Jak byłem mały to mama mnie wysłała do warzywniaka po włoszczyzne a pod sklepem był taki pan mietek zul z kolegami oparty o stację transformatorową i zawsze jak przechodziłem obok niej to buczało i jak byłem mały to myslałem że to ten mietek tak buczy a nie żaden transformator i sie bardzo bałem do niego podejść

w każdym razie to wtedy pierwszy raz sprobowałem piwa bo mietek uznał że to będzie zabawne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie do ludzi którzy dorastali z rodzeństwem w jedym pokoju, wolelibyście mieć:

user42 - Pytanie do ludzi którzy dorastali z rodzeństwem w jedym pokoju, wolelibyście...

źródło: image

Pobierz

Pytanie do ludzi którzy dorastali z rodzeństwem w jedym pokoju, wolelibyście mieć:

  • ogromny wspólny pokój (ponad 20m2) 9.9% (8)
  • osobne pokoje 7m2 88.9% (72)
  • nie wiem/ obojętne 1.2% (1)

Oddanych głosów: 81

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, mam rozkminę z żoną, co dzieciom się bardziej przydaje w dorosłym życiu.
Wiadomo, że najlepiej jedno i drugie, ale gdybyście mogli i musieli zadecydować jako małe dzieci, co wasi rodzice wam wbiją do głowy, to która odpowiedź by to była?
#ankieta #rozkminy #dzieci #dziecinstwo

Gdyby koniecznie wybrać jedno z dwóch, to co przyda się dziecku bardziej?

  • Nikt się o ciebie nie zatroszczy za ciebie. 54.5% (24)
  • Zawsze możesz liczyć na moją pomoc. 45.5% (20)

Oddanych głosów: 44

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inozytol o kurde, trudne się wylosowało. Chyba jednak postawiłbym najpierw na rozwijanie samodzielności i dopiero na drugim miejscu wsparcie.
Rodzice nie mogą wiecznie wspierać dzieci i w końcu kiedyś ich zabraknie - właśnie tym jest dorosłość.
Z drugiej strony poczucie wsparcia buduje pewność siebie, jeśli wiedzą, że im się noga powinie, to mogą to wsparcie uzyskać.
Tak naprawdę to odpowiednie wykorzystanie wsparcia (przede wszystkim akceptacja tego, że rzeczy mogą się nie
  • Odpowiedz
@DoktorMorela: Ja byłem szkolnym patusem i prześladowałem przegrywów.Teraz mam żonę,dziecko,pracę za lekko ponad średnią krajową,mieszkanie bez kredytu i fajny samochód.A przegrywy są nadal przegrywami i mieszkają w wieku 35 lat z rodzicami tłukąc się w gównopracach
  • Odpowiedz
✨️ Prywatna czy publiczna szkoła? Dylemat rodzica
Cześć,
za 2,5 roku moje dziecko pójdzie do podstawówki, a że do prywatnych szkół podobno trzeba zapisywać się z dużym wyprzedzeniem, robię research już teraz.

Rozważam prywatną podstawówkę ok. 4 km od domu vs publiczną rejonową.

Kilka
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jak Cię stać, ślij do prywatnej.

1. relacje po szkole to głównie dzieci z podwórka, czyli teraz z piaskownicy, potem z przedszkola. Te relacje zostaną. Częściowo to tutaj już tutaj jest styczność z patolą.
2. Jak mieszkasz w mieście, na piechotę zaprowadzasz, jak poza, to hmm są szkolne busy, ale hehe jak do państwowej spoza rejonu zapiszesz, to sam zawozisz. Do prywatnej wiadomka, sam.
3/4 W prywatnej jest o
  • Odpowiedz
Siedzę sobie na WiFi i właśnie mam nostalgiczny moment, bo przypomniało mi się że pierwszy internet kablowy jaki posiadałem u siebie w domu, był z UPC. Całe 256 kbps, potem było podnoszone do 512 kbps, następnie było już 2 Mb/s etc.

Przeskok technologiczny przez ostatnie 20 lat jest po prostu niesamowity, siedzę bez żadnego kabla, na WiFi i mam dostępna pod ręką surrealistyczną prędkość internetu, korzystam z telefonu który ma kilkunastokrotnie lepszy
Notabene - Siedzę sobie na WiFi i właśnie mam nostalgiczny moment, bo przypomniało mi...

źródło: image_picker_B08C4BB0-DBA5-40E1-8375-F76E3BF231EC-89122-00000EA3764D51EC

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Hicur

Też tak myślałem, potem zdałem sobie sprawę że jakby ta moja nostalgia nie brała góry to nie muszę mieć 200 kont na 200 forach, tylko mam jedno konto np na Facebook i tam mam wszystko czego potrzebuje, od grupek tematycznych po bajtowe. Jedynym problem który zauważam jest znany z for dział hydepark, czyli rozmowy o wszystkim. Problemem jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, bo w komentarzach nagle zaczyna robić się wojenka
  • Odpowiedz
@Notabene: Mnie osobiście grupki na FB zniechęciły przez wspomniane wojenki, często wymysły adminów, problemy z odpowiedzią oraz w szczególności bardzo słabe wyszukiwanie. Ogólnie jakoś starsze treści ciężko mi wynajdywać.
Z drugiej strony dawniej szukając np, odpowiedzi na pytanie jak zmienić rozdzielczość ekranu lub wyjście na HDMI, wypisywałem pytanie w google a odpowiedź czekała na jednym z forów. A teraz trzeba szukać po grupkach, algorytm na siłę dopasowuje wyniki wyszukiwania do
  • Odpowiedz
ło kurdę, ależ mnie to uderzyło. Czasami niektóre przedmioty mają wyjątkową moc przywracani wspomnień. Pamiętam jak oglądałem np. trójwymiarowe obrazki przez okulary spektrometryczne i wydawało mi się że tam jestem. :) zdjęcie zestawu w komciu.

#nostalgia #kiedystobylo #dziecinstwo #zabawki
qeti - ło kurdę, ależ mnie to uderzyło. Czasami niektóre przedmioty mają wyjątkową mo...

źródło: hgfgs

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qeti: o paanie, aleś nostalgię przywołał, kiedyś mnie matka takie cudo kupiła, to pudło było ode mnie wtedy z 5 razy większe, jak niosła to przez pół osiedla to myślałem ze innym dzieciakom d--y pękną, ja zaś byłem taki dumny z prezentu

optyczna ława ciekawiła bardzo, okulary 3 d i ta teksturka z kolorowymi kliszami, mikroskop, zamiana soczewek dla jaj :) ech
jak już byłem dorosły to oddałem dalej innemu
  • Odpowiedz
Miał to być mój komentarz do filmu na głównej o samotnym panu zagadniętym przez fotografa, ale wyszła mi jakaś epopeja, więc postanowiłem, że rozpiszę się tutaj.

Jestem dopiero przed 40, ale też nie mam żadnych przyjaciół jak wyżej wspomniany facet i jeśli się głębiej zastanowię to nigdy nie miałem i jakoś nie widzę obecnie szansy żebym kiedyś miał. Miałem dużo kolegów i nawet koleżanek, byłem lubiany, ale nigdy nie było w tym czegoś
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@astrodamus: Dzięki i trzymam kciuki za Ciebie. Na studiach pracowałem jako barman i też byłem na początku tej drogi, ale w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że mogę się stać taki jak ojciec, co mnie przeraziło. Od tamtej pory zastanawiam się "co zrobiłby mój ojciec w tej sytuacji" i robię dokładnie odwrotnie. Przynajmniej na tyle się przydało jego smutne życie.
  • Odpowiedz