móc znów spojrzeć na świat oczami dziecka. Czystymi, niczym nie zbrukanymi, pełnymi radości z życia. Świat wtedy był tak piękny i pełen tej specyficznej magii, której już za nic nie umiem poczuć
  • Odpowiedz
@telegazeciarz: @raizo777 Eh, mam podobnie. Bardzo często wracam do dawnych lat, gdy zycie było prostsze. W sumie wciąż żyje w zawieszeniu między tym co było kiedyś a teraźniejszością, jakby nie mogąc się pogodzić, że minęło to bezpowrotnie. Mam sentyment do niektórych piosenek, do miejsc w moim mieście czy do osób, które widziałem ostatnio z 10-13 lat temu, a które teraz są przecież zupełnie innymi ludźmi niż wtedy. Nostalgia to
  • Odpowiedz
Jak byłem mały to mama mnie wysłała do warzywniaka po włoszczyzne a pod sklepem był taki pan mietek zul z kolegami oparty o stację transformatorową i zawsze jak przechodziłem obok niej to buczało i jak byłem mały to myslałem że to ten mietek tak buczy a nie żaden transformator i sie bardzo bałem do niego podejść

w każdym razie to wtedy pierwszy raz sprobowałem piwa bo mietek uznał że to będzie zabawne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie do ludzi którzy dorastali z rodzeństwem w jedym pokoju, wolelibyście mieć:

user42 - Pytanie do ludzi którzy dorastali z rodzeństwem w jedym pokoju, wolelibyście...

źródło: image

Pobierz

Pytanie do ludzi którzy dorastali z rodzeństwem w jedym pokoju, wolelibyście mieć:

  • ogromny wspólny pokój (ponad 20m2) 10.6% (9)
  • osobne pokoje 7m2 88.2% (75)
  • nie wiem/ obojętne 1.2% (1)

Oddanych głosów: 85

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, mam rozkminę z żoną, co dzieciom się bardziej przydaje w dorosłym życiu.
Wiadomo, że najlepiej jedno i drugie, ale gdybyście mogli i musieli zadecydować jako małe dzieci, co wasi rodzice wam wbiją do głowy, to która odpowiedź by to była?
#ankieta #rozkminy #dzieci #dziecinstwo

Gdyby koniecznie wybrać jedno z dwóch, to co przyda się dziecku bardziej?

  • Nikt się o ciebie nie zatroszczy za ciebie. 55.6% (25)
  • Zawsze możesz liczyć na moją pomoc. 44.4% (20)

Oddanych głosów: 45

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inozytol o kurde, trudne się wylosowało. Chyba jednak postawiłbym najpierw na rozwijanie samodzielności i dopiero na drugim miejscu wsparcie.
Rodzice nie mogą wiecznie wspierać dzieci i w końcu kiedyś ich zabraknie - właśnie tym jest dorosłość.
Z drugiej strony poczucie wsparcia buduje pewność siebie, jeśli wiedzą, że im się noga powinie, to mogą to wsparcie uzyskać.
Tak naprawdę to odpowiednie wykorzystanie wsparcia (przede wszystkim akceptacja tego, że rzeczy mogą się nie
  • Odpowiedz
@DoktorMorela: Ja byłem szkolnym patusem i prześladowałem przegrywów.Teraz mam żonę,dziecko,pracę za lekko ponad średnią krajową,mieszkanie bez kredytu i fajny samochód.A przegrywy są nadal przegrywami i mieszkają w wieku 35 lat z rodzicami tłukąc się w gównopracach
  • Odpowiedz
✨️ Prywatna czy publiczna szkoła? Dylemat rodzica
Cześć,
za 2,5 roku moje dziecko pójdzie do podstawówki, a że do prywatnych szkół podobno trzeba zapisywać się z dużym wyprzedzeniem, robię research już teraz.

Rozważam prywatną podstawówkę ok. 4 km od domu vs publiczną rejonową.

Kilka
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jak Cię stać, ślij do prywatnej.

1. relacje po szkole to głównie dzieci z podwórka, czyli teraz z piaskownicy, potem z przedszkola. Te relacje zostaną. Częściowo to tutaj już tutaj jest styczność z patolą.
2. Jak mieszkasz w mieście, na piechotę zaprowadzasz, jak poza, to hmm są szkolne busy, ale hehe jak do państwowej spoza rejonu zapiszesz, to sam zawozisz. Do prywatnej wiadomka, sam.
3/4 W prywatnej jest o
  • Odpowiedz